Stołeczni policjanci od dłuższego czasu monitorowali środowiska zajmujące się nielegalnym obrotem substancjami psychotropowymi. Dzięki analizie zebranych danych i rozpoznaniu operacyjnemu funkcjonariusze ustalili, że pod jednym z adresów na Białołęce mogą znajdować się znaczne zapasy narkotyków.

Oprócz  suszu roślinnego zabezpieczono pudełka z urządzeniami do waporyzacji oraz zawiniątko z białą

Oprócz suszu roślinnego zabezpieczono pudełka z urządzeniami do waporyzacji oraz zawiniątko z białą substancją

Foto: policja

Akcja została zaplanowana na wieczór, a funkcjonariusze zaskoczyli wytypowanego mężczyznę tuż po godzinie 18, gdy ten wychodził z windy w swoim bloku.

Przeszukanie i zabezpieczone dowody

Po wejściu do mieszkania policjanci przystąpili do szczegółowej kontroli wszystkich pomieszczeń. Szybko okazało się, że podejrzenia były słuszne.

W sypialni oraz pokojach, zarówno na podłodze, jak i w szafkach, znaleziono liczne torby foliowe wypełnione suszem roślinnym. Oprócz tego zabezpieczono pudełka z urządzeniami do waporyzacji oraz zawiniątko z białą substancją.

Dokładne badania laboratoryjne potwierdziły skład znaleziska. Funkcjonariusze przejęli łącznie ponad dwa kilogramy marihuany, niewielką ilość amfetaminy oraz setkę waporyzatorów zawierających THC. Cały towar został zabezpieczony jako materiał dowodowy w sprawie.

Zarzuty i wcześniejsze konflikty z prawem

Zatrzymany mężczyzna nie tylko odpowie za obecne znalezisko. W trakcie weryfikacji danych w systemach policyjnych okazało się, że był on już poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Gliwicach. Miał do odbycia karę trzech miesięcy pozbawienia wolności w związku z wcześniejszymi sprawami.

Opróćz narkotyków w mieszkaniu znaleziono pudełka z urządzeniami do waporyzacji

Opróćz narkotyków w mieszkaniu znaleziono pudełka z urządzeniami do waporyzacji

Foto: policja

Obecnie sytuacja mężczyzny jest znacznie trudniejsza. Usłyszał on już zarzuty dotyczące posiadania znacznej ilości środków odurzających. Zgodnie z obowiązującymi przepisami za takie przestępstwo grozi kara więzienia nawet do 10 lat.

Nadzór prokuratorski nad sprawą

Dalsze czynności procesowe w tej sprawie są prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga-Północ. Śledczy badają teraz, czy zatrzymany zajmował się również dystrybucją narkotyków na większą skalę oraz skąd pochodziły zabezpieczone substancje.

Policja podkreśla, że walka z handlem narkotykami w stolicy opiera się na stałym monitorowaniu podejrzanych grup i szybkim reagowaniu na każdy sygnał o nielegalnej działalności.