Projekt uchwały podwyższającej prezydentowi pensję złożyli radni Koalicji Obywatelskiej. Uzasadniali, że projekt budżetu na rok 2026 jest rekordowy – ponad 28,5 miliarda złotych po stronie dochodów, ponad 31,7 miliarda złotych po stronie wydatków.
KO wnioskuje o podwyżkę dla Rafała Trzaskowskiego
– Prezydent Rafał Trzaskowski otrzymuje wynagrodzenie na poziomie 80 proc. stawki maksymalnej – tłumaczył radny Koalicji Obywatelskiej Jarosław Szostakowski. – Powodem takiego rozwiązania była trudna sytuacja finansowa samorządów po latach destabilizacji wprowadzonych przez poprzedni rząd. Prezydent podjął odpowiedzialną decyzję dostosowaną do tamtych czasów. Wtedy w sierpniu zeszłego roku powiedziałem że gdy sytuacja finansowa miasta się poprawi, zmienimy tę uchwałę. Dlatego w imieniu grupy radnych koalicji Obywatelskiej przekładam przekładam państwu projekt uchwały ustalającej wynagrodzenie prezydenta miasta stołecznego Warszawy na poziomie maksymalnym dopuszczalnym przez prawo. To jest 11,2-krotność kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe. To decyzja zgodna z ustawą konsekwentna wobec naszych wcześniejszych deklaracji i spójna z realną sytuacją finansową miasta – dodał.
Od 1 marca 2025 r. kwota bazowa wynosi 1878,89 zł. Pensja prezydenta Warszawy miałaby więc wynieść 21043,57 zł miesięcznie.
Radni Warszawy krytykują Rafała Trzaskowskiego
Z oceną Koalicji Obywatelskiej nie zgodzili się radni opozycji.
– Wynagrodzenie prezydenta warto byłoby przedyskutować z prezydentem chociażby na sesji budżetowej – mówił radny PiS Dariusz Figura. – W szczególności chcielibyśmy wiedzieć, czy pan prezydent wreszcie zajmie się Warszawą i czy będzie bywał na sesjach rady miasta. Chce przypomnieć, że na początku, kiedy pan prezydent miał ambicję bycia prezydentem Polski, skromnie zawnioskował o 80 proc. kwoty maksymalnej. Teraz to się zmieniło, więc wnioskujemy o kwotę maksymalną.
Zdaniem Figury radni mają więc przyznawać podwyżkę, kto ich lekceważy, nie przychodząc na sesję, nie pracuje. – A ktoś, kto ewidentnie lekceważy obowiązki prezydenta miasta, na pewno nie zasługuje na maksymalne wynagrodzenie – powiedział. – Kompletnie nie rozumiem nagradzania kogoś za brak pracy dla miasta.
Zastrzeżenia miał też klub Lewica-Miasto Jest Nasze. – Nie da się ukryć, że fakt, że nie widujemy go na sesjach rady miasta, jest bardzo znaczący i demonstracyjny – mówiła radna Martyna Jałoszyńska. – Ja generalnie uważam, że samorządowcy powinni zarabiać przyzwoicie. Powinniśmy nagradzać osoby, które chcą działać na rzecz społeczności. Jednak prezydentowi chcemy podwyższyć pensję, a jeśli chodzi o podwyżki dla pracowników urzędu, usłyszeliśmy że jedynie będzie korekta związana z inflacją.
Wiceprzewodniczący Rady Warszawy Sławomir Potapowicz przypomniał, że prezydent Warszawy zarabia mniej niż niektórzy burmistrzowie czy nawet wójtowie.
– Prezydent powinien zarabiać więcej – skomentowała radna Marta Szczepańska. – Ale skoro obecnie ma 80 proc. maksymalnego wynagrodzenia, to być może dlatego, że tylko na 80 proc. jest obecny ciałem i duchem w Warszawie? – dodała.
Ostatecznie radni przyznali prezydentowi podwyżkę. Głosowało za nią 34 radnych, przeciw było 13, wstrzymało się 6.