Czeska spółka RegioJet podjęła decyzję o zakończeniu świadczenia usług na polskim rynku krajowym. Ostatnie składy w barwach tego przewoźnika wyjadą na tory 3 maja 2026 roku – informuje rynek-kolejowy.pl. Decyzja ta dotyczy kluczowych relacji łączących stolicę z innymi miastami, w tym tras Warszawa – Kraków – Gdynia oraz Warszawa – Poznań. Choć obecność firmy w Polsce trwała stosunkowo krótko, bo od września ubiegłego roku, zdążyła ona wywołać sporo zamieszania w krajowym transporcie kolejowym.
Osoby, które zaplanowały podróż żółtymi pociągami po 3 maja, otrzymają zwrot pieniędzy.
Przedstawiciele firmy tłumaczą, że początkowy okres działalności miał być etapem testowym. W tym czasie szkolono załogi i sprawdzano standardy obsługi pasażerów, które miały dorównać tym oferowanym w Czechach czy Austrii. Mimo ambitnych planów rozwojowych, spółka uznała dalsze funkcjonowanie na polskich torach za zbyt ryzykowne pod względem ekonomicznym.
Spór o infrastrukturę i ceny biletów
W oficjalnym komunikacie przewoźnik wskazuje na szereg trudności, które uniemożliwiły mu stabilny rozwój. Jednym z głównych problemów okazał się brak dostępu do odpowiedniego zaplecza technicznego. RegioJet wygrał aukcję na zakup zajezdni w warszawskiej dzielnicy Praga, która miała służyć jako baza serwisowa od grudnia 2025 roku. Według relacji spółki, transakcja jest jednak blokowana, co zmusiło firmę do serwisowania wagonów pod gołym niebem lub wysyłania ich do warsztatów w Czechach.
Dodatkowym argumentem za wycofaniem się z Polski jest polityka cenowa dominującego gracza na rynku, czyli PKP Intercity. Czesi twierdzą, że polski przewoźnik państwowy stosuje drapieżne ceny, obniżając koszty biletów nawet o 70 procent w odpowiedzi na pojawienie się konkurencji. RegioJet wskazuje również na utrudnienia w dostępie do infrastruktury dworcowej, w tym brak możliwości otwarcia stacjonarnych punktów sprzedaży biletów, co uderzało głównie w seniorów i osoby mniej biegłe w korzystaniu z technologii cyfrowych.
Firma nie wyklucza również powrotu do obsługi polskich miast w przyszłości, jeśli warunki rynkowe staną się bardziej przejrzyste i zapewnią równy dostęp wszystkim podmiotom.
Co z pasażerami i biletami?
Osoby, które zaplanowały podróż żółtymi pociągami po 3 maja, otrzymają zwrot pieniędzy. Przewoźnik zobowiązał się do poinformowania wszystkich klientów drogą mailową lub przez SMS. Środki mają zostać zwrócone automatycznie do 15 kwietnia 2026 roku. Dodatkowo firma oferuje bonus w wysokości 100 złotych jako formę przeprosin za utrudnienia. Kwota ta ma pomóc pokryć ewentualną różnicę w cenie biletów u innych przewoźników.
Warto przypomnieć, że RegioJet borykał się wcześniej z problemami kadrowymi, co prowadziło do odwoływania kursów pod koniec 2025 roku. Skutkowało to nałożeniem kary przez Urząd Transportu Kolejowego, który dopatrzył się naruszenia zbiorowych interesów pasażerów. Choć sytuację udało się ustabilizować w marcu, ostatecznie nie wystarczyło to do utrzymania się na polskim rynku krajowym.
Połączenia międzynarodowe bez zmian
Mimo wycofania się z tras wewnątrz Polski, RegioJet nie znika całkowicie z naszych torów. Przewoźnik utrzyma obsługę linii międzynarodowych. Pociągi kursujące z Warszawy do Pragi oraz relacja Przemyśl – Kraków – Praga będą nadal funkcjonować zgodnie z dotychczasowym rozkładem jazdy.
Firma nie wyklucza również powrotu do obsługi polskich miast w przyszłości, jeśli warunki rynkowe staną się bardziej przejrzyste i zapewnią równy dostęp wszystkim podmiotom. Jednocześnie spółka kontynuuje współpracę z polskimi producentami taboru. Zamówienia na nowe jednostki w bydgoskiej Pesie pozostają aktualne i będą realizowane na potrzeby rynku czeskiego.