-2.4°C
1002 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Nieprawidłowości w Schronisku na Paluchu. „Stan techniczny stwarza zagrożenie dla ludzi i zwierząt”. Zawiadomiono prezydenta

Publikacja: 26.01.2026 08:00

Radna Marta Szczepańska stawia szereg pytań do Rafała Trzaskowskiego o nieprawidłowości w Schronisku

Radna Marta Szczepańska stawia szereg pytań do Rafała Trzaskowskiego o nieprawidłowości w Schronisku na Paluchu

Foto: UM Warszawa

Podczas gdy oczy Polski zwrócone są na dramat zwierząt ze schronisk w Sobolewie i Bytomiu, kryzys dotyka również warszawski Paluch. Radna Marta Szczepańska alarmuje: niszczejąca infrastruktura zagraża życiu zwierząt, a obiecane inwestycje utknęły w martwym punkcie.

Ataki ekstremalnych mrozów obnażyły drastyczną prawdę o kondycji wielu placówek, które w teorii powinny być bezpieczną przystanią dla skrzywdzonych czworonogów. Jednak to, co wydarzyło się w ostatnich tygodniach, wykracza poza ramy zwykłych zaniedbań. Polska stanęła w obliczu ogólnokrajowej debaty nad systemową niewydolnością schronisk, a cień podejrzeń padł nie tylko na prywatne placówki w małych miejscowościach, ale również na warszawskie Schronisko na Paluchu.

Mapa wstydu – od Sobolewa po Bytom

Obecna dyskusja o dobrostanie zwierząt to efekt obrazów, które wstrząsnęły opinią publiczną na początku roku. Punktem zapalnym stało się schronisko Happy Dog w Sobolewie, gdzie w wyniku interwencji aktywistów i policji odkryto zwierzęta przymarzające do podłoża i skrajnie wycieńczone.

Decyzja o natychmiastowym zamknięciu obiektu 24 stycznia 2026 roku oraz postawienie właścicielowi zarzutów znęcania się ze szczególnym okrucieństwem stały się impulsem dla samego szczytu władzy. Nawet premier Donald Tusk zapowiedział bezwzględne rozliczenie osób odpowiedzialnych za ten dramat. Równolegle w Bytomiu wybuchł konflikt, który pokazał inny wymiar problemu – administracyjną niemoc. Tamtejsza placówka w Miechowicach stała się polem bitwy między zarządcą a miastem o pękające ściany i zalane boksy, co ostatecznie doprowadziło do rozwiązania umowy przez prezydenta Mariusza Wołosza w połowie stycznia.

Co dzieje się w Schronisku na Paluchu?

Wróćmy jednak do Schroniska na Paluchu. 5 stycznia 2026 roku, radna Marta Szczepańska złożyła oficjalną interpelację do prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Dokument ten rzuca surowe światło na warunki panujące w teoretycznie najlepiej dofinansowanym schronisku w kraju. Radna wprost wskazuje na fatalny stan techniczny niektórych boksów, które w jej ocenie stwarzają realne niebezpieczeństwo zarówno dla zwierząt, jak i opiekujących się nimi ludzi. Opisywana przez nią zniszczona infrastruktura to m.in. zardzewiałe metalowe konstrukcje i przestarzałe, trudne w obsłudze drzwi.

Szczególnie poruszający jest fakt, że w tych właśnie niszczejących klatkach przebywały psy z problemami behawioralnymi, a więc zwierzęta najbardziej wrażliwe, które wymagają stabilnego i bezpiecznego otoczenia do powrotu do równowagi psychicznej.

Reklama
Reklama
Schronisko na Paluchu. Radna wprost wskazuje na fatalny stan techniczny niektórych boksów.

Schronisko na Paluchu. Radna wprost wskazuje na fatalny stan techniczny niektórych boksów.

Foto: UM Warszawa

„Niedasizm” i złamane obietnice

Radna przypomina, że podczas posiedzenia Komisji Ochrony Środowiska radni otrzymali jasne zapewnienie: wspomniane boksy zostaną wymienione lub całkowicie wyłączone z użytku. Od tej deklaracji minęło już kilkanaście miesięcy, a rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te obietnice. Boksy nadal są eksploatowane, a psy wciąż trafiają do klatek, które już dawno powinny znaleźć się na złomowisku.

Ten mechanizm opieszałości niebezpiecznie przypomina sytuację z Bytomia, gdzie również przez miesiące ignorowano sygnały o pogarszającej się infrastrukturze, aż doprowadziło to do paraliżu placówki. W Warszawie argumentem hamującym zmiany jest od lat nieuregulowany status gruntów, przez co miasto nie może przygotować kompleksowej rewitalizacji terenu.

Rozbudowa Schroniska na Paluchu miała zakończyć się w 2024 roku. W Warszawie argumentem hamującym zm

Rozbudowa Schroniska na Paluchu miała zakończyć się w 2024 roku. W Warszawie argumentem hamującym zmiany jest od lat nieuregulowany status gruntów, przez co miasto nie może przygotować kompleksowej rewitalizacji terenu.

Foto: UM Warszawa

Inwestycyjne znaki zapytania

Problemy techniczne to tylko wierzchołek góry lodowej, pod którą kryją się opóźnione inwestycje kluczowe dla poprawy standardów opieki. Radna Szczepańska w swoim piśmie stawia szereg niewygodnych pytań o budynek geriatrii, który miał być wytchnieniem dla najstarszych i najbardziej schorowanych mieszkańców schroniska. Choć inwestycja powinna być na finiszu, wciąż nie ma jasności co do odbiorów technicznych i realnego terminu oddania obiektu do użytku. Podobna niepewność unosi się nad projektem nowej kociarni na Wawrze. Dokumentacja techniczna i harmonogram prac wydają się być wciąż w fazie zawieszenia.

Reklama
Reklama