– Dołożymy wszelkich starań, aby działania związane z bezpieczeństwem mieszkańców były realizowane z należytą wrażliwością – z poszanowaniem zarówno społeczności lokalnej, jak i dobrostanu dzikich zwierząt – napisała dyrekcja Lasów Miejskich Warszawa.
Polowanie między blokami i na placu zabaw
O kontrowersyjnej interwencji Lasów Miejskich związanej z uśmierceniem dzików przy ul. Stępińskiej pisaliśmy w „Życiu Warszawy".
Przypomnijmy: po zgłoszeniu mieszkanki ul. Stępińskiej zwizanej z obecnością dzików pod domem na miejsce przyjechali pracownicy Lasów Miejskich, a wobec zwierząt – jak mówił dyrektor miejskiej jednostki Karol Podgórski – zastosowano odłów z uśmierceniem przy użyciu aplikatora pneumatycznego, umożliwiającego podanie środka farmakologicznego.
– Metoda ta pozwala na skuteczne i bezpieczne przeprowadzenie działań, bez narażania osób postronnych na dodatkowe ryzyko – podkreślał.
Martwe zwierzęta były umieszczane w czarnych kubłach na śmieci. Interwencja i jej forma oburzyła mieszkańców oraz aktywistów.
– Urządzili sobie polowanie między blokami w święta – mówili. – Strzelanie do zwierząt w święta wielkanocne, do biednych zwierząt, to szczyt bezczelności. Najpierw zwierzętom zabrano tereny, a potem jeszcze zabija się je na ich terenach – komentowali niektórzy.
Z kolei 30 marca, na placu zabaw przy ul. Wolfkego na Bemowie uśmiercono cztery lochy i 12 warchlaków.
Lasy Miejskie: to było doświadczenie trudne i niepokojące
Lasy Miejskie Warszawa, głosem dyrektora Karola Podgórskiego, tłumaczyły, że ich pracownicy sprawdzają, czy jest możliwość przepłoszenia zwierząt na pobliskie tereny zielone.
– Nie zawsze jednak jest to możliwe, ze względu na potencjalne zagrożenie, jakie takie działania mogą stwarzać. Odstępuje się od przepędzania dzików w sytuacjach, gdy mogłoby to powodować zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego – przekazał dyrektor Podgórski.
Zapewniał też, że każdy przypadek analizowany jest indywidualnie, a stosowane środki dobierane są z uwzględnieniem bezpieczeństwa osób postronnych.
– W sytuacji, gdy przepłoszenie zwierząt nie może zostać przeprowadzone z uwagi na okoliczności zdarzenia, jego lokalizację oraz konieczność zapewnienia bezpieczeństwa ludzi, rozważane są inne działania, w tym odłów z uśmierceniem na miejscu – dodał dyrektor Podgórski.
Teraz dyrekcja Lasów Miejskich Warszawa przeprasza za obie sytuacje mieszkańców stolicy, którzy zostali narażeni na widok uśmiercania dzików w przestrzeni publicznej.
– Zdajemy sobie sprawę, że było to doświadczenie trudne i niepokojące. Zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańców stanowi absolutny priorytet. Dołożymy wszelkich starań, aby działania w tym obszarze były realizowane z należytą wrażliwością – z poszanowaniem zarówno społeczności lokalnej, jak i dobrostanu dzikich zwierząt – napisano w oświadczeniu Lasów Miejskich Warszawa.
Będzie protest w obronie dzików
Aktywiści w najbliższą środę zapowiadają protest w sprawie uśmiercania dzików w stolicy przed stołecznym ratuszem na Placu Bankowym. Organizatorzy demonstracji domagają się wstrzymania decyzji prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego w sprawie uśmiercania tych zwierząt, powołania zespołu ekspertów ds. dzikich zwierząt, zastosowania metod alternatywnych, humanitarnych oraz przestrzegania obowiązującego prawa.
– Zabijanie trwa, bo dla wąskiej grupy osób jest opłacalne! Nie ma naszej zgody na przedmiotowe traktowanie zwierząt, na ich śmierć i cierpienie, na pogarszanie zdrowia psychicznego mieszkańców będących co chwila świadkami okrutnych, barbarzyńskich praktyk – napisali w zaproszeniu na protest.