Lotnisko Chopina w Warszawie bije rekordy popularności wśród podróżników, ale to olbrzymie wyzwanie dla służb. 24,7 mln pasażerów w 2025 roku to nie tylko sukces lotniska, ale i tysiące udaremnionych naruszeń prawa, w tym wielomilionowe przemyty narkotyków z Bangkoku i Limy.
Za każdym startem i lądowaniem kryje się skomplikowana praca funkcjonariuszy, dla których rosnąca liczba podróżnych oznacza konieczność zachowania najwyższej czujności. Minione dwanaście miesięcy pokazało, że największy port lotniczy w kraju to nie tylko brama na świat, ale także kluczowy odcinek frontu walki z międzynarodową przestępczością zorganizowaną i naruszeniami przepisów granicznych.
Reklama
Reklama
„Twierdza Okęcie” w liczbach. Bilans odpraw 2025
Dynamiczny rozwój siatki połączeń sprawił, że stołeczny port obsłużył w minionym roku ponad 24,7 mln pasażerów. Dla funkcjonariuszy z Placówki Straży Granicznej Warszawa-Okęcie przełożyło się to na rekordową intensywność pracy. Służby dokonały łącznie 8,2 mln odpraw granicznych, co stanowi imponujący wzrost o 12 procent w stosunku do roku 2024. Ruch rozłożył się niemal idealnie po połowie między kierunki wjazdowe i wyjazdowe, a na każdym z nich skontrolowano ponad 4,1 mln podróżnych w ramach ruchu Non-Schengen.
Wzrost o jeden procent odnotowano w statystyce osób, którym uniemożliwiono opuszczenie kraju
Statystyki narodowościowe potwierdzają, że Warszawa pozostaje kluczowym punktem przesiadkowym i docelowym dla obywateli Ukrainy, Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych. Tak wysokie natężenie ruchu międzynarodowego wymagało od funkcjonariuszy nieustannego balansowania między zapewnieniem płynności odpraw a realizacją surowych procedur bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Codzienna służba na granicy to nie tylko rutynowe skanowanie dokumentów, ale przede wszystkim podejmowanie trudnych decyzji administracyjnych. W 2025 roku aż 1 494 cudzoziemców usłyszało odmowę wjazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Choć liczba ta spadła o niespełna jeden procent względem roku ubiegłego, jej struktura dostarcza cennych informacji o trendach migracyjnych.
Najczęściej z odmowami mierzyli się obywatele Ukrainy, Gruzji oraz Kolumbii, a głównymi przyczynami blokady wjazdu był brak ważnych wiz, dokumentów pobytowych lub niemożność uwiarygodnienia celu planowanego pobytu. Co ciekawe, wzrost o jeden procent odnotowano w statystyce osób, którym uniemożliwiono opuszczenie kraju. W tej grupie, liczącej 442 podróżnych, dominowali obywatele Polski. Najczęstszą przyczyną takich sytuacji było zgłaszanie się do kontroli z dokumentami, które utraciły ważność, co dla wielu pasażerów oznaczało nagłe i kosztowne przerwanie zaplanowanej podróży.
Szlak Tajlandzki dominuje końcówkę roku
Ostatnie miesiące 2025 roku upłynęły pod znakiem bezprecedensowej walki z masowym przemytem narkotyków, który zyskał roboczą nazwę szlaku tajlandzkiego. Rozluźnienie przepisów w Azji Południowo-Wschodniej sprawiło, że Bangkok stał się głównym źródłem nielegalnych substancji przemycanych do Europy.
Na początku listopada funkcjonariusze Mazowieckiej Krajowej Administracji Skarbowej zatrzymali 26-letnią obywatelkę Szwecji, która przyleciała właśnie z Tajlandii. W jej bagażu rejestrowanym, zamiast pamiątek, znaleziono niemal 40 kg marihuany o czarnorynkowej wartości blisko 2 mln złotych. Kobieta próbowała opuścić lotnisko przez przejście „nic do zgłoszenia”, twierdząc później, że nie wiedziała o zawartości walizek i jedynie wyświadczała komuś przysługę.
Reklama
Reklama
Zaledwie kilka tygodni później, w połowie grudnia, identyczny schemat powtórzył 22-letni obywatel Portugalii. W jego bagażu zabezpieczono 24 kg suszu o wartości 1,2 mln złotych. Obie te sprawy pokazują nową taktykę grup przestępczych, polegającą na przemycie hurtowych ilości narkotyków w zwykłych walizkach, licząc na to, że w masie milionów pasażerów kurierzy pozostaną niezauważeni.
Dzięki współpracy Straży Granicznej z Okęcia oraz funkcjonariuszy kieleckiego Centralnego Biura Śledczego Policji, udało się także udaremnić przemyt 3,5 kg kokainy z Peru. Kurierem okazał się obywatel Polski, który podróżował z Limy przez Amsterdam. Przestępcy wykazali się dużą kreatywnością ukrywając narkotyki w dziesięciu puszkach oznaczonych logo peruwiańskiego piwa. Dalsze oględziny wykazały, że puszki posiadały precyzyjnie dorabiane i dopasowane dna, co miało zmylić czujność służb podczas standardowej kontroli bagażu.
Po lewej stronie puszka z zamkniętym wieczkiem. Po prawej stronie otwarta puszka, w środku widać biały proszek.
Foto: Straż Graniczna
20 lat więzienia nad głowami kurierów
Zarówno w przypadku hurtowego przemytu marihuany, jak i technicznie przygotowanego transportu kokainy, finał dla zatrzymanych był identyczny. Każdy z kurierów usłyszał zarzuty przemytu znacznej ilości środków odurzających, za co zgodnie z Ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii grozi kara grzywny oraz pozbawienia wolności od 3 do nawet 20 lat.