-14.3°C
1023.6 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Krwawy atak maczetą pod Warszawą. Multirecydywista w rękach policji

Publikacja: 01.02.2026 18:15

24-latek zaatakowany ostrym narzędziem przebywa w szpitalu

24-latek zaatakowany ostrym narzędziem przebywa w szpitalu

Foto: Policja

Dramatyczne sceny w podwarszawskim Józefosławiu. 44-letni napastnik, uzbrojony w maczetę, zaatakował młodego mężczyznę w biały dzień. Sprawca to multirecydywista, któremu grozi teraz wyjątkowo surowa kara więzienia. Ofiara przebywa w szpitalu.

Mieszkańcy Józefosławia koło Piaseczna nie mogą otrząsnąć się z szoku po wydarzeniach, do których doszło na ulicy Geodetów. To właśnie tam rozegrał się dramat, który mógł zakończyć się tragicznie. Policja pod nadzorem prokuratora od kilku dni skrupulatnie składa w całość przebieg groźnego zajścia.

Dramatyczne sceny na ulicy Geodetów

Wszystko zaczęło się od agresji słownej, która błyskawicznie przerodziła się w krwawy atak. Z policyjnych ustaleń wynika, że 44-letni mężczyzna najpierw kierował pod adresem 24-latka groźby karalne, które wzbudziły w młodszym mężczyźnie realną obawę o życie. Niestety, napastnik nie poprzestał na słowach. Chwilę później wyciągnął maczetę, którą zadał ofierze kilka ciosów. Krwawe sceny rozegrały się na oczach przypadkowych przechodniów, a ranny 24-latek z poważnymi obrażeniami został niezwłocznie przetransportowany do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego.

Błyskawiczna akcja piaseczyńskich policjantów

Reakcja służb na sygnał o nożowniku była natychmiastowa. Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie pojawili się na miejscu zdarzenia w kilka minut, co pozwoliło na ujęcie 44-latka bezpośrednio po dokonanym ataku. Mężczyzna nie miał szans na ucieczkę i został błyskawicznie obezwładniony. Od tamtej pory sprawą zajmuje się prokurator, który nadzoruje gromadzenie materiału dowodowego, w tym analizę monitoringu oraz przesłuchania kluczowych świadków. Ze względu na brutalny charakter czynu oraz postawę sprawcy, sąd na wniosek prokuratury nie miał wątpliwości i zdecydował o zastosowaniu najsurowszego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Reklama
Reklama

Kim jest sprawca? Mechanizm multirecydywy

Podczas weryfikacji tożsamości zatrzymanego wyszło na jaw, że nie jest on postacią anonimową dla organów ścigania. 44-latek to tak zwany multirecydywista, co w języku prawnym oznacza, że wcześniej odbywał już karę co najmniej roku więzienia za podobne przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu. Fakt, że mężczyzna powrócił na drogę przestępstwa w ciągu pięciu lat od opuszczenia zakładu karnego, rzuca ponury cień na skuteczność dotychczasowych środków izolacyjnych. W tym przypadku mamy do czynienia z osobą, która mimo wcześniejszych wyroków, ponownie zdecydowała się na użycie przemocy i niebezpiecznego narzędzia, co czyni ją skrajnie niebezpieczną dla otoczenia.

Prawne konsekwencje i groźba surowego wyroku

44-latek odpowie przede wszystkim za spowodowanie średniego uszczerbku na zdrowiu, co oznacza naruszenie czynności narządów ciała na czas powyżej siedmiu dni, a także za groźby karalne. Kluczowym elementem aktu oskarżenia będzie jednak artykuł dotyczący powrotu do przestępstwa w warunkach recydywy specjalnej. Zgodnie z kodeksem karnym, w przypadku multirecydywisty sąd ma obowiązek wymierzyć karę powyżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia, a górny pułap kary może zostać podniesiony o połowę. W praktyce oznacza to, że napastnikowi z Józefosławia grozi teraz nawet siedem i pół roku pozbawienia wolności, a szanse na łagodny wyrok są praktycznie zerowe.

Reklama
Reklama