Do zatrzymania doszło 17 lutego podczas rutynowych działań prowadzonych przez funkcjonariuszy z Placówki Straży Granicznej w Warszawie. W trakcie weryfikacji dokumentów 51-letniego obywatela Tadżykistanu okazało się, że posługuje się on nieważnym paszportem biometrycznym. Dodatkowo znajdujące się w dokumencie wizy typu D, wydane przez organy rumuńskie i węgierskie, również utraciły już swoją ważność.
Cudzoziemiec był objęty rocznym zakazem przebywania w strefie Schengen i nie zastosował się do niego.
Zlekceważona decyzja o opuszczeniu kraju
Dalsze sprawdzenia w systemach informatycznych wykazały, że mężczyzna nie jest osobą nieznaną służbom migracyjnym. Już rok wcześniej otrzymał on oficjalną decyzję zobowiązującą go do powrotu do kraju pochodzenia. Dokument ten wiązał się z rocznym zakazem wjazdu na terytorium państw obszaru Schengen. Cudzoziemiec nie zastosował się jednak do nałożonego obowiązku i kontynuował nielegalny pobyt w Polsce.
Pistolet pneumatyczny trafi do ekspertyzy
Podczas prowadzonych czynności funkcjonariusze natrafili na przedmiot, który wzbudził ich szczególne zainteresowanie – broń pneumatyczną. Została ona zabezpieczona jako dowód w sprawie i przekazana do specjalistycznych badań laboratoryjnych. Eksperci mają za zadanie określić dokładne parametry techniczne urządzenia oraz sprawdzić, czy jego posiadanie wymagało rejestracji zgodnie z aktualnymi przepisami ustawy o broni i amunicji.