Popkultura znów próbuje oswoić papierosa i nadać mu aurę stylu oraz buntu. Na fali nostalgii za latami 90. wraca estetyka „dirty glamour” – zmysłowa, nieco chaotyczna, balansująca między luksusem a nonszalancją. Charakterystyczne dla ikon tamtej epoki, takich jak Kate Moss, rozmazany makijaż, potargane włosy i papieros trzymany niedbale w dłoni ponownie pojawiają się na okładkach magazynów, w teledyskach czy popularnych serialach i filmach platform streamingowych. Sam powrót estetyki sprzed dekad można potraktować jako modowy trend. Problem zaczyna się wtedy, gdy wraz z nim wraca romantyzowanie nałogu. Tym bardziej, że ten przekaz trafia dziś na wyjątkowo podatny grunt. Statystyki są alarmujące: ponad połowa polskich uczniów ma już za sobą pierwszy kontakt z papierosem, a regularnie pali co trzynasty nastolatek w wieku 13–15 lat. Sytuacji nie poprawiają przepisy, które w praktyce okazują się dziurawe. Młodzi ludzie bez większego trudu kupują wyroby tytoniowe w sklepach, mimo obowiązku weryfikacji wieku. Coraz większym problemem staje się także sprzedaż prowadzona poza oficjalnym obiegiem – przez komunikatory i media społecznościowe.

W tym kontekście akcja „Oddech”, organizowana przez warszawskie Studio Jaskółka, wydaje się nie tylko potrzebna, ale wręcz konieczna. Jak podkreślali organizatorzy podczas otwarcia wystawy, skoro popkultura potrafi nadać destrukcji atrakcyjną formę, to kultura i sztuka powinny umieć ten czar rozbroić. Ekspozycja przypomina o tym, co od lat potwierdzają badania naukowe: choć poszczególne wyroby nikotynowe różnią się stopniem toksyczności, żadne nie powinny być dostępne dla dzieci i młodzieży.

Twórcy wystawy unikają jednak moralizatorskiego tonu. Zamiast tego proponują immersyjną przestrzeń skłaniającą do refleksji. Na miejscu można zobaczyć m.in. prace z serii „Smokers” Mishy Waks, emocjonalne tkaniny Kasi Artymowskiej czy zielone rzeźby Habitat Collective. Integralną częścią wydarzenia są również bezpłatne zajęcia oddechowe w technice DMCO prowadzone przez instruktora Dariusza Małojło. Ich celem jest wyciszenie układu nerwowego i głęboka regeneracja organizmu.

Wystawę można odwiedzać bezpłatnie. To dobra okazja, by choć na chwilę zatrzymać się w pędzącym mieście, odetchnąć pełniej i z dystansem spojrzeć na iluzje, które współczesna popkultura sprzedaje dziś jako symbol wolności, stylu i piękna.