0.9°C
1017.7 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Nocny wandalizm zakończony aresztem

Publikacja: 21.02.2026 13:00

Grupa zaatakowała funkcjonariuszy, chcąc zmusić ich do odstąpienia od czynności służbowych. Patrol m

Grupa zaatakowała funkcjonariuszy, chcąc zmusić ich do odstąpienia od czynności służbowych. Patrol musiał użyć środków przymusu bezpośredniego, aby zapanować nad sytuacją.

Foto: pexels.com

Interwencja policji wobec nietrzeźwej grupy osób, które niszczyły mienie i blokowały drogę, przerodziła się w szarpaninę. Napastnicy zostali obezwładnieni, a najbardziej agresywny z nich spędzi najbliższe dwa miesiące w areszcie.

Policjanci z Mińska Mazowieckiego otrzymali wezwanie dotyczące grupy osób stwarzających zagrożenie na jednej z ulic. Zgłoszenie było niepokojące: wandale niszczyli paczkomat, rozbijali butelki, a także ustawiali kosze na śmieci na środku jezdni. Niektórzy z nich kładli się bezpośrednio na asfalcie, co przy nocnych warunkach i ograniczonej widoczności mogło skończyć się tragicznie dla nich oraz nadjeżdżających kierowców.

Badanie alkomatem wyjaśniło powód skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania.

Agresja wobec funkcjonariuszy

Na miejscu mundurowi zastali cztery osoby: 17-letnią dziewczynę oraz trzech mężczyzn w wieku od 18 do 29 lat. Próba przywrócenia porządku i wydawane polecenia spotkały się z gwałtownym oporem. Grupa zaatakowała funkcjonariuszy, chcąc zmusić ich do odstąpienia od czynności służbowych. Patrol musiał użyć środków przymusu bezpośredniego, aby zapanować nad sytuacją. Napastnicy zostali obezwładnieni i zatrzymani, a policjanci, mimo dynamicznego starcia, nie odnieśli poważnych obrażeń.

Promile i surowe konsekwencje

Badanie alkomatem wyjaśniło powód skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania. Cała czwórka była pod wpływem alkoholu. Wyniki wskazywały od ponad jednego do niemal dwóch promili w organizmach zatrzymanych. Najwyższe stężenie alkoholu, przekraczające dwa promile, odnotowano u 25-latka i 17-latki.

Reklama
Reklama

Zatrzymani trafili do policyjnej celi, gdzie po wytrzeźwieniu usłyszeli prokuratorskie zarzuty. Wobec nastolatki zastosowano dozór policyjny. Najpoważniejsze konsekwencje poniósł 29-latek, w którego przypadku sąd, na wniosek policji i prokuratury, zdecydował o dwumiesięcznym areszcie tymczasowym.

Bezpieczeństwo jest wspólną sprawą

Policja przypomina, że każde naruszenie nietykalności funkcjonariusza oraz akty wandalizmu będą spotykać się ze stanowczą reakcją. Funkcjonariusze apelują jednocześnie do mieszkańców o reagowanie na przejawy agresji w przestrzeni publicznej. Przypominają również, że stan nietrzeźwości nie stanowi okoliczności łagodzącej w przypadku łamania prawa i stwarzania zagrożenia dla życia innych osób.

Reklama
Reklama