Sekcja zwłok została przeprowadzona w środę w godzinach porannych. Biegły z zakresu medycyny sądowej stwierdził u niemowlęcia nagłe zatrzymanie krążenia oraz wrodzoną wadę mózgu, która – zdaniem ekspertów – mogła doprowadzić do nagłego ustania funkcji życiowych.
– Na obecnym etapie brak jest podstaw, by uznać, że do śmierci dziecka doszło w wyniku działania osób trzecich, w szczególności rodziców – poinformował prok. Piotr Antoni Skiba.
Rzecznik prokuratury zdementował informacje, jakoby w mieszkaniu doszło do przemocy wobec dziecka.
Śledztwo zostało wszczęte w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci, co – jak podkreśla prokuratura – jest standardową procedurą w przypadku ujawnienia zwłok, gdy początkowo nie jest znana przyczyna zgonu.
Tragedia w mieszkaniu przy ul. Modzelewskiego
Do tragicznego zdarzenia doszło we wtorek we wczesnych godzinach porannych w jednym z bloków na warszawskim Mokotowie. Policję zawiadomili zaniepokojeni sąsiedzi, którzy słyszeli krzyki dochodzące z mieszkania. Początkowo pojawiły się informacje o możliwej awanturze domowej.