-8.5°C
1019.6 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Zasnął za kierownicą z trzema promilami. W aucie stos puszek po piwie

Publikacja: 31.01.2026 11:27

Pijany 28-latek zasnął za kierownicą auta z włączonym silnikiem

Pijany 28-latek zasnął za kierownicą auta z włączonym silnikiem

Foto: Straż Miejska Warszawa

Strażnicy miejscy zatrzymali 28-latka, który zasnął w aucie z włączonym silnikiem. Mężczyzna miał w organizmie trzy promile alkoholu i próbował uciec przed patrolem.

Dzięki rutynowemu patrolowi funkcjonariuszy Straży Miejskiej, którzy przeczesywali rejon Olszynki Grochowskiej, udało się wyeliminować z ruchu kierowcę stanowiącego śmiertelne zagrożenie. To, co początkowo wyglądało na niewinny postój w ustronnym miejscu, szybko przerodziło się w interwencję, która obnażyła przerażający brak wyobraźni młodego kierowcy.

Pijany na postoju

Uwagę strażników zwrócił samochód zaparkowany w sposób, który od razu wzbudził instynktowną czujność doświadczonych mundurowych. Auto stało z uruchomionym silnikiem, co w mroźną styczniową noc powodowało niemal całkowite zaparowanie szyb, ograniczając widoczność wnętrza. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić, czy kierowca nie potrzebuje pomocy medycznej, obawiając się chociażby zasłabnięcia czy zatrucia spalinami. Gdy jednak zbliżyli się do pojazdu i zajrzeli przez niewielki prześwit w oknie, ich oczom ukazał się widok jednoznacznie wskazujący na przyczynę postoju. W całej kabinie pasażerskiej zalegały liczne, puste puszki po piwie, a za kierownicą siedział mężczyzna, który nie wykonywał żadnych ruchów.

Nieudolna ucieczka w stanie upojenia

Sytuacja nabrała tempa w momencie, gdy strażnicy zapukali w szybę, próbując nawiązać kontakt z kierującym. 28-latek gwałtownie ocknął się z głębokiego snu, a widok mundurów wywołał u niego natychmiastową, choć chaotyczną reakcję obronną. Mężczyzna podjął desperacką próbę odjechania z miejsca kontroli. Jego plan legł jednak w gruzach w ułamku sekundy, gdy zorientował się, że radiowóz straży miejskiej blokuje drogę ucieczki. Zrezygnowany kierowca otworzył drzwi, a z wnętrza auta wydobyła się gęsta woń alkoholu, która nie pozostawiała żadnych złudzeń co do jego stanu.

Reklama
Reklama

Trzy promile i widmo konfiskaty auta

Wezwany na miejsce patrol policji przeprowadził badanie alkomatem, którego wynik wprawił w osłupienie nawet doświadczonych funkcjonariuszy. Urządzenie wskazało aż trzy promile alkoholu w organizmie 28-latka. W medycynie taki poziom uznawany jest za stan ciężkiego upojenia, w którym następuje całkowita utrata koordynacji ruchowej i zdolności realnej oceny sytuacji. Dla sprawcy tak wysoki wynik oznacza jednak znacznie więcej niż tylko potężnego kaca. Zgodnie z przepisami zaostrzonymi w ostatnich latach, tak drastyczne przekroczenie normy obliguje organy ścigania mogą wszcząć procedurę konfiskaty pojazdu na rzecz Skarbu Państwa.

Warszawa w cieniu statystyk nietrzeźwości

Przypadek z Olszynki Grochowskiej nie jest odosobnionym incydentem, lecz wpisuje się w niepokojący trend, który potwierdzają dane z ubiegłego roku. Jeszcze w grudniu 2025 roku, podczas zmasowanej akcji pod kryptonimem „Trzeźwy Poranek”, warszawscy policjanci w ciągu zaledwie kilku godzin skontrolowali ponad trzynaście tysięcy kierowców, wyłapując trzydziestu czterech z nich na gorącym uczynku.

Służby apelują o czujność

Historia zakończona na Pradze-Południe stanowi dobitne przypomnienie, że walka o bezpieczeństwo na stołecznych drogach odbywa się nie tylko na głównych skrzyżowaniach, ale także w bocznych uliczkach. Strażnicy miejscy po przekazaniu 28-latka w ręce policji powrócili do patrolowania miasta, podkreślając jednocześnie, że czujność mieszkańców i szybka reakcja służb to jedyny sposób na uniknięcie tragedii. Dla pijanego kierowcy ta noc skończyła się zarzutami karnymi i utratą prawa jazdy.

Reklama
Reklama