1.2°C
1002.2 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Pokazała skandaliczne warunki pracy kierowców ZTM. „Toi toi” na mrozie wstydliwym problemem Warszawy

Publikacja: 26.01.2026 14:30

Nowoczesny tabor komunikacji miejskiej w Warszawie to przeciwieństwo warunków pracy kierowców

Nowoczesny tabor komunikacji miejskiej w Warszawie to przeciwieństwo warunków pracy kierowców

Foto: mat. pras.

Warszawa chwali się nowoczesną komunikacją, ale jej kierowcy wciąż pracują w realiach z poprzedniej epoki. Brud, mróz i walka o godność – kierowcy autobusów przerywają milczenie w sprawie skandalicznych warunków socjalnych i sanitarnych.

Warszawa od lat buduje wizerunek nowoczesnej, europejskiej metropolii, która stawia na ekologię i komfortowy transport publiczny. Nowe składy metra, nowoczesne tramwaje i elektryczne autobusy mają być wizytówką miasta, którym z dumą zarządza Rafał Trzaskowski. Jednak za fasadą lśniących karoserii i cyfrowych wyświetlaczy kryje się rzeczywistość, która z nowoczesnością nie ma nic wspólnego.

To rzeczywistość tysięcy kierowców, którzy każdego dnia dbają o to, by Warszawiacy dotarli do celu, a którzy sami, w czasie zasłużonej przerwy, muszą mierzyć się z warunkami urągającymi ludzkiej godności.

Głos zza kierownicy warszawskiego autobusu

Wszystko zaczęło się od emocjonalnego, ale niezwykle merytorycznego wpisu autorki bloga „Ania kierowniczka”, która od miesięcy nosiła się z zamiarem upublicznienia prawdy o swojej codzienności. Autorka podkreśla, że ani ona, ani jej koledzy po fachu nie oczekują litości, lecz elementarnego szacunku.

W dobie trzeciej dekady XXI wieku standardem dla kierujących autobusami w stolicy Polski wciąż pozostają przenośne toalety typu toi toi. Opisy przedstawione przez kobietę są drastyczne i działają na wyobraźnię: przy kilkunastostopniowych mrozach kierowcy zmuszeni są korzystać z zamarzniętych plastikowych kabin, w których temperatura nie różni się od tej na zewnątrz.

Dla kobiet pracujących w tym zawodzie sytuacja jest jeszcze trudniejsza. Ania opisuje upokarzającą procedurę, w której podczas mroźnej nocy kobieta musi wchodzić do nieoświetlonej, często niezamykającej się kabiny z latarką w zębach. Brak bieżącej wody i odpowiednich warunków sanitarnych staje się barierą nie do przeskoczenia w okresach menstruacji czy w trakcie walki z zapaleniem pęcherza, które jest bezpośrednim skutkiem pracy w takich warunkach.

Reklama
Reklama

Kierowcy zauważają gorzki paradoks: kontrolerzy ZTM skrupulatnie sprawdzają temperaturę wewnątrz pojazdów, by pasażerowie podróżowali w cieple, podczas gdy te same służby całkowicie ignorują fakt, że pracownik musi załatwiać potrzeby fizjologiczne „w locie” na mrozie.

Obietnice bez pokrycia i odległe terminy

W środowisku kierowców krąży informacja, że obecny stan rzeczy ma ulec zmianie do końca kwietnia 2026 roku. To właśnie wtedy mają zostać oddane do użytku nowoczesne pomieszczenia socjalne lub wynajęte odpowiednie punkty na wszystkich pętlach. Jednak autorka bloga, podobnie jak wielu jej współpracowników, patrzy na te zapowiedzi z dużym sceptycyzmem. Mimo, że w niektórych lokalizacjach widać pierwsze ruchy inwestycyjne, na większości pętli wciąż królują plastikowe budki dostępne dla absolutnie każdego przechodnia.

Kierowcy obawiają się, że bez odpowiedniego nagłośnienia sprawy przez media i presji społecznej, data 1 maja 2026 roku okaże się jedynie kolejną niespełnioną obietnicą, a oni sami wciąż będą musieli marzyć o ciepłej wodzie i miejscu, gdzie mogliby bezpiecznie zjeść posiłek.

Oficjalna interwencja u Trzaskowskiego

Sprawa przestała być jedynie internetowym apelem w momencie, gdy na biurko Rafała Trzaskowskiego trafiła oficjalna interpelacja radnej. Dokument sporządzony przez Kamilę Gołębiowską, wiceprzewodniczącą Rady m.st. Warszawy, nadaje problemowi wagę polityczną. Radna w mocnych słowach punktuje zaniedbania miasta, twierdząc wprost, że obecne warunki urągają godności człowieka i łamią podstawowe przepisy pracownicze. W interpelacji czytamy, że tak niegodne traktowanie grupy zawodowej dbającej o funkcjonowanie miasta nie przystaje do obrazu nowoczesnej stolicy, którym prezydent Trzaskowski tak chętnie szczyci się na arenie międzynarodowej.

Reklama
Reklama

Radna Gołębiowska domaga się od władz miasta konkretnych odpowiedzi na dwa kluczowe pyta:

  • Po pierwsze, oczekuje wyjaśnień, w jaki sposób ZTM obecnie zapewnia opiekę socjalną na wszystkich pętlach końcowych.
  • Po drugie, żąda przedstawienia wiążącego harmonogramu działań i ostatecznych terminów realizacji nowych inwestycji.

To pismo zmusza ratusz do zajęcia oficjalnego stanowiska w sprawie, która do tej pory była przez urzędników przemilczana.

Toi toi dla każdego, czyli standard daleki od Europy

Jednym z najbardziej palących problemów poruszonych w obu dokumentach jest fakt, że toalety przenośne na pętlach są ogólnodostępne. W praktyce oznacza to, że kierowca, dysponujący zaledwie kilkuminutową przerwą, często nie może skorzystać z obiektu, ponieważ jest on zajęty przez osoby postronne lub znajduje się w stanie uniemożliwiającym bezpieczne użycie.

Reklama
Reklama

Brak zamykanych, dedykowanych wyłącznie pracownikom pomieszczeń socjalnych z dostępem do ciepłej wody to standard, który funkcjonuje w innych stolicach Unii Europejskiej. Warszawa, aspirująca do miana lidera regionu, w tej konkretnej kwestii wydaje się tkwić w głębokiej przeszłości, oszczędzając na najbardziej podstawowych potrzebach swoich pracowników.

Reklama
Reklama