8.9°C
1023.5 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Radni podnieśli pensję Rafałowi Trzaskowskiemu. „To nagroda za brak pracy dla miasta”

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski będzie teraz zarabiał maksymalną kwotę przewidzianą przez prawo

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski będzie teraz zarabiał maksymalną kwotę przewidzianą przez prawo

Foto: PAP/Marcin Obara

Radni Warszawy podnieśli wynagrodzenie prezydentowi Rafałowi Trzaskowskiemu o ponad 20 proc. „Ktoś, kto ewidentnie lekceważy obowiązki prezydenta miasta, na pewno nie zasługuje na maksymalne wynagrodzenie” – komentuje opozycja.

Projekt uchwały podwyższającej prezydentowi pensję złożyli radni Koalicji Obywatelskiej. Uzasadniali, że projekt budżetu na rok 2026 jest rekordowy – ponad 28,5 miliarda złotych po stronie dochodów, ponad 31,7 miliarda złotych po stronie wydatków.

KO wnioskuje o podwyżkę dla Rafała Trzaskowskiego

– Prezydent Rafał Trzaskowski otrzymuje wynagrodzenie na poziomie 80 proc. stawki maksymalnej – tłumaczył radny Koalicji Obywatelskiej Jarosław Szostakowski. – Powodem takiego rozwiązania była trudna sytuacja finansowa samorządów po latach destabilizacji wprowadzonych przez poprzedni rząd. Prezydent podjął odpowiedzialną decyzję dostosowaną do tamtych czasów. Wtedy w sierpniu zeszłego roku powiedziałem że gdy sytuacja finansowa miasta się poprawi, zmienimy tę uchwałę. Dlatego w imieniu grupy radnych koalicji Obywatelskiej przekładam przekładam państwu projekt uchwały ustalającej wynagrodzenie prezydenta miasta stołecznego Warszawy na poziomie maksymalnym dopuszczalnym przez prawo. To jest 11,2-krotność kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe. To decyzja zgodna z ustawą konsekwentna wobec naszych wcześniejszych deklaracji i spójna z realną sytuacją finansową miasta – dodał.

Od 1 marca 2025 r. kwota bazowa wynosi 1878,89 zł. Pensja prezydenta Warszawy miałaby więc wynieść 21043,57 zł miesięcznie.

Radni Warszawy krytykują Rafała Trzaskowskiego

Z oceną Koalicji Obywatelskiej nie zgodzili się radni opozycji.

Reklama
Reklama

– Wynagrodzenie prezydenta warto byłoby przedyskutować z prezydentem chociażby na sesji budżetowej – mówił radny PiS Dariusz Figura. – W szczególności chcielibyśmy wiedzieć, czy pan prezydent wreszcie zajmie się Warszawą i czy będzie bywał na sesjach rady miasta. Chce przypomnieć, że na początku, kiedy pan prezydent miał ambicję bycia prezydentem Polski, skromnie zawnioskował o 80 proc. kwoty maksymalnej. Teraz to się zmieniło, więc wnioskujemy o kwotę maksymalną.

Zdaniem Figury radni mają więc przyznawać podwyżkę, kto ich lekceważy, nie przychodząc na sesję, nie pracuje. – A ktoś, kto ewidentnie lekceważy obowiązki prezydenta miasta, na pewno nie zasługuje na maksymalne wynagrodzenie – powiedział. – Kompletnie nie rozumiem nagradzania kogoś za brak pracy dla miasta.

Zastrzeżenia miał też klub Lewica-Miasto Jest Nasze. – Nie da się ukryć, że fakt, że nie widujemy go na sesjach rady miasta, jest bardzo znaczący i demonstracyjny – mówiła radna Martyna Jałoszyńska. – Ja generalnie uważam, że samorządowcy powinni zarabiać przyzwoicie. Powinniśmy nagradzać osoby, które chcą działać na rzecz społeczności. Jednak prezydentowi chcemy podwyższyć pensję, a jeśli chodzi o podwyżki dla pracowników urzędu, usłyszeliśmy że jedynie będzie korekta związana z inflacją.

Wiceprzewodniczący Rady Warszawy Sławomir Potapowicz przypomniał, że prezydent Warszawy zarabia mniej niż niektórzy burmistrzowie czy nawet wójtowie.

– Prezydent powinien zarabiać więcej – skomentowała radna Marta Szczepańska. – Ale skoro obecnie ma 80 proc. maksymalnego wynagrodzenia, to być może dlatego, że tylko na 80 proc. jest obecny ciałem i duchem w Warszawie? – dodała.

Ostatecznie radni przyznali prezydentowi podwyżkę. Głosowało za nią 34 radnych, przeciw było 13, wstrzymało się 6.

Reklama
Reklama