Dodatkowo 85 proc. Warszawiaków oczekuje rozbudowy i modernizacji sieci tramwajowej, metra oraz kolei podmiejskiej.
Wyzwania parkingowe i przestrzeń miejska
Oprócz korków, istotnymi uciążliwościami dla mieszkańców stolicy są brak wolnych miejsc parkingowych (74 proc.) oraz zastawianie chodników przez pojazdy (63 proc.). Badanie Clean Cities wskazuje, że 76 proc. mieszkańców Warszawy oczekuje bardziej restrykcyjnych regulacji dotyczących parkowania na chodnikach. Połowa badanych popiera również wprowadzenie wyższych opłat parkingowych dla samochodów typu SUV.
Problemem pozostaje także logistyka miejska. Respondenci uważają, że samorząd powinien wywierać większy wpływ na firmy kurierskie i dostawcze, aby korzystały one z pojazdów o niższej emisji spalin.
Przyszłość mobilności i pojazdy autonomiczne
Warszawa zajmuje jedno z czołowych miejsc pod względem otwartości na pojazdy autonomiczne, czyli tzw. robotaksówki. Poparcie dla tego rozwiązania w stolicy Polski wynosi 40 proc., co jest wynikiem wyższym niż średnia europejska (37 proc.).
Porównanie poparcia dla pojazdów autonomicznych w wybranych miastach (dane w proc.):
-
Sofia 48
-
Paryż 41
-
Warszawa 40
-
Londyn: 34 (przy 38 proc. głosów przeciwnych oraz w obliczu premiery tych pojazdów na ulicach brytyjskiej stolicy)
W Warszawie 32 proc. badanych jest przeciwnych pojazdom bez kierowców, a 28 proc. nie ma wyrobionego zdania w tej kwestii. Większe zainteresowanie tą technologią deklarują osoby mieszkające w centrach miast (40 proc.) niż mieszkańcy przedmieść (34 proc.).
Strategie i rozwiązania: Jak efektywnie usprawnić ruch w stolicy
Badanie Clean Cities wskazuje, że samo inwestowanie w nową infrastrukturę, taką jak linie metra czy ścieżki rowerowe, rzadko przynosi trwały spadek zatłoczenia w skali całego miasta. Eksperci zwracają uwagę na zjawisko popytu indukowanego, gdzie każda nowa przestrzeń na drodze jest szybko zajmowana przez kolejnych kierowców, którzy wcześniej korzystali z innych środków transportu. Aby system transportowy Warszawy był wydajny, konieczna jest synchronizacja działań promujących alternatywy z narzędziami regulującymi ruch aut prywatnych.
Mechanizmy zarządzania popytem na ruch kołowy
Najbardziej skuteczne polityki redukujące zatory drogowe opierają się na urealnieniu kosztów korzystania z deficytowej przestrzeni miejskiej uważają eksperci z raportu Clean Cities. Do sprawdzonych według nich rozwiązań należą:
-
Wprowadzenie opłat za wjazd do centrum (congestion charge), co w Londynie i Sztokholmie pozwoliło na trwały spadek natężenia ruchu w przedziale 15-20 proc.
-
Reforma polityki parkingowej poprzez dynamiczne kształtowanie cen zależne od popytu, co w San Francisco zmniejszyło ruch związany z poszukiwaniem miejsca o 30 proc.
-
Wprowadzenie wyższych opłat dla największych pojazdów, takich jak SUV-y.
Reorganizacja przestrzeni i priorytetyzacja
Eksperci cytowani w raporcie Clean Cities postulują odejście od mierzenia sukcesu liczbą przejeżdżających samochodów na rzecz wskaźnika dostępności i szybkości przemieszczania ludzi. Kluczowym elementem tej strategii jest fizyczne przekształcanie pasów ruchu na buspasy oraz drogi rowerowe. Taka zmiana pozwala na obsłużenie wielokrotnie większej liczby podróżnych na tym samym odcinku terenu.
Przykłady z innych miast pokazują, że sukces zależy od konkretnych kroków:
-
Paryż konsekwentnie zamienia pasy dla aut na buspasy, dzięki czemu transport zbiorowy przestał stać w korkach i stał się realną konkurencją czasową dla samochodu.
-
Systemy sterowania ruchem dające bezwzględny priorytet tramwajom i autobusom na skrzyżowaniach skracają czas podróży i zwiększają jej przewidywalność.
-
Tworzenie tzw. superbloków (superilles), wzorem Barcelony (to pomysł polegający na wyłączeniu ruchu samochodowego z obszaru kilku sąsiadujących kwartałów miejskich), pozwala odzyskać przestrzeń dla pieszych i handlu przy jednoczesnej redukcji hałasu i zanieczyszczeń.
Przygotowanie na erę pojazdów autonomicznych
Wprowadzenie robotaksówek wymaga od władz miasta opracowania wytycznych z wyprzedzeniem, aby uniknąć chaosu przestrzennego jaki spowodaowało niekontrolowane pojawienie się e-hulajnóg i tzw. fat-bike'ów. Szacuje się, że już w 2030 roku w Polsce może pojawić się od 10 do 30 tys. pojazdów semi-autonomicznych.
Cytowani w raporcie eksperci podkreślają, że ta technologia powinna wspierać mobilność osób o ograniczonych możliwościach poruszania się, zamiast generować dodatkowy, niekontrolowany ruch w najbardziej zatłoczonych punktach miasta.