1.9°C
1026.4 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Cztery konstancińskie wille trafiły pod ochronę

Publikacja: 05.03.2026 11:05

O wpis do rejestru willi Glassa zabiegały dwie organizacje: Narodowy Instytut Geriatrii, Reumatologi

O wpis do rejestru willi Glassa zabiegały dwie organizacje: Narodowy Instytut Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji oraz Towarzystwo Miłośników Piękna i Zabytków Konstancina im. Stefana Żeromskiego.

Foto: WUOZ

Kolejna część historycznej zabudowy Konstancina-Jeziorny zyskała nowe zabezpieczenie prawne. Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków wpisał do rejestru cztery wyjątkowe wille, co otwiera drogę do ich renowacji i ochrony przed zniszczeniem.

Decyzja Marcina Dawidowicza dotyczy obiektów, które od dekad współtworzą unikalny klimat podwarszawskiego uzdrowiska. O wpis zabiegały dwie organizacje: Narodowy Instytut Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji oraz Towarzystwo Miłośników Piękna i Zabytków Konstancina im. Stefana Żeromskiego. Dzięki ich staraniom ochroną objęto willę Juliana Glassa oraz trzy sąsiadujące ze sobą budynki przy ulicy Kraszewskiego: Jeziorankę, Jutrzenkę i Krysieńkę.

Modernizm i tradycja w willi Juliana Glassa

Willa przy ulicy Piasta 12 to przykład luksusowej architektury z końca lat 30. XX wieku. Została zaprojektowana przez znany duet architektów – Jerzego Gelbarda i Romana Sigalina – dla finansowego potentata Juliana Glassa. Budynek łączy w sobie nowoczesny modernizm z elementami tradycyjnej podmiejskiej rezydencji.

Willa przy ulicy Piasta 12 to przykład luksusowej architektury z końca lat 30. XX wieku.

Willa przy ulicy Piasta 12 to przykład luksusowej architektury z końca lat 30. XX wieku.

Foto: WUOZ

Po wojnie obiekt służył celom medycznym jako stacja naukowo-badawcza zajmująca się leczeniem reumatyzmu. Choć obecnie willa jest nieużytkowana i wymaga napraw, wpisanie jej do rejestru wraz z bramą i tak zwanym Domkiem Myśliwskim to pierwszy krok do przywrócenia jej dawnego blasku.

Artystyczna historia Jezioranki

Przy ulicy Kraszewskiego 8 stoi Jezioranka, budynek o bardzo bogatej historii. Wzniesiony na początku XX wieku jako pensjonat, gościł wybitne postacie świata przemysłu i sztuki. Mieszkał tu i tworzył między innymi malarz Józef Pankiewicz.

Reklama
Reklama
Charakterystycznym elementem tej willi jest czworoboczna wieża z wysoką iglicą, która niegdyś domino

Charakterystycznym elementem tej willi jest czworoboczna wieża z wysoką iglicą, która niegdyś dominowała nad okolicą.

Foto: WUOZ

Charakterystycznym elementem tej willi jest czworoboczna wieża z wysoką iglicą, która niegdyś dominowała nad okolicą. Mimo obecnych zniszczeń i zaniedbań, obiekt wciąż zachwyca rozczłonkowaną bryłą i pozostałościami dawnego ogrodu.

Detale snycerskie Jutrzenki i styl narodowy Krysieńki

Sąsiednia Jutrzenka, wybudowana w 1910 roku, wyróżnia się niezwykłą dbałością o szczegóły. Architektura tego budynku łączy wielkomiejski szyk z finezyjnymi, drewnianymi dekoracjami. Choć werandy i balkony są dziś uszkodzone, ich ażurowe zdobienia nadal świadczą o kunszcie dawnych rzemieślników.

Architektura Jutrzenki łączy wielkomiejski szyk z finezyjnymi, drewnianymi dekoracjami.

Architektura Jutrzenki łączy wielkomiejski szyk z finezyjnymi, drewnianymi dekoracjami.

Foto: WUOZ

Z kolei willa Krysieńka, powstała w latach 20. XX wieku, reprezentuje tak zwany styl narodowy. Projektant połączył tu klasyczne formy z modernistycznym uproszczeniem. Budynek pełnił funkcję pensjonatu dla elit intelektualnych stolicy, a jego architektura – z charakterystycznymi kolumnami i tarasami – miała podkreślać reprezentacyjny charakter posesji.

Willa Krysieńka, powstała w latach 20. XX wieku, reprezentuje tak zwany styl narodowy.

Willa Krysieńka, powstała w latach 20. XX wieku, reprezentuje tak zwany styl narodowy.

Foto: WUOZ

Reklama
Reklama

Szansa na drugie życie zabytków

Wszystkie nowo wpisane do rejestru wille przy ulicy Kraszewskiego są obecnie opuszczone, ale ich status właśnie się zmienił. Prywatni właściciele obiektów deklarują chęć podjęcia prac konserwatorskich. Dzięki opiece konserwatorskiej te niszczejące dotąd symbole Konstancina mają szansę odzyskać dawną świetność i ponownie stać się ozdobą uzdrowiska.

Reklama
Reklama