W wyniku poniedziałkowego wypadku poszkodowana została grupa pieszych, w tym 6-letni chłopiec. Co wiadomo o sprawcach wypadku?
Dramat w Warszawie. Nowe informacje o wypadku
We wtorek stołeczna policja podała kilka nowych informacji o okolicznościach tragedii przy Placu Szembeka. Jak poinformowano w oświadczeniu, informacje o zdarzeniu na Pradze-Południe dotarły do policji po godz. 15. Na miejscu wypadku wstępnie ustalono, że kobieta kierująca fordem nie ustąpiła pierwszeństwa kierowcy toyoty (który nadjeżdżał ul. Grochowską). W wyniku zderzenia toyota dachowała, a pojazd uderzył w grupę osób na przejściu dla pieszych.
Jak potwierdza policja, na skutek zdarzenia na skrzyżowaniu ul. Grochowskiej i Zamienieckiej poszkodowane zostały cztery osoby. Do szpitala trafił – najciężej poszkodowany – 6-letni chłopiec (wcześniej podawano, że miał 5 lat – przyp. red.) i trzy ranne kobiety. Jak informuje TVN24, informację o zgonie chłopca przekazał w poniedziałek o godz. 17 Mariusz Mazurek, rzecznik Szpitala Dziecięcego im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza. Lekarze poinformowali, że podjęta reanimacja dziecka nie przyniosła skutku.
Według Polsat News, reanimacji dziecka podjął się także jeden ze świadków zdarzenia, jeszcze na miejscu wypadku.
Uczestnicy wypadku zatrzymani
Policja poinformowała w oświadczeniu, że prokuratura zadecydowała o zatrzymaniu kierowców, biorących udział w zdarzeniu. Jak przekazano, kierowcy obu pojazdów byli trzeźwi. Na miejscu wypadku oględziny prowadzi biegły z zakresu ruchu drogowego, a prace są nadzorowane przez prokuraturę.