Najciekawszym elementem ma być system detekcji, który rozpozna, jaki model tramwaju właśnie wjechał na stanowisko. Dzięki temu szczotki precyzyjnie dopasują się do kształtu przodu, tyłu oraz boków konkretnego pojazdu. Można więc mieć nadzieję, że niedomyte smugi staną się rzadkim widokiem, a cały proces techniczny pójdzie po prostu szybciej.
Ekologia na dachu i w rurach
Inwestycja ma być pokazem proekologicznego podejścia do gospodarki komunalnej. Myjnia zostanie wyposażona w zamknięty obieg wody, co w połączeniu z systemem jej podczyszczania ma drastycznie zmniejszyć ogólne zużycie tego zasobu.
Co więcej, do kąpieli wagonów wykorzystywana będzie woda deszczowa. Żeby było jeszcze nowocześniej, na dachu obiektu pojawią się panele fotowoltaiczne. Energia ze słońca ma pomóc w zasileniu urządzeń, co przy obecnych cenach prądu wydaje się ruchem nie tyle modnym, co po prostu rozsądnym.
Kiedy koniec wielkiego sprzątania
Na efekty tych zmian trzeba będzie jeszcze chwilę poczekać. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z harmonogramem, zakończenie robót i oficjalne odebranie nowej myjni nastąpi w trzecim kwartale 2026 roku.
Pozostaje liczyć na to, że do tego czasu stara infrastruktura wytrzyma napór kurzu, a nowa inwestycja rzeczywiście sprawi, że żoliborskie składy będą lśnić tak, jak zapowiadają urzędnicy.