-7.7°C
1010.5 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Śmierć niemowlęcia na Mokotowie. Prokuratura podała wyniki sekcji

Publikacja: 07.01.2026 15:45

Prokuratura potwierdziła, że w chwili interwencji oboje rodzice znajdowali się pod wpływem alkoholu

Prokuratura potwierdziła, że w chwili interwencji oboje rodzice znajdowali się pod wpływem alkoholu

Foto: Paweł Rochowicz

Warszawska prokuratura poinformowała o wynikach sekcji zwłok siedmiomiesięcznego dziecka, którego ciało znaleziono w jednym z mieszkań przy ul. Modzelewskiego na Mokotowie. Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Piotr Antoni Skiba, przyczyną śmierci było nagłe ustanie krążenia, prawdopodobnie związane z wrodzoną wadą mózgu. Śledczy nie stwierdzili udziału osób trzecich.

Sekcja zwłok została przeprowadzona w środę w godzinach porannych. Biegły z zakresu medycyny sądowej stwierdził u niemowlęcia nagłe zatrzymanie krążenia oraz wrodzoną wadę mózgu, która – zdaniem ekspertów – mogła doprowadzić do nagłego ustania funkcji życiowych.

– Na obecnym etapie brak jest podstaw, by uznać, że do śmierci dziecka doszło w wyniku działania osób trzecich, w szczególności rodziców – poinformował prok. Piotr Antoni Skiba.

Rzecznik prokuratury zdementował informacje, jakoby w mieszkaniu doszło do przemocy wobec dziecka.

Śledztwo zostało wszczęte w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci, co – jak podkreśla prokuratura – jest standardową procedurą w przypadku ujawnienia zwłok, gdy początkowo nie jest znana przyczyna zgonu.

Tragedia w mieszkaniu przy ul. Modzelewskiego

Do tragicznego zdarzenia doszło we wtorek we wczesnych godzinach porannych w jednym z bloków na warszawskim Mokotowie. Policję zawiadomili zaniepokojeni sąsiedzi, którzy słyszeli krzyki dochodzące z mieszkania. Początkowo pojawiły się informacje o możliwej awanturze domowej.

Reklama
Reklama

Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze nie mogli dostać się do lokalu z uwagi na postawę domowników. Konieczne było wyważenie drzwi. W środku policjanci zastali rodziców dziecka pod silnym wpływem alkoholu oraz ciało siedmiomiesięcznego chłopca bez oznak życia.

Natychmiast podjęto próbę reanimacji, jednak przybyły na miejsce zespół ratownictwa medycznego stwierdził zgon dziecka. Według wstępnych ustaleń niemowlę mogło nie żyć już od kilku godzin.

Prokuratura: krzyki były wynikiem paniki

Rzecznik prokuratury zdementował informacje, jakoby w mieszkaniu doszło do przemocy wobec dziecka. Jak wyjaśnił, krzyki słyszane przez sąsiadów były efektem paniki i silnych emocji rodziców po odkryciu śmierci niemowlęcia.

– Podniesione głosy i krzyki nie były wynikiem awantury, lecz reakcji emocjonalnej związanej z ujawnieniem zwłok dziecka – zaznaczył prok. Skiba.

Śmierć została stwierdzona przez matkę dziecka, gdy wstała, aby sprawdzić, co się z nim dzieje. Rodzice mieli świadomość, że chłopiec był chory i posiadał wrodzoną wadę.

Reklama
Reklama

Rodzice pod wpływem alkoholu, brak wcześniejszych interwencji

Prokuratura potwierdziła, że w chwili interwencji oboje rodzice znajdowali się pod wpływem alkoholu. Ojciec dziecka został już przesłuchany w charakterze świadka. Matka, z uwagi na silne reakcje psychiczne wywołane tragedią, została przewieziona do szpitala psychiatrycznego, co uniemożliwiło jej przesłuchanie.

Jak podkreślają śledczy, rodzina nie była wcześniej znana służbom. Nie odnotowano żadnych zgłoszeń, interwencji policyjnych ani sygnałów o przemocy domowej.

– Mówimy o ogromnej tragedii rodzinnej – zaznaczył prok. Skiba.

Śledztwo może zostać zakończone w najbliższych miesiącach

Prokuratura oczekuje jeszcze na pisemną, finalną opinię biegłego oraz możliwość przesłuchania matki dziecka. Biorąc pod uwagę dotychczasowe ustalenia, istnieje duże prawdopodobieństwo, że postępowanie zostanie zakończone w najbliższych miesiącach.

Na obecnym etapie śledztwa organy ścigania nie planują stawiania zarzutów rodzicom dziecka, uznając, że śmierć niemowlęcia miała charakter naturalny.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama