Warszawiacy muszą się liczyć ze wzrostem cen za odbiór odpadów od kwietnia. W niektórych dzielnicach po 1 kwietnia dojdzie także do zmiany firm odbierających śmieci. Niektórzy mieszkańcy już wyrzucają odpady do podstawionych przez nowych operatorów pojemników. Zwierzęta już wyrażają zainteresowanie.
Tymczasem nowi operatorzy liczą, że jednak większość mieszkańców nie wyrzuca śmieci do nowych pojemników. – Wierzymy, że mieszkańcy stosują się do przekazanych przez nas informacji i rozpoczną ich zapełnianie z dniem 1 kwietnia, z wyjątkiem sytuacji, w których dotychczasowy operator zabrał już swoje pojemniki – powiedział “Życiu Warszawy” Karol Wójcik, rzecznik prasowy firmy Byś, która wraz z firmą Partner będzie odbierać śmieci od kwietnia z terenu obu Prag.
Reklama
Reklama
Jednocześnie Karol Wójcik dodał, że z całą pewnością jego firma nie jest uprawniona do odbioru odpadów z tych pojemników i przekazywanych worków przed terminem.
Od kulku tygodni to stały obraz na praskich podwórkach - porozstawiane gdzie popadnie pojemniki na śmieci
Foto: Janina Blikowska
Nowe pojemniki, stare nawyki
Pod blokami i kamienicami na obu terenie obu Prag od kilku tygodni oprócz dotychczasowych stoją nowe pojemniki na odpady – czarne, zielone, żółte, niebieskie, ale też brązowe.
Mieszkańcy Grochowa pod jedną ze starych kamienic naliczyli ich aż dziewięć, a w budynku mieszkają tylko cztery starsze osoby. – Od 1 kwietnia inna firma będzie odbierać śmieci. Dlatego przywiozła nowe pojemniki – tłumaczą sobie zaistniałą sytuację mieszkańcy.
Reklama
Reklama
Reklama
85 złotych
będzie od 1 kwietnia gospodarstwo domowe w bloku, kamienicy czy apartamencie
Na Saskiej Kępie przy ul. Brazylijskiej przy śmietnikach kilka dni temu pojawiło się stado dzików. Szczególnym zainteresowaniem zwierząt cieszyły się świeżo dostarczone pojemniki, które choć są nowe a już pełne. – Te pojemniki będą dopiero odbierane od 1 kwietnia, a teraz są rozwożone. To, że ludzie pchają do nich śmieci, to inna kwestia. Kwestia kultury – zauważa jedna z mieszkanek na lokalnej grupie w social mediach.
Inna Warszawianka również zaobserwowała w nocy dziki, które szły alejką przy ul. Zwycięzców, obok Szkoły Podstawowej im. Czesława Niemena. – Skręciły w podwórko obok działek i kolejnej altanki śmietnikowej. Tam pokręciły się chwilę, a potem doszły do Trasy Łazienkowskiej – opisuje kobieta.
Samochody dostawcze rozwożą po tereni obu Prag nowe pojemniki od kilku tygodni
Foto: Kazimierz Groblewski
Inny mieszkaniec dodaje, że te zwierzęta buszują w śmietnikach, bo ludzie już wyrzucają do nich śmieci, wśród nich jedzenie, a ono przyciąga dziki. – Lokatorzy wyrzucają wszystko przez okna albo góry śmieci wokół śmietników – dodaje inny mieszkaniec Saskiej Kępy.
Następny zauważa, że wiele pojemników wystawionych przed altanki śmietnikowe, które zgodnie z informacjami mają być użytkowane od 1 kwietnia, już są wypełnione śmieciami.
Reklama
Reklama
Nikt nad tym nie panuje, ludzie wywalają śmieci również wokół altanek. To powinno się zgłaszać do Urzędu Dzielnicy, do wydziału ochrony środowiska – utyskuje mieszkanka Saskiej Kępy.
107 złotych
będą płacić od 1 kwietnia mieszkańcy domów jednorodzinnych
Kto to odbierze i kto za to zapłaci?
Problem z wypełnianiem nowych pojemników dotyczy wielu osiedli. Kto i kiedy będzie je opróżniał? Kto za to zapłaci? Zapytaliśmy o to firmy śmieciowe: Byś i MPO, które zaczną obsługiwać nowe tereny właśnie od 1 kwietnia bieżącego roku.
Od początku lutego podstawiamy pojemniki do gromadzenia odpadów na terenie nieruchomości zamieszkałych w dzielnicach Praga Północ i Praga Południe. Jest to ogromne przedsięwzięcie logistyczne. Z jednej strony nie chcemy zakłócać bieżącego świadczenia usług przez dotychczasowego operatora, z drugiej zaś naszym celem jest zapewnienie możliwości płynnej zmiany i zapewnienie odbioru odpadów komunalnych od mieszkańców w naszych pojemnikach od 1 kwietnia – tłumaczy nam Karol Wójcik, rzecznik prasowy firmy Byś.
Wiele nowych pojemników jest już zapełnionych, dotychczasowy operator ich nie opróżnia
Foto: Janina Blikowska
Tłumaczy, że z powodu skomplikowanej logistyki firma rozpoczęła swoje działania z takim wyprzedzeniem. – Obecnie je finalizujemy, a kwiecień będzie miesiącem ewentualnych korekt w zależności od zgłaszanych przez mieszkańców potrzeb. Rozpoczynamy świadczenie naszych usług, zgodnie z umową zawartą z m.st. Warszawą, z dniem 1 kwietnia 2026 roku, stąd też wstawiane przez firmę Byś pojemniki są zabezpieczane folią przed ich użytkowaniem oraz posiadają oznaczenie i informację o rozpoczęciu ich użytkowania od dnia 1 kwietnia – wyjaśnia rzecznik firmy Byś.
Reklama
Reklama
Jak przekazał nam Jakub Turowicz, rzecznik stołecznego Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w Warszawie, rozpocznie ono odbiór odpadów komunalnych od mieszkańców Wawra, Rembertowa i Wesołej 1 kwietnia.
Wiele pojemników wystawionych przed altanki śmietnikowe, które zgodnie z informacjami mają być użytkowane od 1 kwietnia, już są wypełnione śmieciami.
Prowadzimy przygotowania, rozstawiając nowe kontenery już od lutego. W pierwszym etapie działania zaopatrywaliśmy zabudowę jednorodzinną. Obecnie nowe kontenery trafiają pod kolejne adresy zabudowy wielolokalowej trzech dzielnic. Łącznie rozstawimy ich ok. 60 tys. Przygotowania zakończymy wraz z upływem miesiąca – zapowiada Jakub Turowicz.
Apel był, ale śmieci też są w nowych kontenerach
MPO we współpracy ze stołecznym ratuszem poinformowało zarządców oraz wspólnoty mieszkaniowe o nadchodzących zmianach. – Przekazywane informacje zawierały również apel o niekorzystanie z nowych kontenerów do 1 kwietnia. Ponadto z końcem stycznia do mediów został rozesłany komunikat prasowy na ten temat – dodaje rzecznik MP(“Życie Warszawy” z przykrością stwierdza, że nie otrzymało anonsowanej informacji – przyp. red.) .
Karol Wójcik, rzecznik firmy Byś
Nasze dotychczasowe doświadczenia w obsłudze mieszkańców Warszawy są pozytywne, spotykamy się na ogół z uznaniem i zrozumieniem.
Reklama
Reklama
Karol Wójcik, rzecznik firmy Byś, zapewnia, że w sytuacji, w której dotychczasowy operator zabrał już swoje pojemniki (bo kolejny odbiór danej frakcji przypada już na kwiecień), mieszkańcy mogą gromadzić odpady w tych dostarczonych przez nas, przy czym odbiór tych odpadów następować będzie według harmonogramu, począwszy od 1 kwietnia.
– Jeśli chodzi o sposób rozliczania za zrealizowane usługi, zgodnie z zawartą umową wykonawca otrzymuje wynagrodzenie od miasta, a jest ono ściśle związane z ilością odebranych odpadów danej frakcji. Miasto dysponuje w tym zakresie zaawansowanymi narzędziami monitoringu – zapewnia rzecznik firmy Byś.
Ponadliczbowe pojemniki nie mieszczą się w altanach śmietnikowych, a ich zapełniona zawartość przyciąga w wielu miejscach watahy dzików
Foto: Kazimierz Groblewski
Do tej pory firma nie otrzymała zgłoszeń o uszkodzeniu pojemników przez zwierzęta, ani też ich zapełnianiu. – Wierzymy, że mieszkańcy stosują się do przekazanych przez nas w tym zakresie informacji i rozpoczną ich zapełnianie z dniem 1 kwietnia, z wyjątkiem sytuacji, w których dotychczasowy operator zabrał już swoje pojemniki - dodaje Karol Wójcik.
I podkreśla, że firma z całą pewnością nie jest uprawniona do odbioru odpadów z tych pojemników i przekazywanych worków przed tym terminem.
Reklama
Reklama
Pojemniki umieszczamy w miejscach gromadzenia odpadów na terenie nieruchomości. Są zabezpieczone folią i puste – zakładamy, że w takiej postaci nie są atrakcyjne dla zwierząt, które mogłyby je uszkodzić – mówi rzecznik firmy Byś.
Przyznaje, że na firmie spoczywa obowiązek wymiany uszkodzonych pojemników. Nie oznacza to, że nie będzie ona reagować na ewentualne przypadki wandalizmu, kradzieży czy lekkomyślności.
Na Saskiej Kępie przy ul. Brazylijskiej przy śmietnikach kilka dni temu pojawiło się stado dzików. Szczególnym zainteresowaniem zwierząt cieszyły się świeżo dostarczone pojemniki
Nasze dotychczasowe doświadczenia w obsłudze mieszkańców Warszawy są pozytywne, spotykamy się na ogół z uznaniem i zrozumieniem. Jesteśmy przekonani, że tak będzie w przypadku rozpoczęcia świadczenia usług w dwóch dzielnicach. Ze swej strony zrobimy wszystko, by mieszkańcy byli z nas po prostu zadowoleni – zapowiada Karol Wójcik.
A Jakub Turowicz z MPO dodaje: – Na bieżąco dbamy o to, aby kontenery we wszystkich dzielnicach były utrzymywane w dobrej kondycji.
Reklama
Reklama
Opłaty wracają do wyższego poziomu
Nawet jeśli w danej dzielnicy nie zmienia się firma, która odbiera odpady, to dla wszystkich mieszkańców stolicy zmieniają się opłaty za odbiór i przetwarzanie śmieci.
Od kwietnia wraca stara stawka, która obowiązywała przed 1 października 2024 roku. I tak gospodarstwo domowe w bloku, kamienicy czy apartamencie będzie od kwietnia płacić 85 zł za wywóz odpadów, a mieszkańcy domów jednorodzinnych – 107 zł miesięcznie.
Nowe pojemniki w pierwszym rzucie zostały dostarczone od odbiorców indywidualnych, obecnie rozwożone są do domów wielorodzinnych
Foto: Kazimierz Groblewski
Ci drudzy, jeśli kompostują bioodpady w przydomowym kompostowniku, nadal mogą liczyć na dziewięć zł ulgi w opłatach. – Mieszkańcy nie muszą składać nowych deklaracji dotyczących wysokości opłaty – podkreśla stołeczny ratusz. Przypomina, że osoby, które nie segregują odpadów lub robią to źle, mogą zapłacić dwukrotność stawki podstawowej.
Urzędy dzielnic wysyłały do mieszkańców zawiadomienia o niższych opłatach obowiązujących od 1 października 2025 roku do 31 marca 2026 roku, a nawet wcześniej, bo od 1 października 2024 roku.
– Począwszy od II półrocza 2021 roku znacznie zmniejszyło się w stosunku do zakładanego wykonanie wydatków związanych z zagospodarowaniem odpadów komunalnych. Obniżenie kosztów wynikało z działań podjętych przez miejską spółkę, realizującą zadanie własne miasta polegające na zagospodarowaniu odpadów komunalnych pochodzących z terenu Warszawy. Odpady były kierowane do zagospodarowania również do instalacji położonych poza województwem mazowieckim, w których koszty zagospodarowania były niższe w stosunku do lokalnych instalacji – napisano w uzasadnieniu do uchwały w sprawie obniżenia opłat w 2024 roku.
Podkreślono w niej, że w wyniku postępowań przetargowych prowadzonych w 2022 roku na odbiór odpadów uzyskano ceny jednostkowe o 25 proc. niższe w stosunku do poprzednich.
Choć w związku z napływem uchodźców z Ukrainy prognozowano, że w stolicy wzrośnie ilość wytwarzanych odpadów, okazało się, że nie był to aż tak duży wzrost, jak zakładały władze miasta.
I to spowodowało wystąpienie nadwyżki w systemie gospodarowania odpadami komunalnymi. – W uzasadnieniu uchwały zaproponowano przeznaczyć ją na sfinansowanie kosztów funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami komunalnymi na terenie Warszawy w okresie 12 miesięcy, licząc od 1 października 2024 – napisano w uchwale.
Ponad pół roku temu, gdy niższą cenę przedłużano o kolejne sześć miesięcy, urzędnicy informowali mieszkańców o powrocie do stawek sprzed obniżki właśnie od 1 kwietnia 2026 roku.