Jak tłumaczą przedstawiciele Koterii, kasztany zawierają saponiny — substancje, które u kotów mogą powodować podrażnienia błon śluzowych, wywoływać wymioty, biegunkę oraz inne problemy żołądkowe.

Kasztany niebezpieczne dla kotów

Dodatkowo połknięty kasztan jest twardy i śliski, co może skutkować zakleszczeniem się w przewodzie pokarmowym lub nawet zadławieniem.

Warto też pamiętać, że kasztany znalezione na chodniku czy ziemi są często brudne, mają kontakt ze spalinami oraz grzybami pleśniowymi, które mogą negatywnie wpływać na zdrowie zwierząt.

Specjaliści z Ośrodka dla Kotów Miejskich. Koteria apelują, by nie przynosić kasztanów do domów, w których są koty. „Zostawmy więc kasztany tam, gdzie im najlepiej – na trawie pod drzewem! A kotom sprezentujmy inną zabawkę” – zachęca Koteria.

Czym jest Ośrodek dla Kotów Miejskich Koteria?

Koteria jest jedyną lecznicą w Warszawie, która za darmo kastruje wolno żyjące koty. Powstała dzięki ofiarności Zofii Nowak, która w testamencie zostawiła sporą sumę pieniędzy. Od sierpnia 2012 dodatkowo prowadzi działalność odpłatną w ramach której sterylizuje koty i psy mające właścicieli.

„Funkcjonujemy tylko i wyłącznie dzięki dobrowolnym wpłatom darczyńców, pozyskanym dotacjom i odpłatnej działalności pożytku publicznego. Prowadzimy sprawozdania finansowe i jako jedyna z niewielu organizacji tego typu – pełną ewidencję przyjętych kotów. Nigdy nie odmawiamy leczenia chorych, miejskich kotów, które trafią na kastrację” – opisują pracownicy ośrodka.

Koteria bezpłatnie (za kaucją) udostępnia sprzęt do schwytania kota, służy pomocą wolontariuszy i stara się zapewnić transport do lecznicy.