Od 17 kwietnia w progach Muzeum Narodowego w Warszawie będziemy mogli podziwiać „Żydówkę z cytrynami”, która na co dzień zdobi galerię w Katowicach. To wyjątkowa okazja dla Warszawiaków, by zobaczyć ten obraz na żywo bez konieczności podróży na Śląsk. W zamian nasza słynna „Żydówka z pomarańczami” wyjechała już do Katowic, gdzie będzie dostępna dla tamtejszej publiczności od 31 marca.
Aleksander Gierymski "Żydówka z pomarańczami"
Rekonstrukcja zaginionej kolekcji hrabiego
Powód tej artystycznej zamiany jest szczególny. W połowie kwietnia w Warszawie otwiera się wystawa poświęcona Ignacemu Korwin-Milewskiemu. Ten wybitny mecenas zgromadził za życia około 250 najwybitniejszych polskich obrazów, które po jego śmierci uległy rozproszeniu. Organizatorzy wystawy postanowili symbolicznie złożyć tę kolekcję na nowo, a katowicka „Żydówka z cytrynami” była jednym z jej kluczowych elementów. Współpraca między muzeami pozwoliła na stworzenie tej unikatowej ekspozycji.
Aleksander Gierymski "Autoportret" - zdjęcie z katalogu dzieł zrabowanych przez Niemców w czasie II wojny światowej
Symbol odzyskanej historii w podróży
Dla mieszkańców stolicy, „Żydówka z pomarańczami” to coś więcej niż tylko piękny obraz. To symbol polskiej historii i jeden z najważniejszych sukcesów w odzyskiwaniu dzieł sztuki zrabowanych podczas wojny. Obraz, który przed laty odnaleziono pod Hamburgiem i sprowadzono do kraju dzięki staraniom wielu instytucji, rzadko opuszcza swoje stałe miejsce w Galerii Sztuki XIX Wieku. Jesienna rozłąka z tym arcydziełem będzie jednak krótka, ponieważ oba płótna mają wrócić do swoich macierzystych siedzib jeszcze przed końcem roku.