-5.8°C
1034.8 hPa
Życie Warszawy
Reklama

17 stycznia, zwycięzcy w Warszawie

Publikacja: 17.01.2026 08:30

Sojusznicze siły zajęły opuszczone, straszliwie zniszczone miasto

Sojusznicze siły zajęły opuszczone, straszliwie zniszczone miasto

Foto: mat. arch.

Niemal cały okres PRL dzień 17 stycznia był ważnym świętem państwowym; w Związku Radzieckim dekretem Prezydium Rady Najwyższej ZSRR z 9 czerwca 1945 roku ustanowiono nawet „ Medal za wyzwolenie Warszawy”.

Odznaczenie to wręczono ogromnej liczbie ponad 700 tysięcy osób; żołnierzom 1 Armii Wojska Polskiego, Armii Czerwonej, także NKWD i NKGB. Zapisana po rosyjsku data 17 stycznia nie budziła wątpliwości – walcząc ramię w ramię, polscy i radzieccy żołnierze po bohaterskich walkach wyzwolili stolicę Polski.

1. Armia Wojska Polskiego  dowodzona przez gen. Stanisława Popławskiego uderzyła od strony przyczółk

1. Armia Wojska Polskiego dowodzona przez gen. Stanisława Popławskiego uderzyła od strony przyczółka pod Warką, a częścią żołnierzy od strony Pragi, Wilanowa i Łomianek.

Foto: mat. arch.

Straszliwie zniszczone miasto

Operacja warszawska, rozpoczęta 14 stycznia 1945, dokonała się siłami 47. i 61. Armii 1. Frontu Białoruskiego, oraz 1. Armii Wojska Polska Polskiego. Rosjanie z 61. Armii nacierali z okolic przyczółka warecko – magnuszewskiego, żołnierze 47. Armii – z rejonu Modlina, by po przeprawieniu się przez Wisłę połączyć siły. Natomiast 1. Armia Wojska Polskiego  dowodzona przez gen. Stanisława Popławskiego uderzyła od strony przyczółka pod Warką, a częścią żołnierzy od strony Pragi, Wilanowa i Łomianek.

W tej sytuacji 9. Armia Niemiecka wycofała się, aby zająć pozycje obronne nad środkową Pilicą, dolną Bzurą i Rawką. Niemcy obawiali się okrążenia; większość ich oddziałów wydostała się ze stolicy. 17 stycznia nieliczne siły osłonowe toczyły jeszcze walki w rejonie Dworca Głównego, Nowego Światu i Lasu Bielańskiego oraz Cytadeli, jednak nie można mówić w tym przypadku o istotnej bitwie. Sojusznicze siły zajęły opuszczone, straszliwie zniszczone miasto.

Warszawy właściwie nie było

Lata wojny odcisnęły na Warszawie ogromne piętno – już wrzesień 1939 przyniósł zniszczenie mniej więcej 10 proc. zabudowy miasta; kolejne 15 proc. zniszczono po upadku powstania w getcie. Okres Powstania Warszawskiego przyniósł zniszczenie około 25 proc. zabudowy, czas po jego upadku – następne 30 proc. Warszawy właściwie nie było.

Reklama
Reklama
Niemcy niszczyli i rabowali Warszawę właściwie do ostatniej chwili

Niemcy niszczyli i rabowali Warszawę właściwie do ostatniej chwili

Foto: mat. arch.

Niemcy niszczyli i rabowali Warszawę właściwie do ostatniej chwili – jeszcze 16 stycznia 1945, tuż przed ucieczką, w Bibliotece Publicznej  miasta st. Warszawy spalili magazyn liczący pół miliona książek i woluminów. Tego samego dnia, wczesnym popołudniem, sowieckie bomby spadły na podwarszawski Niepokalanów – zginęło wówczas 6 braci zakonnych. Pewien bliskiego końca wojny Stalin skupiał się na budowie nowego porządku w przyszłej Polsce.

„Życie Warszawy” informowało pogrubionymi literami

W środę, 17 stycznia 1945, było zimno, lecz słonecznie; wkraczające do Warszawy oddziały ujrzały rzędy wypalonych kamienic, z pustymi oknami, szeregami osmolonych fasad  - często spękanych i niebezpiecznych. I bezmiar gruzu, kryjącego niewypały, miny pułapki, często jeszcze ciała poległych powstańców. Na dalekich przedmieściach lewobrzeżnej  Warszawy znajdowało się wówczas, jak się szacuje, 20 tysięcy mieszkańców, na Pradze – 140 tysięcy. Tuż przed wojną w Warszawie mieszkało 1 289 000 osób.

Specjalne wydanie „Życia Warszawy” z tego dnia

Specjalne wydanie „Życia Warszawy” z tego dnia

Foto: mat. arch.

Przedwojenna Warszawa była zburzona, wygnana i wymordowana, ale taki był plan Stalina. Choć mógł przyjść z pomocą walczącej Warszawie, czekał. Zajął „z marszu” porzucone, wymarłe ruiny – w nich ukrywali się „warszawscy robinsonowie” – może tysiąc osób.

Ale 17 stycznia 1945 roku nie było o tym mowy. Specjalne wydanie „Życia Warszawy” z tego dnia na pierwszej stronie pogrubionymi literami informowało:

Reklama
Reklama

„Warszawa wolna! W środę dnia 17 stycznia 1945 o godz. 10 r. Armia Czerwona i Wojska Polskie wkroczyły od południa i północy do Warszawy. Na tyły wojsk niemieckich od zachodu uderzyły brygady pancerne. W mieście trwają walki zmierzające do zniszczenia odosobnionych grup nieprzyjaciela. Przecięta została linia kolejowa Warszawa – Łódź. Według nie potwierdzonych wiadomości dziś również zajęty został Kraków. Szczegóły w następnym wydaniu.”

Defilada, a raczej smutna uroczystość

Dwa dni później, na pospiesznie odgruzowanych ulicach, odbyła się defilada 1. Armii Wojska Polskiego. Przemaszerowano z Placu Trzech Krzyży, Nowym Światem i Alejami Jerozolimskimi, gdzie u zbiegu z Marszałkowską - na dawnym placu podjazdowym przed Dworcem Wiedeńskim, na wprost dawnej willi Henryka Marconiego, stanęła trybuna honorowa. Na niej, przy dźwiękach Warszawianki, przyjęli defiladę oficjele – Prezydent KRN Bolesław Bierut, Władysław Gomułka z PPR, sowiecki marszałek Gieorgij Żukow, dowódca 1. Armii Wojska Polskiego gen. Stanisław Popławski, premier Edward Osóbka-Morawski, prezydent Warszawy Marian Spychalski, wkrótce dwukrotnie awansowany na generała, i  minister obrony narodowej gen. Michał Rola-Żymierski, wkrótce awansowany na marszałka.

Na pospiesznie odgruzowanych ulicach, odbyła się defilada 1. Armii Wojska Polskiego

Na pospiesznie odgruzowanych ulicach, odbyła się defilada 1. Armii Wojska Polskiego

Foto: polona

Właściwie była to smutna uroczystość. Na nielicznych zdjęciach i taśmie kroniki można rozpoznać rozebrane później domy – ruiny kamienicy przy Marszałkowskiej 100, wspomnianą już wypaloną willę architekta Henryka Marconiego przy Marszałkowskiej 101, czy ruiny Dworca Głównego. Dokładnie miesiąc wcześniej – 19 grudnia 1944 Niemcy wysadzili w powietrze Pałac Brühla, potem, pomiędzy 27 a 29 grudnia Pałac Saski.

Kamień węgielny nowe rzeczywistości

Stalinowi nie chodziło o radosne świętowanie, lecz o pokazanie siły. Jeszcze tego samo dnia, 19 stycznia, gen. Iwan Sierow pisał do Ławrentija Berii o organizacji grup operacyjnych, mających filtrować powracających na Pragę mieszkańców. A także o pracy grup składających się z czekistów i pracowników  Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego – ich zadaniem miało ujawnienie i zatrzymanie członków Komendy Głównej Armii Krajowej, NSZ, i parii politycznych.

Reklama
Reklama

Działania Sierowa okazały się skuteczne – dwa miesiące później, 27 i 28 marca przeprowadził aresztowania przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, zakończone tzw. procesem szesnastu. Tragedii miasta był świadom także marszałek Gieorgij Żukow – w raporcie do Państwowego Komitetu  Obrony ZSRR z 29 stycznia 1945 r. pisał ,,Faszystowscy barbarzyńcy zniszczyli stolicę Polski Warszawę z okrucieństwem wyrafinowanych sadystów, kwartał za kwartałem (……).  Największe zakłady przemysłowe zostały starte z powierzchni. Domy mieszkalne zostały wysadzone w powietrze, gospodarka miejska jest zrujnowana. Dziesiątki mieszkańców zabito, pozostali zostali wypędzeni. Miasto jest martwe”.

Do końca stycznia 1945 roku ludność Warszawy wzrosła o 12 tys. osób

Do końca stycznia 1945 roku ludność Warszawy wzrosła o 12 tys. osób

Foto: mat. arch.

Lecz Warszawa szybko wracała do życia. Do końca stycznia 1945 roku ludność Warszawy wzrosła o 12 tys. osób; spis powszechny z 1946 roku wykazał już 478 755 mieszkańców. Dawni i nowi mieszkańcy – wszyscy w kolejnych latach datę 17 stycznia uważali za wielkie święto.

Walki o wyzwolenie Warszawy stały się pewnym kamieniem węgielnym nowej rzeczywistości, mitem założycielskim. Choć tak na prawdę, tego dnia wkroczono do morza opuszczonych ruin.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama