Jak ustalił portal TVN Warszawa, oficer mógł znajdować się nie tylko pod wpływem alkoholu, ale i środków odurzających. Do zdarzenia doszło w czasie wolnym funkcjonariusza pod jedną z galerii handlowych. Badanie alkomatem wykazało u niego blisko 1,5 promila alkoholu. Prokuratura Okręgowa w Koszalinie wszczęła już śledztwo, a mężczyzna usłyszał zarzuty z art. 178a § 1 Kodeksu karnego.

Reakcja Komendy Stołecznej Policji była błyskawiczna: oficer został natychmiast odwołany ze stanowiska. Trwają procedury dyscyplinarne zmierzające do całkowitego wydalenia go ze służby.

Pełną treść artykułu znajdziesz tutaj.