8.7°C
1023.1 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Nieudana pułapka na Bemowie. Świadkowie ruszyli na ratunek seniorce

Publikacja: 17.03.2026 08:05

Zatrzymany za podawanie się za policjanta i próę wyłudzenia znaczącej ilości pieniędzy.

Zatrzymany za podawanie się za policjanta i próę wyłudzenia znaczącej ilości pieniędzy.

Foto: policja

Mieszkańcy warszawskiego Bemowa wykazali się ogromną czujnością i odwagą, udaremniając próbę oszustwa metodą na policjanta. Dzięki ich szybkiej reakcji 41-letni napastnik trafił w ręce prawdziwych funkcjonariuszy, a seniorka nie straciła oszczędności.

Historia zaczęła się od typowego schematu działania oszustów. Do starszej kobiety zadzwonił mężczyzna podający się za funkcjonariusza policji. Przekonywał swoją rozmówczynię, że bierze ona udział w tajnej akcji mającej na celu rozbicie szajki złodziei. Aby operacja zakończyła się sukcesem, kobieta miała przekazać gotówkę, która posłużyłaby za przynętę.

Seniorka, wierząc, że pomaga organom ścigania, postępowała zgodnie z instrukcjami i udała się w umówione miejsce z reklamówką zawierającą 60 tys. zł.

Mężczyzna zachowywał się agresywnie, stawiał opór i próbował się wyrywać, co zmusiło funkcjonariuszy do użycia kajdanek.

Próba kradzieży na przystanku

Do spotkania doszło po godz. 17 w pobliżu jednego z przystanków komunikacji miejskiej na Bemowie. Gdy kobieta pojawiła się z pieniędzmi, podszedł do niej mężczyzna i próbował siłą odebrać przesyłkę. W trakcie szarpaniny reklamówka rozerwała się, a banknoty rozsypały się na ziemi. Całe zajście zauważyli przechodnie, którzy nie pozostali obojętni na los starszej osoby. Dwóch świadków natychmiast podbiegło do napastnika, obezwładniło go i wezwało pomoc.

Reklama
Reklama

Agresywny sprawca pod wpływem alkoholu

Przybyli na miejsce policjanci z bemowskiego komisariatu przejęli ujętego 41-latka. Mężczyzna zachowywał się agresywnie, stawiał opór i próbował się wyrywać, co zmusiło funkcjonariuszy do użycia kajdanek. Badanie alkomatem wykazało, że zatrzymany miał w organizmie dwa promile alkoholu. Po przewiezieniu do policyjnej celi i zebraniu materiału dowodowego, w tym przesłuchaniu świadków i pokrzywdzonej, sprawa trafiła do prokuratury.

Konsekwencje i areszt tymczasowy

Napastnik usłyszał już zarzut usiłowania oszustwa. Na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Za popełniony czyn kodeks karny przewiduje karę do 8 lat pozbawienia wolności. Dzięki postawie świadków seniorka nie odniosła obrażeń i odzyskała swoje pieniądze, a podejrzany nie uniknie odpowiedzialności przed sądem.

Reklama
Reklama