Policjanci z Mińska Mazowieckiego otrzymali wezwanie dotyczące grupy osób stwarzających zagrożenie na jednej z ulic. Zgłoszenie było niepokojące: wandale niszczyli paczkomat, rozbijali butelki, a także ustawiali kosze na śmieci na środku jezdni. Niektórzy z nich kładli się bezpośrednio na asfalcie, co przy nocnych warunkach i ograniczonej widoczności mogło skończyć się tragicznie dla nich oraz nadjeżdżających kierowców.
Badanie alkomatem wyjaśniło powód skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania.
Agresja wobec funkcjonariuszy
Na miejscu mundurowi zastali cztery osoby: 17-letnią dziewczynę oraz trzech mężczyzn w wieku od 18 do 29 lat. Próba przywrócenia porządku i wydawane polecenia spotkały się z gwałtownym oporem. Grupa zaatakowała funkcjonariuszy, chcąc zmusić ich do odstąpienia od czynności służbowych. Patrol musiał użyć środków przymusu bezpośredniego, aby zapanować nad sytuacją. Napastnicy zostali obezwładnieni i zatrzymani, a policjanci, mimo dynamicznego starcia, nie odnieśli poważnych obrażeń.
Promile i surowe konsekwencje
Badanie alkomatem wyjaśniło powód skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania. Cała czwórka była pod wpływem alkoholu. Wyniki wskazywały od ponad jednego do niemal dwóch promili w organizmach zatrzymanych. Najwyższe stężenie alkoholu, przekraczające dwa promile, odnotowano u 25-latka i 17-latki.