-3.6°C
1006.4 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Czy Warszawiacy chcą rewolucji w transporcie miejskim? Oczekiwania i rozwiązania

Publikacja: 29.01.2026 09:10

W ciągu ostatniej dekady liczba samochodów wjeżdżających codziennie do stolicy zwiększyła się o 20 p

W ciągu ostatniej dekady liczba samochodów wjeżdżających codziennie do stolicy zwiększyła się o 20 proc.

Foto: mat. pras.

Warszawiacy częściej niż mieszkańcy innych europejskich stolic popierają buspasy kosztem aut. Badanie Clean Cities przeprowadzone w 9 europejskich miastach wskazuje na rosnące zmęczenie korkami i otwartość na technologie, w tym pojazdy autonomiczne.

Według najnowszego badania „Cities Speak: The Clean Cities Urban Mobility Barometer 2026”, Warszawa mierzy się z intensywnym wzrostem ruchu kołowego. W ciągu ostatniej dekady liczba samochodów wjeżdżających codziennie do stolicy zwiększyła się o 20 proc. Zjawisko to wpływa na codzienne życie mieszkańców, z których 76 na stu pytanych uznaje zatory drogowe za kluczowy problem miasta.

Postawy wobec transportu publicznego i buspasów

Mieszkańcy Warszawy wykazują najwyższy poziom poparcia dla zmian w infrastrukturze drogowej spośród dziewięciu badanych stolic europejskich. Aż 73 proc. ankietowanych warszawiaków opowiada się za wyznaczaniem buspasów kosztem pasów dla samochodów osobowych. Dla porównania, średnie poparcie dla takich rozwiązań we wszystkich badanych miastach wynosi 63 proc.

Połowa badanych popiera również wprowadzenie wyższych opłat parkingowych dla samochodów typu SUV

W innych metropoliach wyniki prezentują się następująco (dane w proc.):

  • Sofia 72
  • Rzym 71
  • Budapeszt 68
  • Madryt 66
  • Paryż 65
  • Berlin i Londyn po 59
Reklama
Reklama

Dodatkowo 85 proc. Warszawiaków oczekuje rozbudowy i modernizacji sieci tramwajowej, metra oraz kolei podmiejskiej.

Wyzwania parkingowe i przestrzeń miejska

Oprócz korków, istotnymi uciążliwościami dla mieszkańców stolicy są brak wolnych miejsc parkingowych (74 proc.) oraz zastawianie chodników przez pojazdy (63 proc.). Badanie Clean Cities wskazuje, że 76 proc. mieszkańców Warszawy oczekuje bardziej restrykcyjnych regulacji dotyczących parkowania na chodnikach. Połowa badanych popiera również wprowadzenie wyższych opłat parkingowych dla samochodów typu SUV.

Problemem pozostaje także logistyka miejska. Respondenci uważają, że samorząd powinien wywierać większy wpływ na firmy kurierskie i dostawcze, aby korzystały one z pojazdów o niższej emisji spalin.

Przyszłość mobilności i pojazdy autonomiczne

Warszawa zajmuje jedno z czołowych miejsc pod względem otwartości na pojazdy autonomiczne, czyli tzw. robotaksówki. Poparcie dla tego rozwiązania w stolicy Polski wynosi 40 proc., co jest wynikiem wyższym niż średnia europejska (37 proc.).

Porównanie poparcia dla pojazdów autonomicznych w wybranych miastach (dane w proc.):

Reklama
Reklama
  • Sofia 48
  • Paryż 41
  • Warszawa 40
  • Londyn: 34 (przy 38 proc. głosów przeciwnych oraz w obliczu premiery tych pojazdów na ulicach brytyjskiej stolicy)

W Warszawie 32 proc. badanych jest przeciwnych pojazdom bez kierowców, a 28 proc. nie ma wyrobionego zdania w tej kwestii. Większe zainteresowanie tą technologią deklarują osoby mieszkające w centrach miast (40 proc.) niż mieszkańcy przedmieść (34 proc.).

Strategie i rozwiązania: Jak efektywnie usprawnić ruch w stolicy

Badanie Clean Cities wskazuje, że samo inwestowanie w nową infrastrukturę, taką jak linie metra czy ścieżki rowerowe, rzadko przynosi trwały spadek zatłoczenia w skali całego miasta. Eksperci zwracają uwagę na zjawisko popytu indukowanego, gdzie każda nowa przestrzeń na drodze jest szybko zajmowana przez kolejnych kierowców, którzy wcześniej korzystali z innych środków transportu. Aby system transportowy Warszawy był wydajny, konieczna jest synchronizacja działań promujących alternatywy z narzędziami regulującymi ruch aut prywatnych.

Mechanizmy zarządzania popytem na ruch kołowy

Najbardziej skuteczne polityki redukujące zatory drogowe opierają się na urealnieniu kosztów korzystania z deficytowej przestrzeni miejskiej uważają eksperci z raportu Clean Cities. Do sprawdzonych według nich rozwiązań należą:

  • Wprowadzenie opłat za wjazd do centrum (congestion charge), co w Londynie i Sztokholmie pozwoliło na trwały spadek natężenia ruchu w przedziale 15-20 proc.
  • Reforma polityki parkingowej poprzez dynamiczne kształtowanie cen zależne od popytu, co w San Francisco zmniejszyło ruch związany z poszukiwaniem miejsca o 30 proc.
  • Wprowadzenie wyższych opłat dla największych pojazdów, takich jak SUV-y.
Reklama
Reklama

Reorganizacja przestrzeni i priorytetyzacja

Eksperci cytowani w raporcie Clean Cities postulują odejście od mierzenia sukcesu liczbą przejeżdżających samochodów na rzecz wskaźnika dostępności i szybkości przemieszczania ludzi. Kluczowym elementem tej strategii jest fizyczne przekształcanie pasów ruchu na buspasy oraz drogi rowerowe. Taka zmiana pozwala na obsłużenie wielokrotnie większej liczby podróżnych na tym samym odcinku terenu.

Przykłady z innych miast pokazują, że sukces zależy od konkretnych kroków:

  • Paryż konsekwentnie zamienia pasy dla aut na buspasy, dzięki czemu transport zbiorowy przestał stać w korkach i stał się realną konkurencją czasową dla samochodu.
  • Systemy sterowania ruchem dające bezwzględny priorytet tramwajom i autobusom na skrzyżowaniach skracają czas podróży i zwiększają jej przewidywalność.
  • Tworzenie tzw. superbloków (superilles), wzorem Barcelony (to pomysł polegający na wyłączeniu ruchu samochodowego z obszaru kilku sąsiadujących kwartałów miejskich), pozwala odzyskać przestrzeń dla pieszych i handlu przy jednoczesnej redukcji hałasu i zanieczyszczeń.
Reklama
Reklama

Przygotowanie na erę pojazdów autonomicznych

Wprowadzenie robotaksówek wymaga od władz miasta opracowania wytycznych z wyprzedzeniem, aby uniknąć chaosu przestrzennego jaki spowodaowało niekontrolowane pojawienie się e-hulajnóg i tzw. fat-bike'ów. Szacuje się, że już w 2030 roku w Polsce może pojawić się od 10 do 30 tys. pojazdów semi-autonomicznych.

Cytowani w raporcie eksperci podkreślają, że ta technologia powinna wspierać mobilność osób o ograniczonych możliwościach poruszania się, zamiast generować dodatkowy, niekontrolowany ruch w najbardziej zatłoczonych punktach miasta.

Reklama
Reklama