Mieszkańcy Warszawy coraz lepiej rozumieją, czym jest przemoc domowa w stosunku do innych oraz siebie. Coraz częściej reagują i szukają wsparcia w instytucjach pomocowych.
Więcej osób zauważa, że przemoc zdarza się także w ich sąsiedztwie (wzrost z 14 proc. w 2014 r. do 22 proc. w 2025 r.). Mieszkańcy Warszawy coraz częściej dostrzegają i zgłaszają ten problem. W 2025 r. ponad połowa osób, które znały rodziny dotknięte problemem, zareagowała. W 2019 r. osób, które reagowały, było znacznie mniej – tylko 27 proc.. Najczęstszą reakcją było wezwanie policji, osobista interwencja oraz powiadomienie ośrodka pomocy społecznej.
„Nadal jednak wiele osób boi się zareagować lub nie wie, jak to zrobić bezpiecznie. Mieszkańcy Warszawy, którzy nie reagują, robią to głównie z obawy o swoje bezpieczeństwo, chcą mieć spokój, myślą, że to sprawa wewnętrzna rodziny lub nie wiedzą, jak się zachować” – opisują urzędnicy.
Mieszkańcy Warszawy coraz częściej też przyznają, że w ich domu występuje przemoc domowa. W 2025 r. przyznało to 10 proc. badanych, w 2019 r. było to 7 proc. Nadal niewiele osób szuka pomocy w instytucjach. W 2025 r. odsetek ten wynosił zaledwie 19 proc.. Najczęściej mieszkańcy dzwonią na policję albo zwracają się do ośrodka pomocy społecznej.
W ostatnich latach rośnie też liczba zgłoszeń dotyczących podejrzenia przemocy. Nie musi to oznaczać, że przemocy jest więcej, lecz to, że jest częściej zauważana. Coraz więcej mieszkańców Warszawy mówi o przemocy i prosi o pomoc.
„Niebieska Karta”
w Warszawie
Wzrosła liczba rodzin obejmowanych działaniami w ramach procedury „Niebieskiej Karty". W 2020 r. takich rodzin było w Warszawie 3675, w 2024 r. 4 843. W rodzinach tych objęto działaniami w ramach procedury w 2023 r. - 11 632 osoby (w 2022 r. było to 8 957).
Profesjonaliści zajmujący się przeciwdziałaniem przemocy domowej zwracają uwagę m.in. na to, że coraz więcej spraw dotyczy rodzin wysoko funkcjonujących, dobrze sytuowanych i wykształconych. W takich domach częściej występuje przemoc psychiczna lub ekonomiczna niż fizyczna. Więcej procedur „Niebieskiej Karty” dotyczy konfliktów około rozwodowych. Część z nich ma charakter emocjonalny, a część jest wynikiem instrumentalnego używania procedury „Niebieskiej Karty” w sporach sądowych.
Z roku na rok wzrasta liczba osób, które zostały uznane za doznające przemocy w ramach procedury „Niebieskiej Karty”. W 2020 r. takich osób było 6130, a w 2024 r. już 8170. Największy wzrost nastąpił między 2023 r. (6705 osób) a 2024 r. (8170 osób). Przyczyną wzrostu jest zwiększenie liczby zgłoszeń przemocy i skali udzielonego wsparcia. Każda założona procedura NK jest weryfikowana oraz monitorowana. Zdarza się też, że zakładane są tzw. „krzyżowe” „Niebieskie Karty”, gdy przemoc jest zgłaszana przez obie strony konfliktu.
Prawie połowę wszystkich osób doznających przemocy stanowią kobiety. Ich udział stopniowo się zmniejsza – z 48 proc. w 2020 r. do 44 proc. w 2024 r. Mężczyźni stanowią około 8,5 proc. wszystkich osób doznających przemocy – ich udział pozostał stabilny (niespełna 9 proc. w 2020 r. i ponad 8 proc. w 2024 r.).
Najliczniejszą grupę osób doznających przemocy stanowią dzieci. W 2020 r. dzieci stanowiły prawie 43 proc. wszystkich przypadków osób doświadczających przemocy, a w 2024 r. już ponad 47 proc.
Jedną z głównych zgłaszanych przyczyn stosowania przemocy jest alkohol, jednak zdarza się ona również w rodzinach bez problemu uzależnienia. Jako czynniki ryzyka uwikłania w przemoc wskazywane były przede wszystkim: doświadczenia z dzieciństwa, w tym szczególnie doznawanie przemocy ze strony rodziców, ograniczona wiedza o dostępnych formach wsparcia – niemal połowa osób nie znała żadnej organizacji udzielającej pomocy, uzależnienie od partnera – finansowe, mieszkaniowe lub emocjonalne – zgłaszane jako bariera do podjęcia decyzji o odejściu oraz niska wiara w skuteczność działań instytucji.
„Wśród osób dorosłych szczególną kategorią narażoną na przemoc są osoby z niepełnosprawnościami i osoby starsze, jednak ich udział w populacji osób objętych wsparciem w ramach procedur NK nie jest wysoki” – czytamy w dokumencie. Osoby z niepełnosprawnościami stanowiły 2 proc. wszystkich osób doznających przemocy, a osoby starsze – 12 proc.
Przemoc domowa wśród
cudzoziemców
Wśród osób doznających przemocy domowej i ją stosujących w ostatnim czasie pojawiła się nowa grupa – cudzoziemcy. Wraz ze zwiększaniem się populacji osób niepolskiego pochodzenia wśród mieszkańców Warszawy pojawiają się rodziny dotknięte problemem przemocy.
W chwili obecnej system przeciwdziałania przemocy nie zbiera oficjalnych danych dotyczących liczby osób innej narodowości wśród osób doznających i stosujących przemoc.
Specjaliści deklarują, iż jest to zjawisko zauważalne w ich codziennej pracy. Zwracają uwagę na trudności, których doświadczają w pracy. Przemoc w rodzinach cudzoziemskich ma podobne formy jak w rodzinach polskich, ale trudniej ją rozpoznać. Różnice kulturowe wpływają na sposób rozumienia przemocy i metod wychowawczych.
Szczególnie trudna do diagnozowania jest przemoc psychiczna w rodzinach cudzoziemskich, zaś bariery językowe utrudniają diagnozę i prowadzenie procedur. Wsparcie tłumaczy i osób znających języki migrantów bywa niewystarczające. Utrudnia to prowadzenie rozmów i dokumentacji. Bardzo złożona jest sytuacja migrantów w związkach mieszanych, gdzie oprócz różnic kulturowych czasem występują różnice zasobności finansowej mogące przyczynić się do przemocy ekonomicznej.
Na przestrzeni lat spada tolerancja dla zachowań przemocowych wobec najmłodszych. W 2014 r. 46 proc. badanych uważało klaps za przemoc, a w 2025 r. takiego zdania było 68 proc. respondentów. Z twierdzeniem, że żadna sytuacja nie usprawiedliwia bicia dzieci, zgadzało się w 2014 r. 66 proc. badanych, a w 2025 r. – 73 proc.13.
„W celu lepszej ochrony wszystkie instytucje pracujące z dziećmi musiały przyjąć zasady ich ochrony (standardy ochrony dzieci). Ważnym elementem jest tu zwiększenie uważności kadry na kondycję dzieci, ich sytuację rodzinną i niepokojące sygnały mogące świadczyć o doświadczaniu przemocy. Przyjęte procedury regulują również sposób reagowania, weryfikowania sygnałów i dalszego postępowania. W Warszawie wszystkie podległe miastu m.in. żłobki, przedszkola, szkoły wdrożono w proces. Przeprowadzono również badanie kadry żłobków i przedszkoli dotyczące specyfiki przemocy wobec najmłodszych dzieci” – napisano w programie.
W opinii pracowników żłobków i przedszkoli w Warszawie przemoc wobec dzieci w rodzinie występuje w różnych formach. Do najczęściej przez nich rozpoznawanych należy przemoc fizyczna – klapsy, uderzanie, potrząsanie, szczypanie, ciągnięcie za włosy lub uszy, policzkowanie.
Zdaniem profesjonalistów przemoc fizyczna częściej występuje w rodzinach młodych rodziców i w rodzinach z problemem uzależnień. Innym rodzajem jest przemoc psychiczna – obrażanie, straszenie, szantażowanie, poniżanie i wyszydzanie dziecka, stawianie nadmiernych wymagań, nadmierne angażowanie w zajęcia pozaszkolne, brak emocjonalnego wsparcia. Przemoc psychiczna występuje niezależnie od statusu społecznego i materialnego.
U dzieci występuje też zaniedbanie emocjonalne – brak więzi z dzieckiem, brak zainteresowania, zbyt wczesne oddawanie dziecka do placówki i późne odbieranie, zaniedbanie fizyczne – brak dbałości o higienę, brudne i nieodpowiednie ubrania, niewłaściwa odzież do pory roku, zaniedbanie żywieniowe – dzieci przychodzą głodne, a posiłki w placówkach bywają ich jedynym jedzeniem w ciągu dnia, a także zaniedbanie zdrowotne – brak szczepień u dzieci, przyprowadzanie przeziębionych dzieci do placówki, brak diagnozowania chorób i zaburzeń rozwoju (np. spektrum autyzmu), a także zaniedbanie wychowawcze – brak wyznaczania granic, chaos wychowawczy.
Przemoc seksualna występuje bardzo rzadko, ale była zgłaszana w przedszkolach w odniesieniu do dzieci w wieku 2–6 lat. Skrajne przypadki przemocy to zamykanie dzieci w pomieszczeniach, przetrzymywanie w domu przez wiele miesięcy, pozbawienie kontaktu z rówieśnikami i lekarzem.
„Dużym wyzwaniem dla profesjonalistów jest ocena sytuacji i podjęcie odpowiednich działań zarówno w odniesieniu do dzieci młodszych, jak i starszych. Nie każdy niepokojący sygnał musi świadczyć o przemocy domowej. Profesjonaliści obawiają się jednak złego zakwalifikowania sytuacji (np. jako konfliktu rodzinnego) i nieświadomego nieudzielenia właściwej pomocy” – opisują autorzy programu.
Kto stosuje przemoc domową w Warszawie?
W konsekwencji wzrostu liczby spraw dotyczących przemocy domowej rośnie również w systemie liczba osób stosujących przemoc. Następstwem zmian w systemie ochrony dzieci są zmiany w strukturze osób stosujących przemoc. Coraz liczniejszą grupę stanowią rodzice, w tym kobiety.
Liczba osób stosujących przemoc w 2020 r. wynosiła 3965 w 2020 r., a w 2024 r. było ich 5427. Na przestrzeni lat wzrosła również liczba osób stosujących przemoc, wobec których w procedurze NK zastosowano oddziaływania korekcyjne, zgodnie z formularzem „Niebieska Karta- D”. W 2020 r. takie osoby stanowiły ok. 22 proc. wszystkich osób stosujących przemoc, a w 2024 r. było to prawie 31 proc..
Mężczyźni stanowią nadal przeważającą grupę osób stosujących przemoc, jednak ich udział spada (z 80,6 proc. w 2020 r. do 76 proc. w 2024 r.). Równolegle wzrasta udział kobiet w strukturze osób stosujących przemoc – z 19,6 proc. w 2020 r. do 24 proc. w 2024 r.).
Terapeuci pracujący z osobami stosującymi przemoc obserwują wzrost liczby kobiet stosujących przemoc oraz mężczyzn doznających przemocy. Dostrzegają też w ostatnich latach wzrost świadomości i akceptacji terapii, szczególnie wśród młodszych osób stosujących przemoc.
Coraz więcej osób, w tym dobrze funkcjonujących społecznie i ekonomicznie, zgłasza się z problemem stosowania przemocy. Wewnętrzna motywacja pojawia się szczególnie w przypadku pojawienia się realnych konsekwencji zachowania, takich jak rozstanie z partnerem czy partnerką. Część osób podejmuje działania terapeutyczne (terapię uzależnień, indywidualną psychoterapię, terapię dla par) z własnej inicjatywy i często finansuje ją z prywatnych środków poza systemem przeciwdziałania przemocy.