Problem nierównych wynagrodzeń pracowników Ośrodków Pomocy Społecznej w Warszawie wciąż budzi kontrowersje, mimo podjętych przez miasto działań. Kwestia różnic w zarobkach na podobnych stanowiskach, poruszona przez radnego Sławomira Potapowicza, pokazuje, że choć formalne regulacje są już jednolite, poczucie niesprawiedliwości wciąż jest obecne wśród personelu.
Apel radnego o sprawiedliwy system płac
Radny Sławomir Potapowicz w swojej interpelacji, którą skierował do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, domaga się wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Jak informuje, docierają do niego sygnały od pracowników, którzy na podobnych stanowiskach i wykonując analogiczną pracę w różnych dzielnicach, otrzymują odmienne wynagrodzenie.
W odpowiedzi na te sygnały, radny apeluje o wskazanie mechanizmów i rozwiązań, które mogłyby ujednolicić zarobki. Wskazuje także na możliwość wprowadzenia jednej, spójnej siatki wynagrodzeń dla wszystkich pracowników zatrudnionych w warszawskich OPS-ach. Potapowicz jest zdania, że takie działanie sprzyjałoby zażegnywaniu kryzysów kadrowych i przywróciłoby poczucie sprawiedliwego traktowania wśród pracowników.
Stanowisko miasta: podjęte działania i ich efekty
W odpowiedzi na interpelację stołeczny ratusz przyznaje, że Biuro Pomocy i Projektów Społecznych odpowiedzialne za pensje pracowników OPS-ów jest świadome problemu różnic płacowych. W dokumencie czytamy, że już od 2015 roku podejmowano działania, aby ujednolicić zasady wynagradzania.
Kluczowym krokiem było powołanie w latach 2020-2021 Zespołu ds. Ujednolicenia Regulaminu Wynagradzania Pracowników. W jego skład weszli przedstawiciele związków zawodowych, dyrektorzy OPS-ów, burmistrzowie dzielnic oraz urzędnicy. Efektem pracy zespołu było wprowadzenie we wszystkich jednostkach takich samych regulaminów wynagradzania, które ujednoliciły minima i maksima wynagrodzeń zasadniczych oraz zasady przyznawania dodatków.
Dlaczego mimo ujednoliceń różnice wciąż występują?
Pomimo wprowadzenia jednolitych regulaminów, problem nierówności wciąż jest obecny. Odpowiedź miasta wskazuje, że o wysokości wynagrodzenia zasadniczego decyduje dyrektor danej jednostki, uwzględniając takie czynniki jak: wykształcenie, doświadczenie, kwalifikacje oraz wymagania stanowiskowe. Na wysokość pensji wpływa również zakres działania placówki, na przykład liczba osób korzystających z jej wsparcia.
Dodatkowo, na miesięczne zarobki mają wpływ dodatkowe składniki wynagrodzenia, w tym dodatek za wieloletnią pracę (do 20 proc. płacy zasadniczej) oraz dodatek motywacyjny (do 50 proc. płacy zasadniczej). Miasto podjęło konkretne działania, aby zminimalizować dysproporcje, jednak elastyczność w ustalaniu wysokości wynagrodzeń przez dyrektorów, a także różnice w dodatkach, mogą nadal prowadzić do oceniania systemu jako niesprawiedliwego.