Historia zaczęła się od typowego schematu działania oszustów. Do starszej kobiety zadzwonił mężczyzna podający się za funkcjonariusza policji. Przekonywał swoją rozmówczynię, że bierze ona udział w tajnej akcji mającej na celu rozbicie szajki złodziei. Aby operacja zakończyła się sukcesem, kobieta miała przekazać gotówkę, która posłużyłaby za przynętę.
Seniorka, wierząc, że pomaga organom ścigania, postępowała zgodnie z instrukcjami i udała się w umówione miejsce z reklamówką zawierającą 60 tys. zł.
Mężczyzna zachowywał się agresywnie, stawiał opór i próbował się wyrywać, co zmusiło funkcjonariuszy do użycia kajdanek.
Próba kradzieży na przystanku
Do spotkania doszło po godz. 17 w pobliżu jednego z przystanków komunikacji miejskiej na Bemowie. Gdy kobieta pojawiła się z pieniędzmi, podszedł do niej mężczyzna i próbował siłą odebrać przesyłkę. W trakcie szarpaniny reklamówka rozerwała się, a banknoty rozsypały się na ziemi. Całe zajście zauważyli przechodnie, którzy nie pozostali obojętni na los starszej osoby. Dwóch świadków natychmiast podbiegło do napastnika, obezwładniło go i wezwało pomoc.