Kontrowersje wokół powołania Beaty Michalec na dyrektora Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie nie ustają od miesięcy.
Beata Michalec w Muzeum Literatury
W grudniu 2024 r. konkurs na to stanowisko wygrała Agnieszka Celeda, doświadczona menedżerka kultury z Muzeum Historii Polski, ale marszałek Adam Struzik (PSL) nie powołał na p.o. dyrektora jej, lecz radną Warszawy (KO) Beatę Michalec. W 2025 r. ogłoszono drugi konkurs, w którym Michalec zwyciężyła, mimo votum separatum ekspertów ministerstwa – Jacka Dehnela i Marzanny Bogumiły Kielar. Wskazywali oni na ustawiony skład komisji zdominowany przez urzędników KO i PSL. Minister kultury Marta Cienkowska odmówiła zgody na powołanie Michalec, żądając powtórki konkursu, ale zarząd Mazowsze powołał ją na 7 lat, do 2032 r.
Beata Michalec
Krytycy podkreślają brak kompetencji literackich Michalec – historyczki i varsavianistki, byłej dyrektorki przedszkola i wicedyrektorki Muzeum Niepodległości, bez doświadczenia w literaturoznawstwie. Środowiska literackie, w tym Stowarzyszenie Pisarzy Polskich (ok. 250 sygnatariuszy), Unia Literacka i Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej, protestują przeciw upolitycznieniu, wskazując na pominięcie w kryteriach znajomości literatury i konflikt interesów (Michalec to żona burmistrza Wawra z KO). Pracownicy muzeum anonimowo zgłaszali obawy o zarządzanie, w tym ryzykowną inwentaryzację rękopisów przez osoby bez kwalifikacji.
Ministerstwo Kultury skierowało sprawę do wojewody mazowieckiego, argumentując naruszenie statutu i prawa (uchwała sprzeczna z prawem jest nieważna). Zarząd Mazowsza twierdzi, że konkurs był transparentny, zarzucając resortowi oparcie się na mediach, nie na dokumentach. Konflikt ujawnia napięcia w koalicji rządzącej – Struzik (PSL) ignoruje sprzeciw Cienkowskiej (Polska 2050).