Pierwszy odbiór śmieci zmieszanych, czyli z czarnych pojemników, mieliśmy dopiero w sobotę po południu. Już baliśmy się, że zostaniemy z tymi odpadami na święta - opowiada jeden z mieszkańców Saskiej Kępy
Przepełnione pojemniki ze śmieciami, zwłaszcza zmieszanymi – taki widok można zobaczyć w wielu altanach na odpady przy blokach, kamienicach czy apartamentowcach na obu Pragach. Od kwietnia zmienił się tam odbiorca odpadów i panuje duże zamieszanie.
Problemy z odbiorem odpadów widać po reakcjach mieszkańców. – Tylko w okresie 1-6 kwietnia wpłynęło łącznie 6625 zgłoszeń dotyczących odpadów z terenu całej Warszawy poprzez Miejskie Centrum Kontaktu Warszawa 19115 – przyznaje stołeczny ratusz w odpowiedzi dla „Życia Warszawy”. Dla porównania przez cały marzec takich zgłoszeń było niespełna 6,5 tys.
Reklama
Reklama
Wydział prasowy ratusza dodaje, że zespół konsultantów Miejskiego Centrum Kontakt liczy obecnie 50 osób, a ich praca organizowana jest zgodnie z grafikiem uwzględniającym prognozę natężenia ruchu. – W niektórych przypadkach wdrażane są także procedury zastępcze, co miało miejsce w ostatnim czasie, podczas zwiększonej skali połączeń – przyznają urzędnicy.
Zmiana firm i wielkie problemy mieszkańców
Tydzień temu, z początkiem kwietnia, zmieniły się firmy odbierające odpady z pięciu dzielnic prawobrzeżnej Warszawy. Chodzi o obie Pragi – Północ i Południe, Wawer, Rembertów i Wesołą.
Od początku mieszkańcy tych dzielnic narzekają, że nie mają pojemników nowej firmy, że stara nie odebrała jeszcze swoich, a harmonogramy odbioru są – ich zdaniem – chaotyczne, a śmieci nie są wywożone.
Do tej pory takie skargi docierały do redakcji „Życia Warszawy” głównie z Wawra i Rembertowa, ale okazuje się, że problem występuje także na obszarze obu Prag.
Reklama
Reklama
Reklama
Urzędnicy zapewniają, że wszystkie zgłoszone przez mieszkańców nieprawidłowości są indywidualnie analizowane.
– Pierwszy odbiór śmieci zmieszanych, czyli z czarnych pojemników, mieliśmy dopiero w sobotę po południu. Już baliśmy się, że zostaniemy z tymi odpadami na święta. Nasz administrator kilkakrotnie dzwonił i pisał do Miejskiego Centrum Kontaktu, gdzie zapewniano go, że odpady zostaną zaraz odebrane, ale nic się nie działo – opowiada mieszkanka jednego z apartamentowców na Pradze-Południe.
Z kolei mieszkanka ul. Brazylijskiej na Saskiej Kępie mówi, że od ubiegłej środy śmieci odebrano u nich tylko raz. Poza tym kubły Lekaro, poprzedniego operatora, nadal zalegają na posesji. – Czy to jest problem tylko u nas, czy też w innych blokach? – zastanawia się kobieta.
Inna mieszkanka Saskiej Kępy przyznaje, że u niej również jest taki sam problem. Z kolei właściciel mieszkania przy ul. Paryskiej zapewnia, że u niego wszystko działa prawidłowo. – Nowa firma zdążyła już odebrać raz zielone, raz gabaryty i trzykrotnie inne odpady. Tak że u nas jest w porządku – zapewnia.
Foto: Janina Blikowska
Z kolei mieszkańcy Gocławia skarżą się natomiast, że wciąż stoją u nich pojemniki poprzedniego operatora. – Całe święta pod oknem. Wichura ich nie porwała, niestety – żartuje jedna z kobiet.
Reklama
Reklama
Podobna sytuacja występuje także na Pradze-Północ. – Zmieniona firma, nie wiadomo dlaczego. Dalej jest bałagan, jak się patrzy. I za co ja płacę? Za to, żeby patrzeć na śmieci? – denerwuje się mieszkanka ul. Ząbkowskiej.
Mieszkańcy doradzają sobie nawzajem, by takie sytuacje zgłaszać do Miejskiego Centrum Kontaktu Warszawa 19115. Problem w tym, że w ostatnich dniach trudno było się tam dodzwonić.
Inni podpowiadają, że w aplikacji 19115 można wpisać konkretny adres i sprawdzić dni odbioru poszczególnych frakcji odpadów.
Lawina zgłoszeń i wyjaśnienia ratusza
Jak przyznaje stołeczny ratusz, tylko w dniach 1–6 kwietnia na miejską infolinie wpłynęło ponad 6,6 tys. zgłoszeń dotyczących odpadów z terenu całej Warszawy. Najwięcej z Wawra.
– Telefon 19115 jest tylko jednym z kanałów komunikacji, dlatego zachęcamy do korzystania z bezpłatnej aplikacji mobilnej, dzięki której zgłoszenie trafia bezpośrednio do systemu, niezależnie od dostępności konsultantów – informuje biuro prasowe stołecznego ratusza.
Kto odbierze śmieci pozostawione przez firmę Lekaro? – Dotychczasowy operator nie może już odebrać pozostawionych na terenie tych dzielnic odpadów komunalnych, bo umowa na ich odbiór zakończyła się 31 marca. W przypadku gdy pracownicy tej firmy będą zabierać swoje pojemniki, a będą one zapełnione to mają obowiązek przełożyć odpady do pojemników nowego operatora – przekazał nam Urząd Miasta st. Warszawy.
Jeśli „nowe” pojemniki są zapełnione lub mają mniejszą pojemność, pracownicy Lekaro mają obowiązek zapakować odpady w worki i w ten sposób pozostawić je do odbioru nowemu operatorowi – instruują miejscy urzędnicy.
– Wszystkie zalegające odpady zostaną odebrane przez nowych operatorów, którym zostanie wypłacone wynagrodzenie za realizację usługi. Środki na wynagrodzenia operatorów odbierających odpady w ramach miejskiego systemu pochodzą z opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi – tłumaczy biuro prasowe ratusza.
wawer
Spotkanie dla mieszkańców
W związku z licznymi zgłoszeniami dotyczącymi zmiany operatora dzielnica Wawer organizuje w środę 8 kwietnia spotkanie z przedstawicielami MPO oraz Biura Gospodarki Odpadami m.st. Warszawy.
Może przyjść na nie każdy, zadać pytanie i zgłosić problem bezpośrednio osobom odpowiedzialnym.
Spotkanie – a dokładnie Komisja Społeczna Rady Dzielnicy Wawer – odbędzie się 8 kwietnia o godz. 17 w Urzędzie Dzielnicy Wawer przy ul. Żegańskiej 1, sala 115.
Reklamacje i ścieżka zgłoszeń
Mieszkańcy dzielnic, w których zmienił się operator, skarżą się też, że w aplikacji, ale także przez telefon otrzymują informację, że ich sprawa została załatwiona, podczas gdy w rzeczywistości nic się nie zmienia a śmieci nadal zalegają.
Reklama
Reklama
– Właściciel nieruchomości może zgłaszać, w terminie siedmiu dni od dnia stwierdzenia nieprawidłowości, przypadki niewłaściwego świadczenia usług przez przedsiębiorcę odbierającego odpady komunalne – telefonicznie pod numerem 19115, elektronicznie (np. przez stronę www.warszawa19115.pl), jak również pisemnie lub osobiście w Urzędzie m.st. Warszawy albo w urzędach dzielnic – podaje biuro prasowe.
Zapewnia, że każde takie zgłoszenie otrzymuje indywidualny numer, a sprawa jest równolegle przekazywana do firmy odbierającej odpady.
– Odpowiedzi na zgłoszenia dotyczące odbioru odpadów udziela operator z danej dzielnicy. W przypadku niezrealizowania usługi w wyznaczonym terminie lub innych nieprawidłowości w obsłudze zgłoszenia (np. udzielenia przez pracowników operatora niewłaściwej odpowiedzi lub niedotrzymania wskazanego w niej terminu) właściciel nieruchomości może złożyć reklamację, powołując się na numer pierwszego zgłoszenia (w tytule maila można wtedy napisać „Reklamacja do zgłoszenia nr…”) – radzą urzędnicy.
Podkreślają, że to pozwala na wychwycenie ewentualnych nieprawidłowości i podjęcie stosownych działań interwencyjnych przez Biuro Gospodarki Odpadami.
Reklama
Reklama
Urzędnicy zapewniają, że gdy zgłoszenia dokonywane w systemie Warszawa 19115 nie prowadzą do rozwiązania problemu, można zwrócić się bezpośrednio do Biura Gospodarki Odpadami przy ul. Leona Kruczkowskiego 2, tel. 22 443 45 00
Harmonogramy, przepełnienia i możliwe kary
Stołeczni urzędnicy podają, że operatorzy, którzy odbierają odpady komunalne we własnym zakresie opracowują trasy przejazdu pojazdów śmieciarek i układają harmonogramy ich odbioru z zachowaniem częstotliwości nie mniejszych niż określone w regulaminie utrzymania czystości i porządku na terenie Warszawy.
A zgodnie z nim z bloków i kamienic odpady zmieszane odbiera się dwa razy w tygodniu, a segregowane – raz. W przypadku zabudowy jednorodzinnej ta częstotliwość jest mniejsza.
– Jeżeli właściciel nieruchomości stwierdza, że w dostarczonych pojemnikach regularnie dochodzi do przepełnień, może wystąpić z prośbą o dostarczenie dodatkowych pojemników lub zwiększenie częstotliwości odbioru odpadów. Wniosek trafia do operatora odbierającego odpady i po weryfikacji, w uzasadnionych przypadkach częstotliwość zostaje zwiększona. Zgłoszenia takiego można dokonać za pośrednictwem Miejskiego Centrum Kontaktu Warszawa 19115 – przekazał ratusz.
Urzędnicy zapewniają, że wszystkie zgłoszone przez mieszkańców nieprawidłowości są indywidualnie analizowane.
– W przypadku potwierdzenia niezgodności działań operatora z zapisami umownymi wszczynane jest postępowanie wyjaśniające, które może zakończyć się nałożeniem kar finansowych na operatora – dodają. Na razie nie wiadomo, czy któraś z firm została już ukarana za panujący obecnie chaos.
Ani firma Partner, ani firma – Byś Wojciech Byśkiniewicz, która jest liderem konsorcjum odbierającego śmieci z obu Prag nie odpowiedziały we wtorek na nasze pytania.