Jak informuje urząd miasta, na STP Mory trzeba sprawdzić 20 km nowo położonych torów. Zanim jednak lokomotywa i wagony podziemnej kolejki przejadą po szynach, konieczne są prace przygotowawcze, w tym pomiary tzw. skrajni torowej.
Pierwszy jedzie skrajnik
Jak wygląda przygotowanie nowych torowisk metra do testów? Pierwszym krokiem jest formalne dopuszczenie torów do eksploatacji przez kierownika robót torowych. Następnie przeprowadzane są szczegółowe pomiary tzw. skrajni torowej, czyli przestrzeni niezbędnej do bezpiecznego poruszania się pojazdów szynowych. Specjalistyczny pojazd pomiarowy, tzw. skrajnik, sprawdza na całej długości toru, czy żaden element infrastruktury nie narusza wymaganych parametrów bezpieczeństwa, czyli np. nie wystaje lub odstaje na tyle, żeby uniemożliwić bezkolizyjny przejazd pojazdu.
Wymiary skrajnika nie są stałe – urządzenie dostosowuje swoje parametry do geometrii toru, ponieważ wymagania dotyczące skrajni zmieniają się w zależności od miejsca pomiaru. Na odcinkach prostych skrajnia ma stały wymiar, natomiast na łukach konieczne jest uwzględnienie jej poszerzenia. Wynika to z charakterystyki ruchu pojazdów szynowych – wagony o określonej długości podczas przejazdu przez łuk nie poruszają się dokładnie po osi toru, lecz zajmują większą przestrzeń. W praktyce oznacza to, że na łukach wymagany obszar wolny od przeszkód jest większy niż na odcinkach prostych.
Po zakończeniu pomiarów sporządzany jest tzw. protokół skrajni – potwierdzający, że wszystkie urządzenia i elementy budowlane znajdują się poza obszarem przejazdu pociągu. Podpisanie dokumentu umożliwia rozpoczęcie przejazdów testowych.
Na tory drugiej linii metra wyjeżdża żółta lokomotywa
Po zakończeniu pomiarów na tory STP Mory wjeżdża lokomotywa techniczna. Jej zadaniem jest sprawdzenie działania urządzeń sterowania ruchem pojazdów (SRP), w tym czujników, pętli pomiarowych oraz innych systemów odpowiedzialnych za bezpieczne prowadzenie ruchu. Pętle pomiarowe umożliwiają wykrywanie przejeżdżających pojazdów i określanie ich położenia na torze, dlatego podczas jazd weryfikowana jest m.in. zgodność parametrów z dokumentacją projektową. Pozwoli to potwierdzić, że system prawidłowo rejestruje moment wjazdu i wyjazdu pociągu z danego odcinka toru oraz skutecznie współpracuje z urządzeniami sterowania ruchem.
Na tym etapie do przeprowadzenia testów wystarczający jest przejazd samej lokomotywy, ponieważ testy te są prowadzone bez zasilania z tzw. trzeciej szyny.
Po testach z użyciem lokomotywy na tor prób wprowadzony zostanie pełen skład metra. Na STP Mory nastąpi to na początku tegorocznych wakacji. Obecność pociągu pozwoli na kompleksową weryfikację infrastruktury torowej, urządzeń sterowania ruchem oraz pozostałych systemów technicznych odpowiedzialnych za funkcjonowanie przyszłej linii.
Zgodnie z harmonogramem inwestycji jesienią testy zostaną rozszerzone o przejazdy w tunelach metra. Procedura będzie analogiczna do tej prowadzonej obecnie na terenie stacji techniczno-postojowej i obejmie m.in. sprawdzenie skrajni, infrastruktury torowej oraz systemów bezpieczeństwa.
Jazdy testowe są standardowym etapem realizacji inwestycji metra. Pozwalają wykryć i usunąć ewentualne nieprawidłowości jeszcze przed rozpoczęciem regularnej eksploatacji, a także potwierdzić gotowość infrastruktury do przewozu pasażerów.