Zatrzymany mężczyzna, który może mieć związek z tym zdarzeniem to 36-letni obywatel Polski.
Przebieg nocnej akcji gaśniczej na Włochach
Pierwsze zgłoszenia o ogniu wpłynęły tuż przed godziną pierwszą w nocy. Po przybyciu na miejsce strażaków zastali oni rozwinięty pożar obiektów handlowych. Kierujący działaniami ratowniczymi podjął decyzję o podziale terenu akcji na dwa odcinki bojowe oraz zadysponował dodatkowe siły. Łącznie w operacji brało udział 12 zastępów, czyli 48 strażaków.
Z wnętrza płonących kontenerów strażacy wynieśli sześć butli gazowych.
W celu opanowania żywiołu "wprowadzono cztery prądy wody w natarciu oraz jeden w obronie, co pozwoliło zabezpieczyć sąsiednie zabudowania przed rozprzestrzenieniem się ognia. Linie zasilające zostały sprawione z miejskiej sieci hydrantowej”. Na miejscu pracowały również służby techniczne, w tym Pogotowie Energetyczne i Pogotowie Gazowe.
Ewakuacja materiałów niebezpiecznych i wsparcie specjalistyczne
Z wnętrza płonących kontenerów strażacy wynieśli sześć butli gazowych. Wszystkie pojemniki zostały poddane weryfikacji przy użyciu kamer termowizyjnych, które nie wykazały oznak nagrzania. Działania te pozwoliły na wyeliminowanie ryzyka wybuchu w strefie bezpośrednich działań ratowniczych.
W akcję zaangażowano także specjalistyczne jednostki, w tym samochód rozpoznania chemicznego oraz Grupę RIT z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 5. Po ugaszeniu płomieni obiekty zostały oddymione i poddane ponownej kontroli urządzeniami termowizyjnymi. Strażacy nie stwierdzili obecności ukrytych zarzewi ognia, co pozwoliło na zakończenie akcji o godzinie 6 rano.
W celu opanowania żywiołu "wprowadzono cztery prądy wody w natarciu oraz jeden w obronie".
Zatrzymanie 36-letniego mężczyzny
Równolegle z działaniami ratowniczymi pracę rozpoczęli funkcjonariusze policji. W toku podjętych czynności policjanci z Komendy Rejonowej Warszawa Ochota zatrzymali 36-letniego obywatela Polski. Według oficjalnych komunikatów mężczyzna może mieć związek z powstaniem pożaru przy ulicy Bakalarskiej.
Obecnie trwają dalsze czynności procesowe mające na celu dokładne ustalenie okoliczności i przyczyn zdarzenia. Służby nie udzielają na ten moment szczegółowych informacji dotyczących charakteru powiązań zatrzymanego z nocnym incydentem.