6.3°C
1009 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Prywatny plac zabaw na publicznym skwerze. Żoliborzanie protestują przeciw ogrodzeniu zieleni

Publikacja: 23.02.2026 11:05

Mieszkańcy, którzy zorganizowali się w proteście, podkreślają, że nie są przeciwnikami tworzenia mie

Mieszkańcy, którzy zorganizowali się w proteście, podkreślają, że nie są przeciwnikami tworzenia miejsc zabaw dla dzieci. Ich opór budzi jednak forma i lokalizacja tego konkretnego projektu w miejscu, które zostało zaaranżowane w ramach budżetu obywatelskiego.

Foto: mat. pras.

Plany wydzierżawienia niemal 300 mkw. ogólnodostępnego terenu przy Skwerze Krasińskiego pod zamknięty plac zabaw dla prywatnego przedszkola wywołały falę oburzenia. Żoliborzanie domagają się wstrzymania inwestycji i ochrony lokalnej przyrody, a wyrazem ich determinacji jest masowo podpisywana petycja.

Spór dotyczy działki ewidencyjnej nr 13/5, położonej w bezpośrednim sąsiedztwie Skweru Krasińskiego, w rejonie budynków przy ulicy Przasnyskiej oraz Krasińskiego 57, 59a i 59b. To jeden z nielicznych fragmentów urządzonej zieleni na intensywnie zabudowanym Żoliborzu Południowym. Dzielnica planuje wydzierżawić około 262 metrów kwadratowych tej przestrzeni pod potrzeby prywatnej placówki oświatowej. Inwestycja ma oznaczać nie tylko postawienie ogrodzenia, ale również wycinkę rosnących tam drzew.

Zieleń pod kluczem budzi sprzeciw

Mieszkańcy, którzy zorganizowali się w proteście, podkreślają, że nie są przeciwnikami tworzenia miejsc zabaw dla dzieci. Ich opór budzi jednak forma i lokalizacja tego konkretnego projektu. W oficjalnej petycji skierowanej do Urzędu m.st. Warszawy, pod którą podpisało się już około stu osób, autorzy wskazują, że przejęcie terenu przez prywatny podmiot to w ich odczuciu zawłaszczenie wspólnej przestrzeni.

Lokalna społeczność obawia się, że wydzielenie fragmentu publicznej zieleni dla konkretnej firmy stworzy niebezpieczny precedens. Głosy zbierane pod petycją mają pokazać radnym i burmistrzowi, że mieszkańcy nie zgadzają się na krok po kroku tracony, ogólnodostępny charakter skweru. Argumentują, że nawet jeśli plac zabaw zajmie tylko część działki, jego intensywne użytkowanie i wygrodzenie trwale zmieni charakter tej spokojnej dotąd strefy rekreacyjnej.

Historia walki o każdy metr skweru

Oburzenie jest tym większe, że Skwer Krasińskiego to projekt, który powstał dzięki ogromnemu zaangażowaniu samych mieszkańców. W 2018 roku, w ramach budżetu partycypacyjnego, zrealizowano koncepcję wartą blisko pół miliona złotych. Celem było stworzenie ogólnodostępnego miejsca spacerów i wypoczynku dla każdej grupy wiekowej.

Reklama
Reklama

Władze dzielnicy zapewniają, że słyszą głos mieszkańców i biorą pod uwagę skalę protestu. 

W ramach tamtych prac posadzono 123 drzewa, tysiące krzewów i bylin, zamontowano poidła, pergole oraz stoliki szachowe. Projektodawcy podkreślali wtedy, że Żoliborz Południowy cierpi na ogromny deficyt terenów zielonych, a skwer ma być otwarty 24 godziny na dobę dla wszystkich. Dzisiejsze plany grożą naruszeniem tej spójnej koncepcji, która miała służyć ogółowi, a nie wybranej grupie użytkowników.

Czy 300 m2 to konieczność?

W dyskusji pojawiają się również argumenty dotyczące przepisów technicznych. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Rozwoju i Technologii, powierzchnia placu zabaw jest ściśle powiązana z liczbą mieszkań w danej inwestycji. Przykładowo, przy budynkach liczących powyżej 300 mieszkań, wymagane jest co najmniej 200 metrów kwadratowych placu zabaw. Mieszkańcy pytają jednak w petycji, na jakiej podstawie prawnej prywatne przedszkole potrzebuje aż tak dużej, ogrodzonej przestrzeni na terenie publicznym.

Mieszkańcy pytają jednak w petycji, na jakiej podstawie prawnej prywatne przedszkole potrzebuje aż t

Mieszkańcy pytają jednak w petycji, na jakiej podstawie prawnej prywatne przedszkole potrzebuje aż tak dużej, ogrodzonej przestrzeni na terenie publicznym.

Foto: mat. pras.

Autorzy protestu zwracają uwagę na istotne braki w projekcie inwestora. Podnoszą kwestie niewystarczającego nasłonecznienia planowanego placu, barier dla osób z niepełnosprawnościami oraz seniorów, a także zagrożenie dla powierzchni biologicznie czynnej, która na tym obszarze jest na wagę złota.

Szukanie rozwiązań zamiast konfliktów

Inicjatorka petycji, Aleksandra Semianowicz, podkreśla, że celem zbierania głosów i nagłaśniania sprawy jest znalezienie rozwiązania dla wszystkich. Mieszkańcy wskazali już urzędnikom alternatywne lokalizacje, które mogłyby spełnić potrzeby przedszkola, nie kolidując z interesem wspólnot sąsiadujących ze skwerem. Jedną z propozycji jest rejon prokuratury rejonowej, postrzegany jako przestrzeń mniej konfliktowa.

Reklama
Reklama

Wskazano również, że zaledwie kilkaset metrów dalej, po przeciwnej stronie ulicy Krasińskiego, funkcjonuje już podobny plac zabaw. Zdaniem protestujących, zamiast grodzić nowy fragment zieleni i wycinać drzewa, należałoby rozważyć wykorzystanie lub modernizację już istniejącej infrastruktury.

Dzielnica deklaruje dialog

Władze dzielnicy zapewniają, że słyszą głos mieszkańców i biorą pod uwagę skalę protestu. Danuta Wancel, rzecznik Żoliborza, poinformowała o zaplanowanych spotkaniach z członkami zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej Krasińskiego 57 oraz zaniepokojonymi mieszkańcami. Urząd ma nadzieję na wyjaśnienie wątpliwości i wypracowanie kompromisu.

Mieszkańcy pozostają jednak nieufni i zachęcają kolejnych sąsiadów do popierania petycji. W ich piśmie do ratusza wybrzmiewa jednoznaczny postulat: Skwer Krasińskiego ma pozostać przestrzenią publiczną, ogólnodostępną i urządzoną z poszanowaniem zasad planowania przestrzennego. Bitwa o te kilkaset metrów kwadratowych to dla nich walka o jakość życia w tej części Warszawy.

Reklama
Reklama