13.3°C
1019.2 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Wypadek na Grochowskiej. Miało być bezpieczniej, ale na razie nic się nie zmieniło

Publikacja: 10.03.2026 18:00

Grochowska - miejsce po tragicznym wypadku siedem tygodni póżniej

Grochowska - miejsce po tragicznym wypadku siedem tygodni póżniej

Foto: Janina Blikowska

Siedem tygodni po tragicznym wypadku na skrzyżowaniu Grochowskiej i Zamienieckiej, w którym zginął sześcioletni chłopiec, a trzy inne osoby zostały ranne – nic się tam nie zmieniło. Nie rozpoczęto jeszcze montażu fotoradaru.

– Trwają ostatnie ustalenia szczegółów. Tej wiosny powinien zacząć działać – zapewnia nas Jakub Dybalski z Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie.

GITD nie widzi przeszkód dla fotoradaru

W poniedziałek, 19 stycznia, po godzinie 15 na skrzyżowaniu ulic Grochowskiej i Zamienieckiej zderzyły się dwa samochody osobowe – ford i toyota.

W wyniku kolizji jedno z aut wjechało w grupę pieszych oczekujących przed przejściem. Cztery osoby zostały ranne i trafiły do szpitali. Życia sześcioletniego chłopca, mimo reanimacji i intensywnej pomocy medycznej, nie udało się uratować.

Prokurator zdecydował się na przedstawienie zarzutów obojgu kierowcom. – Oboje nie zachowali ostrożności wymaganej w ruchu drogowym, dlatego usłyszeli zarzuty spowodowania wypadku komunikacyjnego skutkującego śmiercią jednej osoby oraz obrażeniami trzech innych – przekazywała Karolina Staros, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Reklama
Reklama

Kierowcy usłyszeli zarzuty z art. 177 Kodeksu karnego. Paragraf 1 dotyczy nieumyślnego spowodowania wypadku, a paragraf 2 – wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Za taki czyn grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Szczegóły zarzutów różnią się, ponieważ – jak zaznaczyła prokuratura – każde z kierujących naruszyło inne przepisy.

Ściana Budynku przy Grochowskiej, gdzie mieszkańcy zostawiali maskotki i palili znicze

Ściana Budynku przy Grochowskiej, gdzie mieszkańcy zostawiali maskotki i palili znicze

Foto: Janina Blikowska

Po tragedii Zarząd Dróg Miejskich wystąpił do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD) z wnioskiem o instalację fotoradaru na skrzyżowaniu ul. Grochowskiej i ul. Zamienieckiej.

– Po jego analizie, w tym analizie stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz uzyskaniu pozytywnej opinii Komendy Stołecznej Policji, wydaliśmy zgodę na instalację urządzenia na tym skrzyżowaniu – przekazał nam Główny Inspektorat Transportu Drogowego.

Inspektorzy dodali, że same prace związane z instalacją fotoradaru prowadzi Zarząd Dróg Miejskich, a urządzenie zostanie przeniesione z innej lokalizacji – z mostu Poniatowskiego.

Reklama
Reklama

Ostatnie ustalenia w sprawie placu Szembeka

Tymczasem minęło już siedem tygodni od tego tragicznego wypadku i na feralnym skrzyżowaniu nic się nie zmieniło – nie licząc uprzątnięcia zniczy, kwiatów i zabawek, które upamiętniały zabitego w wypadku chłopca.

– Nie znam konkretnego terminu, kiedy fotoradar będzie tam fizycznie ustawiany. Trwają ostatnie ustalenia szczegółów. Tej wiosny powinien zacząć działać – zapowiada Jakub Dybalski z ZDM.

Jak poinformował nas GITD, termin uruchomienia urządzenia zależny jest od postępu prac ZDM. – Dokładne usytuowanie fotoradaru zależy od warunków technicznych i infrastruktury drogowej. Te warunki, na etapie realizacji, określi również ZDM. Po zamontowaniu urządzenia niezwłocznie zostanie ono włączone do systemu CANARD GITD – przekazał Główny Inspektorat Transportu Drogowego.

Jakub Dybalski z ZDM zdradził, że fotoradar będzie sprawdzał prędkość pojazdów jadących od ronda Wiatraczna.

Na Grochowskiej, na wysokości placu Szembeka, nie będzie odcinkowego pomiaru prędkości, o czym wcześniej donosiły warszawskie media. – Nie mamy takich planów – przekazał nam GITD.

Reklama
Reklama

ZDM chce więcej fotoradarów w mieście

Jakub Dybalski przypomina, że w ciągu ostatnich kilku lat ZDM zwracał się do GITD o zamontowanie takich urządzeń także w innych lokalizacjach w Warszawie.

Listę lokalizacji przedstawiono m.in. w listopadzie 2023 roku. ZDM wystąpił także o prawo do samodzielnego montażu urządzeń i przekazywania ich następnie w użytkowanie GITD.

Chodzi m.in. o ul. Wóycickiego – ZDM dostał zgodę na jedno z dwóch urządzeń – ale też o ul. Kijowską, gdzie GITD się nie zgodził. ZDM wnioskował również o odcinkowy pomiar prędkości w tunelu Wisłostrady oraz na moście i wiadukcie Poniatowskiego.

W obu tych przypadkach ZDM otrzymał zgodę. Dzięki temu na moście Poniatowskiego odcinkowy pomiar prędkości zastąpi fotoradary.

Reklama
Reklama

– Skrzyżowanie ulicy Grochowskiej z ulicą Zamieniecką jest jednym z co najmniej kilkudziesięciu miejsc w stolicy, gdzie tego rodzaju urządzenie mogłoby poprawić bezpieczeństwo – uważa Jakub Dybalski.

Reklama
Reklama