-7.5°C
1013.6 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Józef Pius Dziekoński. Prekursor stylu narodowego, miłośnik łuków

Publikacja: 04.02.2026 11:45

Spod ręki Józefa Piusa Dziekońskiego wyszedł zespół zabudowań Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus

Spod ręki Józefa Piusa Dziekońskiego wyszedł zespół zabudowań Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus przy ul. Nowogrodzkiej, gdzie wraz z szeregiem budynków szpitalnych powstała także rozebrana w późniejszych latach szpitalna Cerkiew Matki Boskiej Nieustającej Pomocy oraz istniejący do dziś kościół pw. Dzieciątka Jezus.

Foto: mat. arch.

4 lutego 1927 roku zmarł w Warszawie Józef Pius Dziekoński herbu Korab - wybitny architekt, którego prace na trwałe wpisały się w krajobraz Warszawy i wielu mazowieckich miast i wsi.

Dziekoński zdobył sławę przede wszystkim jako budowniczy kościołów, choć nie można go wiązać z tą jedną rodziną budowli – jego warszawskie realizacje były bardzo różnorodne. Architekt urodził się 5 maja 1844 roku w Płocku, w rodzinie Antoniego - prawnika pochodzącego z Kalisza, i Prospery z Malewskich. Ojciec zmarł wcześnie – w roku 1863, mając jedynie 45 lat.

Józef Pius Dziekoński (1844-1927)

Józef Pius Dziekoński (1844-1927)

Foto: mat. pras.

Szukając swojej drogi

Śmierć Antoniego Dziekońskiego zbiegła się w czasie z życiowymi wyborami pierworodnego syna; w roku 1859 wstąpił do Szkoły Sztuk Pięknych. Po jej ukończeniu praktykował u doświadczonych budowniczych - Adolfa Wolińskiego i Juliana Ankiewicza, następnie wstąpił w 1866 roku do Cesarskiej Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu, gdzie w 1871 roku uzyskał stopień architekta – artysty kl. III.

Na początku lat siedemdziesiątych XIX stulecia jako obiecujący architekt otrzymał propozycję współpracy od Edwarda Lilpopa – wspólnie zaprojektowali kamienicę Scheiblerów przy ul. Trębackiej w Warszawie, i mauzoleum tego rodu na Starym Cmentarzu w Łodzi, dziś uchodzące za jeden z największych na świecie grobowców czasów nowożytnych. Wspomniana kaplica Scheiblerów w Łodzi nie była jedynym dziełem sztuki sepulkralnej w dorobku architekta: w Warszawie zbudował mauzolea Lesserów na Powązkach – poświęcone w 1891 roku i dla Hermana Junga na cmentarzu ewangelicko-augsburskim, ukończone rok później.

W Warszawie Dziekoński zbudował m.in. mauzoleum Lesserów na Powązkach – poświęcone w 1891 roku

W Warszawie Dziekoński zbudował m.in. mauzoleum Lesserów na Powązkach – poświęcone w 1891 roku

Foto: mat. arch.

Reklama
Reklama

W tym czasie już fascynowała go architektura średniowieczna, gotycka. W wolnych chwilach oddawał się studiom nad technicznymi aspektami budownictwa sprzed stuleci, szczególnie łuków. Bardzo silny wpływ wywarł na jego twórczości Eugene Viollet-le-Duc – francuski architekt, konserwator, a także  wybitny badacz i znawca architektury średniowiecznej, którego prace gruntownie studiował. Z czasem budownictwo sakralne miało stać się wiodącym nurtem jego twórczości.

W cieniu strzelistych wież

Stale badając architekturę zabytkową, Dziekoński wyspecjalizował się w tworzeniu budynków sakralnych; do perfekcji opanował stylistykę historyczną . W latach 1883 – 85 w Warszawie wraz z Edwardem Cichockim zaprojektował kościół pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła; o ceglanych, historyzujących detalach, ale jeszcze nie strzelisty – czerpiący z ducha architektury romańskiej. Wielką sławę i uznanie przyniósł mu konkursowy projekt kościoła św. Floriana na Pradze z 1887 roku, który zapoczątkował modę na budowę ceglanych świątyń o wieżowych fasadach. Prace trwały długo – ukończono je dopiero w 1901 roku; robotami kierował Władysław Czosnowski, zaś do budowy użyto cegły z zakładów Granzowa – wówczas najlepszej z dostępnych.

Wielką sławę i uznanie przyniósł Dziekońskiemu konkursowy projekt kościoła św. Floriana na Pradze z

Wielką sławę i uznanie przyniósł Dziekońskiemu konkursowy projekt kościoła św. Floriana na Pradze z 1887 roku, który zapoczątkował modę na budowę ceglanych świątyń o wieżowych fasadach.

Foto: mat. arch.

Prawie równolegle – w roku 1888 powstał projekt kościoła w Kałuszynie, z wieżą we frontowej części świątyni. W międzyczasie, w roku 1893, Dziekoński został decyzją władzy kościelnej architektem diecezji warszawskiej, co zbiegło się w czasie z jego pracą w Komisji do Badań Historii Sztuki w Polsce.

Czerpiąc inspirację z przeszłości

W 1906 roku został jednym z współzałożycieli Towarzystwa opieki nad Zabytkami Przeszłości; zainteresowanie zabytkami silnie zaciążyło na stylu budownictwa, który stworzył – był prekursorem nurtu zwanego wiślano-bałtyckim. Wówczas uznawanego za styl narodowy – w realiach zaborów nawet w architekturze poszukiwano pierwiastków tożsamościowych, choć w pewnej mierze było to pokłosiem głębszego nurtu architektury europejskiej, obecnego także w Niemczech i innych krajach.

Reklama
Reklama

Na rozdartych pomiędzy zaborców ziemiach polskich nabierało natomiast szczególnego znaczenia – stanowiło wyraz dążeń narodu polskiego do podkreślenia swojej odrębności.

Wielkie dzieła i mniejsze realizacje

Poza wspomnianym kościołem na Pradze Dziekoński  zaprojektował również kościół pw. św. Stanisława Biskupa przy ul. Wolskiej, kościół Najświętszego Zbawiciela (wraz z uczniami Władysławem Żychniewiczem i Ludwikiem Panczakiewiczem), a także zespół zabudowań Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus przy ul. Nowogrodzkiej, gdzie wraz z szeregiem budynków powstała także rozebrana w późniejszych latach szpitalna Cerkiew Matki Boskiej Nieustającej Pomocy oraz istniejący do dziś kościół pw. Dzieciątka Jezus.

Obok wielkich dzieł architektury sakralnej, powstawały wciąż te mniejsze - np. Zakład Salezjański wr

Obok wielkich dzieł architektury sakralnej, powstawały wciąż te mniejsze - np. Zakład Salezjański wraz z kaplicą na ulicy Lipowej.

Foto: mat. arch.

Zdarzało mu się także przebudowywać prace innych architektów – był autorem niemal całkowitej przebudowy kościoła św. Karola Boromeusza na Powązkach oraz powiększenia kościoła św. Aleksandra na Placu Trzech Krzyży. Obok wielkich dzieł architektury sakralnej, powstawały wciąż te mniejsze – kamienica Szlenkierów przy Placu Zielonym (dziś Dąbrowskiego), Bank Zachodni Wawelberga przy ul. Fredry, czy Zakład Salezjański wraz z kaplicą na ulicy Lipowej.

Zaprojektował również szalenie ważne, a zupełnie z nim nie kojarzone budynki związane z budową tramwajów elektrycznych – dziełem Dziekońskiego były nie tylko remizy tramwajowe i Dyrekcja Tramwajów i Autobusów przy ulicy Młynarskiej, ale też ukończona w roku 1908 Elektrownia Tramwajowa – dziś mieszcząca Muzeum Powstania Warszawskiego. Ich ceglane elewacje, ozdobione jasnymi blendami, także nawiązywały do sztuki dawnej – mimo współczesnej, stalowej konstrukcji, jaką otrzymały remizy.

Dziekoński zaprojektował również szalenie ważne, a zupełnie z nim nie kojarzone budynki związane z t

Dziekoński zaprojektował również szalenie ważne, a zupełnie z nim nie kojarzone budynki związane z tramwajami elektrycznymi - np. ukończoną w roku 1908 Elektrownię Tramwajową – dziś mieszcząca Muzeum Powstania Warszawskiego

Foto: mat. arch.

Reklama
Reklama

Warszawska elektrownia tramwajowa nie była jedyną budowlą tego typu w dorobku projektanta. By z punktu widzenia badacza ocenić jej walory estetyczne, warto zapoznać się z budynkiem elektrowni kopalni Saturn w Czeladzi, zaprojektowanym także przez Dziekońskiego, wzniesionym w latach 1902-1908. Można założyć, że formy stylowe zastosowane w tamtym budynku znalazły rozwinięcie w zespole warszawskich tramwajów.

Uznanie i podziw współczesnych

Jeszcze za życia Józef Pius Dziekoński uważany był za twórcę wybitnego; odznaczono go watykańskim Orderem Świętego Grzegorza Wielkiego, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, Politechnika Lwowska wyróżniła architekta tytułem doktora honoris causa. Ten niezwykle pracowity i skromny człowiek; zaprojektował około 240 obiektów, w tym niemal 60 świątyń.

Jak pisał na łamach „Przeglądu Technicznego” inny wybitny architekt – Henryk Stifelman, gdy w roku 1919 obchodzono 75. urodziny Dziekońskiego, do jego własnej kamienicy pod adresem Kanonia 2, gdzie spędził ostatnie lata życia, dostarczono pisma gratulacyjne od Ministra Sztuki i Kultury, oraz Ministra Robót Publicznych. Osobiście zjawił się Prezydent miasta stołecznego Warszawy, a także delegacje Koła Architektów, Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości oraz przyjaciele, współpracownicy i wychowankowie.

Magistrat m.st. Warszawy postanowił ufundować stypendium im. J. Dziekońskiego na Politechnice Warszawskiej, Związek Budowniczych Polskich, oraz wydział Konserwatorski Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości, obdarzyły prof. Józefa Dziekońskiego godnością członka honorowego. Co podkreśla się wielokrotnie – przez pracownię mistrza przewinęło się kilka późniejszych sław, by wspomnieć Franciszka Lilpopa, Zdzisława Mączeńskiego, Apoloniusza Nieniewskiego czy Ludwika Panczakiewicza.

Reklama
Reklama

Jak podkreślał we wspomnieniu pośmiertnym na łamach „Kurjera Warszawskiego”  w roku 1927 Adam Wolmar, Dziekoński wykształcił na budowach wielu specjalistów od sklepień – ich budowa nie była prostą sprawą. Co ciekawe – autor wspominał również, że w Kole Architektów pojawił się pomysł, by jedną z ulic w rejonie kościoła pw. św. Floriana na Pradze nazwać imieniem architekta. Ostatecznie jednak, dopiero w 2018 roku został patronem niewielkiej ulicy na Sielcach.

Reklama
Reklama