8.7°C
1021.8 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Zamarznięta woda i karma w schronisku dla zwierząt? „To wynika z praw fizyki”

Publikacja: 19.03.2026 18:00

Urzędnicy przekonują, że nie stwierdzono, aby którekolwiek ze zwierząt poniosło jakiekolwiek konsekw

Urzędnicy przekonują, że nie stwierdzono, aby którekolwiek ze zwierząt poniosło jakiekolwiek konsekwencje zdrowotne, w tym gastryczne, związane z temperaturą podawanego pokarmu

Foto: UM Warszawa

Czy podczas mrozów psy w Schronisku na Paluchu dostawały zamarzniętą karmę? Stołeczny ratusz przekonuje, że jedzenie zamarzało, bo zwierzęta nie były głodne.

Interpelację w sprawie pożywienia podawanego zimą psom w schronisku złożyła radna Marta Szczepańska. Zapytała m.in. o zdjęcia ze zmrożoną karmą w boksach dla psów. „Konsumpcja zimnego jedzenia dla psa oznacza dodatkowe wychłodzenie organizmu” – napisała radna.

Do sprawy odniosła się Magdalena Młochowska, dyrektorka-koordynatorka ds. zielonej Warszawy. „Teza przedstawiona w pytaniu, jakoby psy przebywające w Schronisku na Paluchu im. Jana Lityńskiego były narażone na negatywne skutki zdrowotne wynikające z podawania im zamarzniętej karmy, nie znajduje potwierdzenia w stanie faktycznym ani w ocenach weterynaryjnych” – napisała.

Zamrożona karma lepsza niż posiłki robione poza schroniskiem

Jak dodała, karma dla psów wydawana jest sukcesywnie przez opiekunów zwierząt i podawana w temperaturze pokojowej. Dodatkowo 17 stycznia wprowadzono dodatkowe karmienie psów. „W konsekwencji część zwierząt, przyzwyczajonych do spożywania porannej porcji, nie zjada jednej z porcji w całości, co może skutkować pozostawaniem karmy w boksach i jej zamarzaniem. Zjawisko to nie jest wynikiem podawania psom zamarzniętego pożywienia, lecz naturalnym następstwem zmienionego harmonogramu karmienia oraz warunków atmosferycznych” – czytamy w odpowiedzi na interpelację.

Zdaniem dyrektorki koordynatorki nie stwierdzono, aby którekolwiek ze zwierząt poniosło jakiekolwiek konsekwencje zdrowotne, w tym gastryczne, związane z temperaturą podawanego pokarmu. „Należy jednocześnie wskazać, że istotnie większe ryzyko dla zdrowia psów stanowi dokarmianie ich posiłkami przygotowywanymi poza schroniskiem, w szczególności potrawami gotowanymi o nieznanym składzie (np. wywary mięsne). Tego rodzaju pożywienie może prowadzić do zaburzeń żołądkowo-jelitowych, takich jak biegunki czy wymioty, a w konsekwencji do zwiększonego wychłodzenia organizmu zwierzęcia. Z tego względu działania schroniska zmierzające do ograniczenia takiego dokarmiania mają charakter profilaktyczny i wynikają z troski o dobrostan zwierząt” – skomentowała Młochowska.

Reklama
Reklama

Zamarznięta woda w psich miskach

Urzędniczka napisała też, że w Schronisku na Paluchu woda w miskach wymieniana jest zgodnie z obowiązującymi procedurami. W godzinach od 8:00 do 15:00 woda wymieniana jest nie rzadziej niż trzy razy. Dodatkowo do godziny 18:00, wyznaczony opiekun uzupełnia lub wymienia wodę w boksach, w których jest to konieczne, w zależności od warunków atmosferycznych.

„Z uwagi na otwartą infrastrukturę schroniska oraz obiektywne prawa fizyki, nie istnieje możliwość całkowitego wyeliminowania zjawiska zamarzania wody przy ujemnych temperaturach. W celu ograniczenia tempa zamarzania wody stosowane jest nalewanie wody o podwyższonej temperaturze oraz inne dostępne, bezpieczne rozwiązania organizacyjne” – czytamy w odpowiedzi na interpelację.

Jak wynika z dokumentu, na stałe w schronisku zatrudnionych jest 41 opiekunów zwierząt. „Karmienie psów realizowane jest przez opiekunów zwierząt, zgodnie z obowiązującymi procedurami, zaleceniami lekarzy weterynarii oraz ustalonymi harmonogramami pracy. Wykonywanie tych czynności nie jest zagrożone ani ograniczone z uwagi na obsadę kadrową.

Schronisko nie wprowadziło zakazu wspierania opiekunów w karmieniu psów. Wolontariusze zostali jedynie zobowiązani do niedokarmiania psów we własnym zakresie przygotowanym poza schroniskiem jedzeniem, w szczególności posiłkami gotowanymi, co podyktowane było koniecznością zachowania kontroli nad dietą zwierząt oraz względami zdrowotnymi i weterynaryjnymi. Powyższe działanie miało charakter porządkowy i nie wynikało z braków kadrowych” – napisała Młochowska.

„Schronisko wskazuje, iż teza zawarta w pytaniu, jakoby w schronisku istniały problemy kadrowe skutkujące ograniczeniami w karmieniu psów lub koniecznością poszukiwania wsparcia zewnętrznego, nie znajduje potwierdzenia w stanie faktycznym” – dodała.

Reklama
Reklama