-3.9°C
1007.6 hPa
Życie Warszawy
Reklama

„Dzień z Konfiturą”. Ile kosztuje walka z drogową patologią? Nietypowa aukcja WOŚP

Publikacja: 22.01.2026 12:00

Twórca znany szerzej pod ironicznym pseudonimem „Konfitura” od lat dokumentuje naruszenia przepisów

Twórca znany szerzej pod ironicznym pseudonimem „Konfitura” od lat dokumentuje naruszenia przepisów ruchu drogowego

Foto: facebook.com / Konfitura

Za ponad trzy tysiące złotych można dziś kupić pięć godzin walki o wolne chodniki w Warszawie. Kontrowersyjny YouTuber „Konfitura” wspiera WOŚP, oferując wspólne patrolowanie ulic stolicy.

W świecie warszawskiego aktywizmu miejskiego mało które nazwisko budzi tak skrajne emocje jak Maksym Szewczuk. Twórca znany szerzej pod ironicznym pseudonimem „Konfitura” od lat dokumentuje to, co wielu mieszkańców stolicy widzi codziennie, lecz rzadko ma czas i chęć napiętnować: bezkarne parkowanie na drogach rowerowych, zastawianie przejść dla pieszych i agresję kierowców czujących się panami przestrzeni publicznej.

Tym razem Maksym Szewczuk postanowił wykorzystać swoje zasięgi i kontrowersyjny wizerunek w szczytnym celu, wystawiając na licytację 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ofertę, która błyskawicznie stała się hitem internetu.

Misja w obronie pieszych pod szyldem „Konfitury”

Działalność Maksyma Szewczuka to specyficzna mieszanka obywatelskiego audytu i partyzanckiego dziennikarstwa interwencyjnego. Sam pseudonim „Konfitura” jest świadomym puszczeniem oka do odbiorców, gdyż w slangu oznacza osobę współpracującą z policją, co w środowisku drogowych recydywistów jest obelgą.

Twórca kanału „@konfitura_w_akcji” uczynił z tego swój znak rozpoznawczy, przekonując, że zgłaszanie łamania prawa jest obowiązkiem, a nie powodem do wstydu. Jego materiały, często realizowane wspólnie z innym znanym aktywistą, Wojtkiem z kanału „Samochodoza”, skupiają się na udrażnianiu warszawskich chodników i edukowaniu kierowców, którzy zakazy wjazdu czy postoju traktują jedynie jako sugestię.

Reklama
Reklama

Między społecznym bohaterstwem a zarzutami o prowokację

Trudno o postać, która mocniej polaryzowałaby opinię publiczną w stolicy. Dla rzeszy zwolenników Konfitura to bohater walczący o bezpieczeństwo najsłabszych uczestników ruchu: matek z wózkami, osób z niepełnosprawnościami czy seniorów, których przestrzeń życiowa jest systematycznie grabiona przez nielegalnie parkujące samochody. Z drugiej strony barykady znajdują się kierowcy oskarżający go o celowe szukanie zaczepek dla zwiększenia wyświetleń na YouTube.

Pięć godzin „szeryfowania” w szczytnym celu

Przedmiotem licytacji, która w chwili obecnej osiągnęła już imponującą kwotę ponad 3 tys. zł, jest pięć godzin spędzonych bezpośrednio z twórcą na ulicach Warszawy i okolicznych miejscowości. Zwycięzca aukcji będzie mógł wybrać konkretne miejsce, w którym dostrzega drogową patologię, i wspólnie z Maksymem Szewczukiem spróbować zaprowadzić tam porządek. Oferta jest elastyczna i obejmuje zarówno naukę montażu filmów, jak i wspólne przejażdżki, podczas których darczyńca będzie mógł na własne oczy przekonać się, czy sam Konfitura jeździ i parkuje zgodnie z przepisami, co jest częstym punktem ataków ze strony jego oponentów. Całość wydarzenia ma zostać zrealizowana między marcem a majem 2026 roku.

Precedensowy wyrok jako tło działalności

Wiarygodność działań Szewczuka budują nie tylko wyświetlenia, ale przede wszystkim skuteczność prawna. Jednym z najgłośniejszych echa jego działalności była sprawa z warszawskiego Ursynowa, gdzie kierowca celowo najeżdżał na aktywistę na chodniku. Sprawa zakończyła się prawomocnym wyrokiem skazującym z artykułu 160 Kodeksu Karnego, co stało się ważnym precedensem w polskim prawie.

Sąd potwierdził tym samym, że pieszy ma prawo stać na chodniku, a próba siłowego przepchnięcia go samochodem jest przestępstwem narażenia życia, a nie jedynie drobnym wykroczeniem.

Reklama
Reklama

Ironiczny wizerunek w służbie Orkiestry

Promocji aukcji towarzyszy grafika, która idealnie oddaje styl Konfitury. Przedstawia ona twórcę prowadzonego w kajdankach przez policjantów, na których plecach widnieją logotypy 34. Finału WOŚP oraz serwisu Allegro. Ten ironiczny fotomontaż nawiązuje do licznych zatrzymań i napiętych relacji ze służbami, które są stałym elementem życia aktywisty.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama