Interpelację w sprawie narastających aktów wandalizmu w przestrzeni publicznej oraz działań miasta w zakresie przeciwdziałania nielegalnemu graffiti złożył radny Damian Kowalczyk (PiS). „Na terenie Warszawy ponownie dochodzi do licznych aktów wandalizmu polegających na niszczeniu elewacji budynków poprzez nielegalne graffiti. Zjawisko to ma charakter powtarzalny i narastający. Coraz częściej jest również dokumentowane i promowane w mediach społecznościowych” – napisał radny.
Nowy mobilny punkt kamerowy LTE
Jak napisał w odpowiedzi wiceprezydent Tomasz Mencina, czyn polegający na zniszczeniu, uszkodzeniu lub uczynieniu mienia niezdatnym do użytku podlega odpowiedzialności karnej, przy czym zgodnie z obowiązującymi przepisami – ściganie tego rodzaju czynu następuje na wniosek pokrzywdzonego.
„Oznacza to, że warunkiem wszczęcia i prowadzenia postępowania przez organy ścigania jest złożenie wniosku przez właściciela nieruchomości lub podmiot uprawniony do jego reprezentowania (np. zarządcę budynku). Dodatkowo należy wskazać, że m.st. Warszawa nie posiada kompetencji do podejmowania działań prawnych w imieniu podmiotów prywatnych ani do występowania z wnioskiem o ściganie w sprawach dotyczących mienia niestanowiącego własności miasta” – napisał wiceprezydent.
Dodał, że Stołeczne Centrum Bezpieczeństwa podejmuje wiele działań mających na celu ograniczenie zjawiska nielegalnego graffiti. W trosce o bezpieczeństwo wskazywane są Policji oraz Straży Miejskiej miejsca „zagrożone określonymi zachowaniami", celem kierowania tam patroli tych służb.