-5.7°C
1026.9 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Tragiczny wypadek na Grochowskiej. Prokuratura stawia zarzuty obojgu kierowcom

Publikacja: 20.01.2026 16:45

Wybita z osi jazdy toyota dachowała i sunąc na nim wpadła w oczekujących na zielone światło pieszych

Wybita z osi jazdy toyota dachowała i sunąc na nim wpadła w oczekujących na zielone światło pieszych. W wyniku kolizji śmierć poniósł sześciolatek, towarzyszące mu kobiety (w tym matka) odniosły poważne obrażenia.

Foto: PAP

Tragiczny wypadek na ulicy Grochowskiej w Warszawie, do którego doszło w poniedziałek po południu, wstrząsnął mieszkańcami Pragi-Południe i całego miasta. Sprawę wyjaśnia praska prokuratura, która podjęła decyzję o postawieniu zarzutów obojgu kierowcom.

W poniedziałek 19 stycznia, po godzinie 15, na skrzyżowaniu ulic Grochowskiej, Zamienieckiej zderzyły się dwa samochody osobowe – ford i toyota. W wyniku kolizji jedno z aut wjechało w grupę pieszych oczekujących przed przejściem. Cztery osoby zostały ranne i trafiły do szpitali. Życia sześcioletniego chłopca, mimo reanimacji i intensywnej pomocy medycznej, nie udało się uratować.

Śledczy dysponują nagraniem z miejskiego monitoringu. Materiał wideo jest dobrej jakości i szczegółowo pokazuje przebieg zdarzenia.

Nagranie z monitoringu i decyzje prokuratury

Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Południe. We wtorek w jej siedzibie przy ulicy Kamiennej przesłuchano oboje kierujących: najpierw 48-letniego kierowcę toyoty, a następnie 28-letnią kierującą fordem. Jak nieoficjalnie ustalił reporter tvnwarszawa.pl Artur Węgrzynowicz, śledczy dysponują nagraniem z miejskiego monitoringu. Materiał wideo jest dobrej jakości i szczegółowo pokazuje przebieg zdarzenia.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, prok. Karolina Staros, poinformowała, że po analizie materiałów zgromadzonych przez policję prokurator zdecydował o przedstawieniu zarzutów obojgu kierowcom. – Oboje nie zachowali ostrożności wymaganej w ruchu drogowym, dlatego usłyszeli zarzuty spowodowania wypadku komunikacyjnego skutkującego śmiercią jednej osoby oraz obrażeniami trzech innych – przekazała.

Zarzuty zostały postawione z art. 177 Kodeksu karnego. Paragraf 1 dotyczy nieumyślnego spowodowania wypadku, a paragraf 2 – wypadku ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Szczegóły zarzutów różnią się, ponieważ – jak zaznaczyła prokuratura – każde z kierujących naruszyło inne przepisy.

Reklama
Reklama
Doszło do zderzenia, w wyniku którego toyota została wytrącona z pasa ruchu i uderzyła w pieszych st

Doszło do zderzenia, w wyniku którego toyota została wytrącona z pasa ruchu i uderzyła w pieszych stojących przed przejściem.

Foto: screen TVN24

Różne zachowania kierowców, wspólny skutek

Po zakończeniu przesłuchań prok. Staros poinformowała, że 48-letni kierowca toyoty nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. 28-letnia kierująca fordem przyznała się do zarzucanego czynu i złożyła wyjaśnienia. Prokurator nie zdecydował o zastosowaniu wobec żadnego z podejrzanych środków zapobiegawczych, takich jak tymczasowy areszt czy dozór policji.

– Oboje zawinili w takim samym stopniu. Naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym po obu stronach zsumowały się. Gdyby choć jedno z nich zachowało się prawidłowo, do tego zdarzenia by nie doszło – wyjaśniła rzeczniczka prokuratury. Dodała, że na obecnym etapie śledztwa nie może ujawniać szczegółowych ustaleń, jednak w rozmowie z „Gazetą Stołeczną” wskazała, że 28-latka nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu, a 48-latek nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze.

Tomasz Kucharski, burmistrz dzielnicy Praga-Południe

W najbliższym czasie odbędzie się spotkanie z przedstawicielami Biura Zarządzania Ruchem Drogowym, Zarządu Dróg Miejskich oraz Policji, by móc wspólnie przeanalizować przyczynę tego tragicznego wypadku

Toyota wpadła w pieszych

Zgodnie z informacjami przekazywanymi przez Komendę Stołeczną Policji, kierująca fordem, wykonując manewr skrętu w lewo, nie ustąpiła pierwszeństwa nadjeżdżającej ulicą Grochowską toyocie. Doszło do zderzenia, w wyniku którego toyota została wytrącona z pasa ruchu i uderzyła w pieszych stojących przed przejściem. Poszkodowane zostały cztery osoby, w tym sześcioletnie dziecko. Oboje kierowcy byli trzeźwi.

Na miejscu zdarzenia jeden ze świadków rozpoczął reanimację dziecka jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych. W rozmowie z Polsat News relacjonował, że dziecko początkowo reagowało, jednak jego stan szybko się pogorszył. – Ludzie nie wiedzieli, co robić, część nagrywała zdarzenie zamiast wezwać pomoc – mówił mężczyzna.

Reklama
Reklama
Od rana w miejsce tragedii mieszkańcy przynosili znicze, kwiaty i maskotki

Od rana w miejsce tragedii mieszkańcy przynosili znicze, kwiaty i maskotki

Foto: Kacper Komaiszko

Zobowiązania władz miasta i dzielnicy

Do tragedii odnieśli się przedstawiciele władz samorządowych. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski napisał w mediach społecznościowych: „Jestem głęboko poruszony tragicznym wypadkiem na ul. Grochowskiej. Składam najszczersze kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego dziecka. Zrobimy wszystko, by dokładnie wyjaśnić okoliczności tej tragedii i podejmować dalsze działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa na warszawskich ulicach”.

Głos zabrał także burmistrz dzielnicy Praga-Południe Tomasz Kucharski, który opublikował pełne oświadczenie: „Szanowni Państwo, pragnę przekazać najszczersze wyrazy współczucia bliskim tragicznie zmarłego chłopca – ofiary wczorajszego wypadku drogowego na ulicy Grochowskiej. Ta niewyobrażalna tragedia dotknęła całą naszą lokalną społeczność. Apeluję jednocześnie o uszanowanie prywatności oraz żałoby bliskich chłopca. W najbliższym czasie odbędzie się spotkanie z przedstawicielami Biura Zarządzania Ruchem Drogowym, Zarządu Dróg Miejskich oraz Policji, by móc wspólnie przeanalizować przyczynę tego tragicznego wypadku oraz znaleźć ewentualne rozwiązania, które zapewniłyby większe bezpieczeństwo wszystkim uczestnikom ruchu drogowego na tym skrzyżowaniu”.

Powrót do dyskusji o Grochowskiej?

Czy tragedia ponownie uruchomi debatę o bezpieczeństwie na ulicy Grochowskiej, którą mieszkańcy od lat określają mianem „miejskiej autostrady”? W mediach społecznościowych pojawiają się głosy o nadmiernych prędkościach jakie rozwijają pojazdy na Grochowskiej i niebezpiecznych manewrach poruszających się po niej.

W tym kontekście trzeba przypomnieć stanowisko radnych Pragi-Południe dotyczącej strategii #Warszawa2040+. Większość radnych opowiedziała się przeciwko zwężaniu głównych arterii, w tym ul. Grochowskiej, argumentując to potrzebą utrzymania płynności ruchu i zachowaniem dotychczasowej puli miejsc parkingowych. Jak wskazywała radna Dorota Spyrka, odmienne zdanie mieli jedynie przedstawiciele Razem oraz Miasto Jest Nasze.

Reklama
Reklama

Po tragicznym wypadku nastroje wśród mieszkańców mogą ulec zmianie, zwłaszcza, że eksperci podkreśla jednak, że priorytetem powinna być ochrona pieszych, nawet kosztem przepustowości jednej z najruchliwszych ulic prawobrzeżnej Warszawy.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama