Mężczyzna usłyszał już zarzuty w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Śródmieście, a za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Działania operacyjne w sieci
Funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komendy Stołecznej Policji monitorowali aktywność w internecie, wykorzystując specjalistyczne techniki oraz oprogramowanie do wykrywania nielegalnych treści.
Wstępna analiza urządzeń wykazała obecność ponad 40 tysięcy nielegalnych plików.
Dzięki podjętym działaniom udało się zidentyfikować 49-latka, który pobierał z sieci pliki przedstawiające seksualne wykorzystywanie małoletnich. Do zatrzymania doszło w miejscu zamieszkania mężczyzny na terenie stolicy. Podczas przeszukania lokalu policjanci zabezpieczyli komputer oraz macierze dyskowe.
Specjalistyczne zabezpieczenie dowodów
W czynnościach procesowych brał udział biegły z zakresu badań informatycznych. Wstępna analiza urządzeń wykazała obecność ponad 40 tysięcy nielegalnych plików. Z uwagi na wykształcenie i zawód zatrzymanego, który jest informatykiem, dane były ukrywane przy użyciu zaawansowanych metod i specjalistycznego oprogramowania. Pełna skala zabezpieczonego materiału zostanie określona po zakończeniu szczegółowej ekspertyzy wszystkich nośników danych.
Konsekwencje prawne i zarzuty
Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, przygotowanego we współpracy z Wydziałem Dochodzeniowo-Śledczym, prokurator przedstawił mężczyźnie zarzuty z artykułu 202 Kodeksu karnego. Przepis ten przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 5 za posiadanie i przechowywanie treści pornograficznych z udziałem małoletnich. Postępowanie w tej sprawie znajduje się pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście.
Kolejne zatrzymanie w ramach walki z cyberprzestępczością
Zatrzymany 49-latek jest szesnastą osobą ujętą przez stołecznych funkcjonariuszy w ciągu ostatnich miesięcy w związku z podobnymi przestępstwami. Policja zaznacza, że walka z dystrybucją i posiadaniem tego typu materiałów jest prowadzona w sposób ciągły. Wobec części osób zatrzymanych we wcześniejszych sprawach orzeczono już kary pozbawienia wolności, natomiast inni podejrzani przebywają obecnie w aresztach tymczasowych.