Niemal cały okres PRL dzień 17 stycznia był ważnym świętem państwowym; w Związku Radzieckim dekretem Prezydium Rady Najwyższej ZSRR z 9 czerwca 1945 roku ustanowiono nawet „ Medal za wyzwolenie Warszawy”.
Odznaczenie to wręczono ogromnej liczbie ponad 700 tysięcy osób; żołnierzom 1 Armii Wojska Polskiego, Armii Czerwonej, także NKWD i NKGB. Zapisana po rosyjsku data 17 stycznia nie budziła wątpliwości – walcząc ramię w ramię, polscy i radzieccy żołnierze po bohaterskich walkach wyzwolili stolicę Polski.
Reklama
Reklama
1. Armia Wojska Polskiego dowodzona przez gen. Stanisława Popławskiego uderzyła od strony przyczółka pod Warką, a częścią żołnierzy od strony Pragi, Wilanowa i Łomianek.
Foto: mat. arch.
Straszliwie zniszczone miasto
Operacja warszawska, rozpoczęta 14 stycznia 1945, dokonała się siłami 47. i 61. Armii 1. Frontu Białoruskiego, oraz 1. Armii Wojska Polska Polskiego. Rosjanie z 61. Armii nacierali z okolic przyczółka warecko – magnuszewskiego, żołnierze 47. Armii – z rejonu Modlina, by po przeprawieniu się przez Wisłę połączyć siły. Natomiast 1. Armia Wojska Polskiegodowodzona przez gen. Stanisława Popławskiego uderzyła od strony przyczółka pod Warką, a częścią żołnierzy od strony Pragi, Wilanowa i Łomianek.
W tej sytuacji 9. Armia Niemiecka wycofała się, aby zająć pozycje obronne nad środkową Pilicą, dolną Bzurą i Rawką. Niemcy obawiali się okrążenia; większość ich oddziałów wydostała się ze stolicy. 17 stycznia nieliczne siły osłonowe toczyły jeszcze walki w rejonie Dworca Głównego, Nowego Światu i Lasu Bielańskiego oraz Cytadeli, jednak nie można mówić w tym przypadku o istotnej bitwie. Sojusznicze siły zajęły opuszczone, straszliwie zniszczone miasto.
Warszawy właściwie nie było
Lata wojny odcisnęły na Warszawie ogromne piętno – już wrzesień 1939 przyniósł zniszczenie mniej więcej 10 proc. zabudowy miasta; kolejne 15 proc. zniszczono po upadku powstania w getcie. Okres Powstania Warszawskiego przyniósł zniszczenie około 25 proc. zabudowy, czas po jego upadku – następne 30 proc. Warszawy właściwie nie było.
Reklama
Reklama
Reklama
Niemcy niszczyli i rabowali Warszawę właściwie do ostatniej chwili
Foto: mat. arch.
Niemcy niszczyli i rabowali Warszawę właściwie do ostatniej chwili – jeszcze 16 stycznia 1945, tuż przed ucieczką, w Bibliotece Publicznejmiasta st. Warszawy spalili magazyn liczący pół miliona książek i woluminów. Tego samego dnia, wczesnym popołudniem, sowieckie bomby spadły na podwarszawski Niepokalanów – zginęło wówczas 6 braci zakonnych. Pewien bliskiego końca wojny Stalin skupiał się na budowie nowego porządku w przyszłej Polsce.
W środę, 17 stycznia 1945, było zimno, lecz słonecznie; wkraczające do Warszawy oddziały ujrzały rzędy wypalonych kamienic, z pustymi oknami, szeregami osmolonych fasad - często spękanych i niebezpiecznych. I bezmiar gruzu, kryjącego niewypały, miny pułapki, często jeszcze ciała poległych powstańców. Na dalekich przedmieściach lewobrzeżnejWarszawy znajdowało się wówczas, jak się szacuje, 20 tysięcy mieszkańców, na Pradze – 140 tysięcy. Tuż przed wojną w Warszawie mieszkało 1 289 000 osób.
Specjalne wydanie „Życia Warszawy” z tego dnia
Foto: mat. arch.
Przedwojenna Warszawa była zburzona, wygnana i wymordowana, ale taki był plan Stalina. Choć mógł przyjść z pomocą walczącej Warszawie, czekał. Zajął „z marszu” porzucone, wymarłe ruiny – w nich ukrywali się „warszawscy robinsonowie” – może tysiąc osób.
Ale 17 stycznia 1945 roku nie było o tym mowy. Specjalne wydanie „Życia Warszawy” z tego dnia na pierwszej stronie pogrubionymi literami informowało:
Reklama
Reklama
„Warszawa wolna! W środę dnia 17 stycznia 1945 o godz. 10 r. Armia Czerwona i Wojska Polskie wkroczyły od południa i północy do Warszawy. Na tyły wojsk niemieckich od zachodu uderzyły brygady pancerne. W mieście trwają walki zmierzające do zniszczenia odosobnionych grup nieprzyjaciela. Przecięta została linia kolejowa Warszawa – Łódź. Według nie potwierdzonych wiadomości dziś również zajęty został Kraków. Szczegóły w następnym wydaniu.”
Dwa dni później, na pospiesznie odgruzowanych ulicach, odbyła się defilada 1. Armii Wojska Polskiego. Przemaszerowano z Placu Trzech Krzyży, Nowym Światem i Alejami Jerozolimskimi, gdzie u zbiegu z Marszałkowską - na dawnym placu podjazdowym przed Dworcem Wiedeńskim, na wprost dawnej willi Henryka Marconiego, stanęła trybuna honorowa. Na niej, przy dźwiękach Warszawianki, przyjęli defiladę oficjele – Prezydent KRN Bolesław Bierut, Władysław Gomułka z PPR, sowiecki marszałek Gieorgij Żukow, dowódca 1. Armii Wojska Polskiego gen. Stanisław Popławski, premier Edward Osóbka-Morawski, prezydent Warszawy Marian Spychalski, wkrótce dwukrotnie awansowany na generała, iminister obrony narodowej gen. Michał Rola-Żymierski, wkrótce awansowany na marszałka.
Na pospiesznie odgruzowanych ulicach, odbyła się defilada 1. Armii Wojska Polskiego
Foto: polona
Właściwie była to smutna uroczystość. Na nielicznych zdjęciach i taśmie kroniki można rozpoznać rozebrane później domy – ruiny kamienicy przy Marszałkowskiej 100, wspomnianą już wypaloną willę architekta Henryka Marconiego przy Marszałkowskiej 101, czy ruiny Dworca Głównego. Dokładnie miesiąc wcześniej – 19 grudnia 1944 Niemcy wysadzili w powietrze Pałac Brühla, potem, pomiędzy 27 a 29 grudnia Pałac Saski.
Kamień węgielny nowe rzeczywistości
Stalinowi nie chodziło o radosne świętowanie, lecz o pokazanie siły. Jeszcze tego samo dnia, 19 stycznia, gen. Iwan Sierow pisał do Ławrentija Berii o organizacji grup operacyjnych, mających filtrować powracających na Pragę mieszkańców. A także o pracy grup składających się z czekistów i pracownikówMinisterstwa Bezpieczeństwa Publicznego – ich zadaniem miało ujawnienie i zatrzymanie członków Komendy Głównej Armii Krajowej, NSZ, i parii politycznych.
Działania Sierowa okazały się skuteczne – dwa miesiące później, 27 i 28 marca przeprowadził aresztowania przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, zakończone tzw. procesem szesnastu. Tragedii miasta był świadom także marszałek Gieorgij Żukow – w raporcie do Państwowego KomitetuObrony ZSRR z 29 stycznia 1945 r. pisał ,,Faszystowscy barbarzyńcy zniszczyli stolicę Polski Warszawę z okrucieństwem wyrafinowanych sadystów, kwartał za kwartałem (……).Największe zakłady przemysłowe zostały starte z powierzchni. Domy mieszkalne zostały wysadzone w powietrze, gospodarka miejska jest zrujnowana. Dziesiątki mieszkańców zabito, pozostali zostali wypędzeni. Miasto jest martwe”.
Do końca stycznia 1945 roku ludność Warszawy wzrosła o 12 tys. osób
Foto: mat. arch.
Lecz Warszawa szybko wracała do życia. Do końca stycznia 1945 roku ludność Warszawy wzrosła o 12 tys. osób; spis powszechny z 1946 roku wykazał już 478 755 mieszkańców. Dawni i nowi mieszkańcy – wszyscy w kolejnych latach datę 17 stycznia uważali za wielkie święto.
Walki o wyzwolenie Warszawy stały się pewnym kamieniem węgielnym nowej rzeczywistości, mitem założycielskim. Choć tak na prawdę, tego dnia wkroczono do morza opuszczonych ruin.