Policjanci prowadzili oględziny piwnicy, w której wcześniej doszło do kradzieży z włamaniem. Na miejscu pracował dochodzeniowiec z wydziału zajmującego się przestępczością samochodową oraz technik kryminalistyki. W trakcie ich pracy wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał.
Złodziej wrócił po resztę łupów
W pewnym momencie do piwnicy wszedł mężczyzna. Początkowo wyglądało na to, że nie zauważył obecności policjantów i nie zorientował się, co się dzieje. Kiedy jednak dostrzegł funkcjonariuszy, natychmiast rzucił się do ucieczki.
Policjanci przeanalizowali prowadzone postępowania i szybko odkryli, że lista przewinień 44-latka jest znacznie dłuższa.
Nie zdążył jednak daleko uciec. Policjanci błyskawicznie go zatrzymali.
Szybko wyszło na jaw, że 44-latek nie znalazł się tam przypadkiem. To właśnie on wcześniej włamał się do tej piwnicy i – jak wszystko wskazuje – wrócił po pozostałą część skradzionych rzeczy.