Mężczyźni, poszukiwani przez niemiecki wymiar sprawiedliwości za przestępstwa przeciwko mieniu oraz bezpieczeństwu publicznemu, zostali zatrzymani bezpośrednio po lądowaniu w Warszawie. Obaj trafili już przed oblicze prokuratora i sądu.
Wpadł po przylocie z Kataru
Do pierwszej interwencji doszło w strefie kontroli granicznej po przylocie samolotu z Dohy. Funkcjonariusze legitymujący 49-letniego obywatela Polski ustalili, że mężczyzna jest obiektem zainteresowania niemieckich organów ścigania. Podstawą zatrzymania był Europejski Nakaz Aresztowania (ENA) wystawiony w celu aresztowania i wydania lub ekstradycji. Mężczyzna jest podejrzany o popełnienie szeregu przestępstw przeciwko własności na terenie Niemiec.
Drugi zatrzymany na trasie z USA
Kilka godzin później na tym samym lotnisku funkcjonariusze Straży Granicznej podjęli czynności wobec 57-letniego pasażera, który przyleciał do Warszawy z Chicago. Weryfikacja danych w systemach informatycznych wykazała, że on również jest poszukiwany przez władze Niemiec. W tym przypadku zarzuty dotyczą naruszenia przepisów skierowanych przeciwko porządkowi i bezpieczeństwu publicznemu.
Dalszy bieg procedury ekstradycyjnej
Zgodnie z obowiązującymi procedurami, obaj obywatele Polski zostali przewiezieni do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie przeprowadzono z ich udziałem niezbędne czynności procesowe. Następnie zatrzymani zostali doprowadzeni do sądu, który zadecyduje o zastosowaniu środków zapobiegawczych oraz o ich dalszym przekazaniu stronie niemieckiej. Działania na Lotnisku Chopina potwierdzają skuteczność stałego monitoringu ruchu granicznego w systemach międzynarodowych.