8.5°C
1026 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Chciał do piwnicy, trafił do celi. Nakryty na próbie powtórnego włamu

Publikacja: 05.03.2026 16:10

To co wydarzyło się w piwnicy na Pradze-Południe zaskoczyło nawet doświadczonych policjantów

To co wydarzyło się w piwnicy na Pradze-Południe zaskoczyło nawet doświadczonych policjantów

Foto: mat. pras.

44-latek, który włamał się do piwnicy, wrócił na miejsce po resztę łupów. Nie spodziewał się jednak, że natknie się tam na policjantów prowadzących oględziny. Ucieczka była krótka – mężczyzna szybko trafił do celi.

Policjanci prowadzili oględziny piwnicy, w której wcześniej doszło do kradzieży z włamaniem. Na miejscu pracował dochodzeniowiec z wydziału zajmującego się przestępczością samochodową oraz technik kryminalistyki. W trakcie ich pracy wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał.

Złodziej wrócił po resztę łupów

W pewnym momencie do piwnicy wszedł mężczyzna. Początkowo wyglądało na to, że nie zauważył obecności policjantów i nie zorientował się, co się dzieje. Kiedy jednak dostrzegł funkcjonariuszy, natychmiast rzucił się do ucieczki.

Policjanci przeanalizowali prowadzone postępowania i szybko odkryli, że lista przewinień 44-latka jest znacznie dłuższa.

Nie zdążył jednak daleko uciec. Policjanci błyskawicznie go zatrzymali.

Szybko wyszło na jaw, że 44-latek nie znalazł się tam przypadkiem. To właśnie on wcześniej włamał się do tej piwnicy i – jak wszystko wskazuje – wrócił po pozostałą część skradzionych rzeczy.

Reklama
Reklama
W pewnym momencie do piwnicy wszedł mężczyzna. Początkowo wyglądało na to, że nie zauważył obecności

W pewnym momencie do piwnicy wszedł mężczyzna. Początkowo wyglądało na to, że nie zauważył obecności policjantów i nie zorientował się, co się dzieje. Kiedy jednak dostrzegł funkcjonariuszy, natychmiast rzucił się do ucieczki. Nie uciekł daleko

Foto: policja

Na koncie miał więcej włamań

Zatrzymany trafił do policyjnej celi, a sprawą zajęli się funkcjonariusze z wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu. Policjanci dokładnie przeanalizowali prowadzone postępowania i szybko odkryli, że lista przewinień 44-latka jest znacznie dłuższa.

Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna ma na koncie jeszcze kilka podobnych przestępstw. Dwukrotnie w grudniu oraz raz w styczniu włamywał się do domu, boksu w garażu podziemnym oraz do pomieszczeń na klatce schodowej.

Cztery zarzuty i recydywa

Na podstawie zgromadzonych dowodów policjanci przedstawili 44-latkowi w sumie cztery zarzuty kradzieży z włamaniem. Co istotne, mężczyzna działał w warunkach recydywy, co może oznaczać surowszą karę.

Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego policyjnego dozoru.

Reklama
Reklama

Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Południe.

Reklama
Reklama