Choć mieszkańcy Falenicy, Radości czy Międzylesia walczą, aby po zakończeniu modernizacji linii otwockiej przy torach było jak najwięcej drzew, to wygląda, że nie ma na to większych szans.
– Ze względów bezpieczeństwa drzewa muszą znajdować się w odległości co najmniej 6 metrów od linii kolejowej. Zasada ta obowiązuje na wszystkich liniach w kraju i wynika z Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 7 sierpnia 2008 roku, które zostało znowelizowane w 2019 roku – przekazał nam Rafał Wilgusiak, z biura prasowego PKP PLK.
Reklama
Reklama
Natomiast na pewno kierowcy będą mogli liczyć na więcej niż wcześniej planowano miejsc parkingowych, bo rozmowy w tej nadal kwestii trwają.
Wielka inwestycja i wycinka tysięcy drzew
Remont linii kolejowej do Otwocka obejmuje rozbudowę ostatniego odcinka trasy Warszawa Wschodnia – Lublin. W ramach inwestycji spółka PKP Polskie Linie Kolejowe modernizuje osiem przystanków, dobuduje dwa nowe tory, cztery skrzyżowania bezkolizyjne oraz 20 tuneli dla pieszych.
Inwestycja ma na celu zwiększenie przepustowości linii, co pozwoli na uruchomienie większej liczby pociągów i sprawniejsze połączenia dla pasażerów.
W ramach przygotowań do inwestycji już w listopadzie ubiegłego roku rozpoczęła się wycinka drzew i krzewów rosnących wzdłuż modernizowanej linii. Usunięto w sumie ok. 19 tysięcy drzew i krzewów o różnej średnicy pni – głównie samosiejek. Dzięki mieszkańcom i aktywistom udało się uratować zaledwie kilkadziesiąt sztuk – w ramach sąsiedzkiej „adopcji”.
Reklama
Reklama
Reklama
Mieszkańcy jednak nie załamują rąk, tylko podejmują działania, aby modernizacja linii kolejowej nie oznaczała końca osiedli przy torach, jakie znają.
– Chcemy, żeby ta największa inwestycja kolejowa w naszej okolicy nie była wyłącznie kosztem, ale także powodem do dumy – podkreślają.
Zależy im, aby zieleń wróciła wzdłuż torów, a ekrany akustyczne, które staną przy trasie kolejowej, nie niszczyły lokalnego krajobrazu. – Czy pas o szerokości maksymalnie 10 metrów – od linii ekranów do krawędzi jezdni – wystarczy, żeby przywrócić tam spójną, prawdziwą zieleń? Taką, która choć częściowo zasłoni chaotyczne i niszczące krajobraz ekrany akustyczne? – pytają aktywiści z Falenicy.
Przyznają też, że w mediach pojawiają się wypowiedzi przedstawicieli inwestora, że się nie da, że jest za ciasno, że takie są przepisy, a decyzja środowiskowa przewiduje jedynie pnącza na ekranach.
– Czasem pojawia się jeszcze ostrożna sugestia, że może uda się gdzieś dosadzić jakieś małe drzewka. Ale minimalizm i miniaturyzacja są dobre przy projektowaniu mikroprocesorów. My chcemy prawdziwej, przemyślanej zieleni. Czy to w ogóle możliwe? Czy w XXI wieku mamy koncepcje i technologie, które pozwalają to zrobić? – podkreślają mieszkańcy Falenicy.
Reklama
Reklama
Projekt "zielonej ściany" przy ulicy Wawelskiej
Foto: mat. pras.
Aktywiści przywołują przykład Ochoty sprzed dekady, gdzie mieszkańcy zmierzyli się z podobnym problemem przy ul. Wawelskiej, ale udało im się wywalczyć powstanie żywej, zielonej ściany.
– To nie był przypadkowy zestaw krzaków, tylko spójny, zaprojektowany system nasadzeń, który miał choć częściowo odizolować ludzi od huku i spalin samochodów. Trzon stanowi wysoki, zwarty żywopłot z grabu – sadzony w gotowych panelach. Od strony jezdni znajduje się rząd niższych krzewów wychwytujących pył – podkreślają mieszkańcy wawerskich osiedli.
"Zielona ściana" przy Wawelskiej w praktyce
Foto: mat. pras.
Czy zieleń ma jeszcze szansę? Będą nowe nasadzenia?
W mediach społecznościowych poświęconym dzielnicy, ale też na wawerskich osiedlach wzdłuż torów pojawiły się plakaty z postulatami. Dotyczą one nie tylko powrotu zieleni czy odpowiednich ekranów, ale też parkingów na terenach kolejowych – tam, gdzie to możliwe. Przed remontem samochody stały niemal przy każdej stacji na linii otwockiej.
Czy spełnienie tych postulatów mieszkańców wawerskich osiedli jest możliwe? Zapytaliśmy o to dzielnicę, stołeczny ratusz oraz PKP PLK, które odpowiada za inwestycję.
Reklama
Reklama
Rafał Wilgusiak, przedstawiciel biura prasowego PKP PLK
W kontrakcie nie przewidziano przesadzania drzew ani nowych nasadzeń. Wykonawca jest natomiast zobowiązany do obsadzenia ekranów akustycznych pnączami, a Polskie Linie Kolejowe S.A.
Jak przekazał Piotr Jaszczuk, z Urzędu Dzielnicy Wawer, „tutaj wszystko warunkują ustawy i ma to przede wszystkim związek z bezpieczeństwem”.
– Z rozmów z PKP PLK wynika, że są na to raczej małe szanse – na posadzenie drzew czy krzewów wzdłuż linii kolejowej. Takie rozmowy trwały, ale na chwilę obecną PKP PLK nie widzą takiej możliwości. Pamiętajmy jednak, że takie decyzje podejmuje się ewentualnie po zakończeniu inwestycji. Myślę, że więcej informacji w tej sprawie przekaże przedstawiciel PKP PLK – dodał wawerski urzędnik.
Z kolei biuro prasowe stołecznego ratusza przekazało nam, że „pytania o tematy dotyczące PKP prosimy kierować do PKP”.
Jak informuje Rafał Wilgusiak z biura prasowego PKP PLK, prace na linii kolejowej prowadzone są zgodnie z obowiązującymi przepisami, w tym przede wszystkim wydaną decyzją środowiskową, decyzją lokalizacyjną oraz pozwoleniem na budowę.
Reklama
Reklama
Teren przylegający do toriwiska linii otwockiej pozbawiony został wszelkiej roślinności po nielicznymi wyjątkami
Foto: Janina Blikowska
– W miejscach usuniętych drzew powstaną m.in. nowe skrzyżowania bezkolizyjne, które zastąpią przejazdy w poziomie szyn (co znacząco zwiększy bezpieczeństwo w ruchu drogowym i kolejowym), a także dwa dodatkowe tory, które pozwolą na pełne oddzielenie ruchu dalekobieżnego od aglomeracyjnego – dzięki temu pociągi będą kursować częściej i z wyższą punktualnością – podał przedstawiciel spółki.
Dodał też, że „decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach nie nakłada obowiązku wykonania nasadzeń kompensacyjnych”.
– W kontrakcie nie przewidziano przesadzania drzew ani nowych nasadzeń. Wykonawca jest natomiast zobowiązany do obsadzenia ekranów akustycznych pnączami, a Polskie Linie Kolejowe S.A. – do realizacji działań kompensacyjnych określonych w decyzji środowiskowej – podkreśla Rafał Wilgusiak.
Piotr Jaszczuk, z Wawra przyznał, że także dzielnica na chwilę obecną nie planuje nowych nasadzeń. – Czekamy na zakończenie inwestycji – to pokaże, jakie będą możliwości. Warto przypomnieć, że Wawer jest jedną z najbardziej zalesionych dzielnic Warszawy i nawet wzdłuż torów kolejowych po jednej i drugiej stronie mamy rozległe tereny zielone – dodaje rzecznik dzielnicy.
Reklama
Reklama
PKP PLK przekazało nam, że ekrany akustyczne między Warszawą Wawer, a Otwockiem, zgodnie z decyzją środowiskową, będą miały od trzech do sześciu metrów wysokości. Po zakończeniu inwestycji zostaną obsadzone zielenią.
Parkowanie wzdłuż toró ma zostać ujęte w bardziej konkretne ramy, choć miejsc ma być więcej niż w pierwotnych planach przebudowy
Foto: Janina Blikowska
Parkingów ma być więcej
Jest jednak dobra wiadomość dla kierowców, którzy stracili miejsca do parkowania z powodu modernizacji linii kolejowej. Wszystkie tymczasowe parkingi przy przystankach na odcinku Wawer–Otwock zostaną co prawda zlikwidowane, ale planowane są nowe rozwiązania.
– W ich miejscu powstaną dwa dodatkowe tory, które umożliwią rozdzielenie ruchu podmiejskiego od dalekobieżnego. Jedynym nowym parkingiem planowanym w projekcie będzie obiekt przy przystanku Świder–Otwock, oferujący 57 miejsc postojowych, w tym 4 dla osób o ograniczonej mobilności – mówi Rafał Wilgusiak.
Dodaje, że kwestia dodatkowych parkingów po zakończeniu inwestycji jest jednym z najczęściej podnoszonych tematów podczas spotkań z lokalną społecznością.
Reklama
Reklama
– W projekcie ujęto podziemne zbiorniki rozsączające, które w przyszłości umożliwią budowę parkingów na ich powierzchni. Propozycje lokalizacji były omawiane z przedstawicielami samorządu podczas wielu spotkań oraz posiedzeń Komisji Inwestycyjnej Rady Dzielnicy Wawer – podkreśla przedstawiciel PKP PLK.
Stołeczny ratusz zapewnia, że „szuka rozwiązań, trwają rozmowy m.in. z udziałem władz dzielnicy – sprawa jest w toku”. – Będziemy informować o postępach i decyzjach w miarę rozwoju sytuacji – dodaje wydział prasowy Urzędu m.st. Warszawy.
Piotr Jaszczuk, z dzielnicy Wawer zapewnia, że dzielnica cały czas analizuje dostępne możliwości i przegląda działki w okolicach stacji kolejowych.
– Prowadzimy także w tej sprawie rozmowy z PKP PLK i ZDM. Takie parkingi powstaną. Wszystkim nam zależy, żeby było ich jak najwięcej przy stacjach, ale doskonale wiemy, że nie w każdym miejscu uda się odtworzyć te miejsca parkingowe – mówi urzędnik.
Dodaje, że z decyzjami, szczególnie tymi docelowymi, trzeba poczekać do końca inwestycji, bo dopiero wtedy okaże się, ile jest miejsca wzdłuż linii kolejowej.
PKP PLK zapewnia, że zabytkowe wiaty na linii otwockiej – w tym ta z Falenicy – zostaną odnowione w uzgodnieniu z konserwatorem zabytków. Pod jego nadzorem w Falenicy została także przeniesiona zabytkowa rampa z której w czasie II wojny światowej wywiezieni do obozów koncentracyjnych przez Niemców zostali otwoccy Żydzi.