Funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji wpadli na trop oszustwa, do którego miało dojść w jednej z warszawskich placówek bankowych. Sprawa dotyczyła wniosku o kredyt mieszkaniowy na kwotę 535 tys. zł. Główną zainteresowaną była 31-letnia obywatelka Białorusi prowadząca działalność gospodarczą. Aby zwiększyć swoje szanse na otrzymanie pożyczki w dużej wysokości, kobieta postanowiła nagiąć rzeczywistość finansową swojej firmy.
W procederze wyłudzenia kredytu brał udział 34-letni pośrednik kredytowy.
Do dokumentacji kredytowej dołączono podatkowe księgi przychodów i rozchodów, które nie odzwierciedlały stanu faktycznego. Wykazane w nich kwoty dochodów zostały celowo i znacząco zawyżone, co miało wprowadzić bank w błąd co do zdolności kredytowej klientki.
Przedkładanie fałszywych lub nierzetelnych dokumentów w celu uzyskania wsparcia finansowego od banku jest przestępstwem
Współpraca z pośrednikiem zakończona w areszcie
W toku czynności śledczy ustalili, że w procederze brał udział 34-letni pośrednik kredytowy. To właśnie on dostarczył sfałszowane formularze do banku w imieniu swojej klientki. Oboje podejrzewani czuli się na tyle pewnie, że pojawili się w placówce, aby sfinalizować formalności i złożyć podpisy pod gotową już umową kredytu hipotecznego. Zamiast wypłaty pieniędzy, doczekali się jednak wizyty policjantów.
Zatrzymani trafili do cel w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa IV. Po zgromadzeniu materiału dowodowego oboje usłyszeli zarzuty oszustwa kredytowego, którego dopuścili się wspólnie i w porozumieniu.
Oboje zatrzymani trafili do cel w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa IV.
Surowe konsekwencje za finansowe manipulacje
Zgodnie z polskim prawem, przedkładanie fałszywych lub nierzetelnych dokumentów w celu uzyskania wsparcia finansowego od banku jest przestępstwem. Za taki czyn 31-latce oraz jej wspólnikowi grozi teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności. Sprawa jest przestrogą dla osób, które liczą na łatwe obejście bankowych procedur weryfikacyjnych przy pomocy nielegalnych metod.