-0.4°C
1021.6 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Pługi pracowały pół doby. Służby ostrzegają: „Przed nami kolejna niebezpieczna sytuacja”

Publikacja: 15.01.2026 08:15

Dziś od godz. 6.40 trwa akcja na mostach, wiaduktach i stromych ulicach, w akcji są 42 pojazdy

Dziś od godz. 6.40 trwa akcja na mostach, wiaduktach i stromych ulicach, w akcji są 42 pojazdy

Foto: ZOM Warszawa

Warszawa walczy ze skutkami ekstremalnej gołoledzi. Po nocnej akcji 170 pługoposypywarek sytuacja na głównych trasach jest stabilna, jednak drogowcy ostrzegają przed nowym zagrożeniem.

Ostatnie kilkanaście godzin w stolicy przypominało poligon doświadczalny dla służb miejskich. Za oknami widać pierwsze oznaki odwilży, co sprawia, że sytuacja na drogach i chodnikach wciąż daleka jest od ideału.

Służby porządkowe nie składają broni, ponieważ dynamika zjawisk pogodowych, z jaką mamy do czynienia od środy, wymaga nieustannej czujności i błyskawicznego reagowania na zmieniające się parametry temperatury oraz opadów.

Nocna batalia o przejezdność stolicy

Prawdziwym sprawdzianem dla Zarządu Oczyszczania Miasta była noc ze środy na czwartek. Jak wynika z najnowszego komunikatu opublikowanego w czwartkowy poranek, działania mające na celu niedopuszczenie do całkowitego oblodzenia miasta trwały nieprzerwanie przez ponad pół doby.

W kulminacyjnym momencie na stołeczne arterie wyjechało aż 170 pługoposypywarek, które przez kilkanaście godzin krążyły po trasach obsługiwanych przez komunikację miejską. Dzięki mobilizacji udało się uniknąć czarnego scenariusza, jakim byłby całkowity paraliż komunikacyjny Warszawy. Choć warunki na drogach były przejściowo trudne, a kierowcy musieli mierzyć się z grubą warstwą błota pośniegowego, nawierzchnia pod spodem nie zlodowaciała.

Autobusy mogły poruszać się po swoich trasach, co pozwoliło zachować ciągłość transportu publicznego w najważniejszych węzłach przesiadkowych. Od godziny 6:40 rano w czwartek akcja została zredukowana do 42 pojazdów, które obecnie koncentrują się na zabezpieczaniu najbardziej podatnych na zamarzanie fragmentów infrastruktury drogowej.

Reklama
Reklama

Nowe zagrożenie na horyzoncie

Mimo że najgorsza fala marznącego deszczu wydaje się być za nami, Zarząd Oczyszczania Miasta przestrzega przed nadmiernym optymizmem. Przed nami kolejna, niezwykle zdradliwa sytuacja meteorologiczna związana z przechodzeniem temperatury z wartości dodatnich na ujemne.

Przy obecnej, ogromnej ilości wody zalegającej na nawierzchniach po rozpuszczonym śniegu i lodzie, wystarczy niewielki przymrozek, by na drogach pojawił się tak zwany czarny lód. Jest to zjawisko o tyle niebezpieczne, że asfalt wygląda na jedynie mokry, podczas gdy w rzeczywistości pokryty jest cienką i niezwykle śliską warstwą zamarzniętej wilgoci.

Służby miejskie kładą teraz szczególny nacisk na odpowiedzialność zarządców terenów prywatnych oraz administratorów osiedli. To właśnie w ich rękach spoczywa teraz bezpieczeństwo pieszych na chodnikach, które nie podlegają bezpośrednio pod opiekę miasta.

Nagłe zamarznięcie wody pośniegowej może w kilka minut zmienić bezpieczny szlak pieszy w pułapkę, dlatego tak ważna jest teraz wysoka czujność i prewencyjne posypywanie nawierzchni piaskiem lub solą przez dozorców i właścicieli nieruchomości.

Reklama
Reklama

Apel o rozwagę i międzysąsiedzkie wsparcie

W obliczu tak trudnych warunków atmosferycznych, priorytetem pozostaje dbałość o własne zdrowie i życie. Eksperci przypominają o konieczności noszenia odpowiedniego obuwia z grubą, antypoślizgową podeszwą i sugerują, aby w miarę możliwości ograniczyć wychodzenie z domu do niezbędnego minimum.

Każde wyjście na zewnątrz powinno być poprzedzone sprawdzeniem aktualnych prognoz oraz komunikatów, co pozwoli uniknąć niepotrzebnego ryzyka i stresu związanego z ewentualnymi opóźnieniami w kursowaniu autobusów czy tramwajów.

Równie istotny co odpowiedni ubiór jest aspekt ludzkiej solidarności. Służby miejskie gorąco apelują do mieszkańców Warszawy o zwrócenie uwagi na osoby starsze i samotne. Dla seniora nawet krótka wyprawa po zakupy w warunkach gołoledzi może skończyć się tragicznie, dlatego warto zapytać starszego sąsiada, czy nie potrzebuje pomocy w dostarczeniu podstawowych produktów.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama