11.9°C
1013.3 hPa
Życie Warszawy
Reklama

„Metoda na policję” trafi do Warszawy? Radni chcą kontroli najmu krótkoterminowego

Samorządy w całej Polsce zaostrzają walkę z niekontrolowanym rozrostem rynku najmu krótkoterminowego

Samorządy w całej Polsce zaostrzają walkę z niekontrolowanym rozrostem rynku najmu krótkoterminowego

Foto: pexels.com

Krakowscy urzędnicy ruszyli na masowe kontrole mieszkań wynajmowanych turystom. W ślady stolicy Małopolski chcą teraz pójść warszawscy radni. Do prezydenta Rafała Trzaskowskiego trafiła właśnie interpelacja w sprawie rozpoczęcia nalotów na właścicieli lokali z Airbnb i Booking.

Samorządy w całej Polsce zaostrzają walkę z niekontrolowanym rozrostem rynku najmu krótkoterminowego. Dotychczasowa pobłażliwość ustępuje miejsca rygorystycznym kontrolom, które mają na celu uporządkowanie sytuacji w centrach największych miast.

Najbardziej jaskrawym przykładem tej zmiany kursu jest Kraków, gdzie magistrat wypracował skuteczną procedurę dyscyplinowania właścicieli nieruchomości. Działania odbiły się szerokim echem w kraju i stały się impulsem dla warszawskich samorządowców do podjęcia podobnej ofensywy w stolicy.

Krakowski model walki z nielegalnym najmem

Procedura stosowana przez krakowski magistrat jest prosta i wyjątkowo skuteczna. Urzędnicy wydziału turystyki regularnie monitorują popularne portale rezerwacyjne i zestawiają widniejące tam oferty z oficjalną miejską ewidencją obiektów noclegowych. Jeśli dany lokal nie figuruje w rejestrze, właściciel otrzymuje oficjalne pismo z żądaniem wyjaśnień oraz kompletem wydruków z portalu jako dowodem prowadzonej działalności.

Ignorowanie takiego wezwania kończy się powiadomieniem organów ścigania. W praktyce oznacza to, że do drzwi wynajmowanego apartamentu może zapukać policja, aby przeprowadzić wizję lokalną i potwierdzić charakter pobytu przebywających tam osób.

Reklama
Reklama

Pułapka administracyjna dla właścicieli mieszkań

„Wyborcza” opisała sytuację pana Aleksandra, który zakupił dwa mieszkania na krakowskim Kazimierzu. Mężczyzna opowiada o trudnościach, z jakimi mierzą się obecnie drobni inwestorzy. Mimo chęci uregulowania statusu lokali i poniesienia kosztów opinii kominiarskich oraz sanitarnych, mężczyzna odbił się od urzędniczego muru. Magistrat odmówił mu wpisu do ewidencji z powodu braku numeru NIP.

Największe emocje budzi jednak prawo do tworzenia stref całkowicie wolnych od najmu krótkoterminowego, które wejdzie w życie w 2029 roku. 

Pan Aleksander nie prowadzi bowiem działalności gospodarczej i rozlicza się z urzędem skarbowym za pomocą ryczałtu. Taka forma opodatkowania najmu prywatnego jest w Polsce w pełni legalna, jednak krakowskie przepisy o ewidencji obiektów noclegowych zdają się nie przystawać do obecnych realiów prawno-podatkowych.

Warszawscy radni naciskają na ratusz

Sukcesy krakowskich urzędników w tropieniu niezarejestrowanych lokali zainspirowały Warszawiaków. Radny Jan Mencwel złożył interpelację do prezydenta Rafała Trzaskowskiego, w której wprost powołuje się na krakowskie wzorce. Autor dokumentu nazywa działania tamtejszego magistratu dobrymi praktykami i domaga się jasnych deklaracji od warszawskiego ratusza.

Właściciele obawiają się, że nowe restrykcje wyeliminują z rynku osoby prywatne, pozostawiając przestrzeń jedynie dla dużych firm.

Radny pyta o dotychczasowe efekty kontroli w stolicy oraz o plany na pozostałą część 2026 roku. Kluczowym pytaniem pozostaje wskazanie konkretnej jednostki miejskiej, która miałaby zostać oddelegowana do przeczesywania ofert na portalach typu Airbnb.

Reklama
Reklama

Biznes czy najem prywatny

Głównym punktem spornym pozostaje granica między okazjonalnym najmem a regularną działalnością gospodarczą. Urzędnicy coraz częściej wskazują, że oferowanie turystom więcej niż jednego mieszkania wykracza poza ramy najmu prywatnego. Istotnym wskaźnikiem jest tutaj ustawowy próg przychodów, który w 2026 roku wynosi nieco ponad dziesięć tysięcy złotych na kwartał.

Wspólnoty mieszkaniowe zyskają potężne narzędzie w postaci możliwości blokowania turystycznego wykorzystania lokali

Przekroczenie tej kwoty nakłada na właściciela obowiązek rejestracji firmy. Samorządy wykorzystują ten zapis, aby wymusić na wynajmujących profesjonalizację usług, co wiąże się z wyższymi podatkami i koniecznością spełnienia rygorystycznych wymogów przeciwpożarowych czy sanitarnych.

Nadchodząca rewolucja w przepisach krajowych

Obecne działania miast to jedynie przedsmak głębokich zmian systemowych zapowiadanych przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Nowelizacja ustawy ma wprowadzić centralny rejestr wszystkich obiektów oferujących noclegi, a brak wpisu będzie karany grzywną w wysokości nawet pięćdziesięciu tysięcy złotych.

Największe emocje budzi jednak prawo do tworzenia stref całkowicie wolnych od najmu krótkoterminowego, które wejdzie w życie w 2029 roku. Wspólnoty mieszkaniowe zyskają potężne narzędzie w postaci możliwości blokowania turystycznego wykorzystania lokali w swoich blokach oraz nakładania na ich właścicieli znacznie wyższych opłat eksploatacyjnych.

Reklama
Reklama

Przyszłość rynku nieruchomości w stolicy

Skala zjawiska w Polsce jest ogromna, a liczbę mieszkań przeznaczonych pod wynajem turystyczny szacuje się na sto tysięcy lokali. W samym Krakowie jest ich około ośmiu tysięcy, a Warszawa pod tym względem nie ustępuje stolicy Małopolski.

Właściciele obawiają się, że nowe restrykcje wyeliminują z rynku osoby prywatne, pozostawiając przestrzeń jedynie dla dużych firm zarządzających portfelami setek apartamentów.

Z drugiej strony mieszkańcy centrów miast coraz głośniej domagają się spokoju i ograniczenia zjawiska wyludniania dzielnic historycznych. Odpowiedź warszawskiego ratusza na interpelację radnego Mencwela pokaże, czy stolica jest gotowa na otwartą wojnę z nielegalnym najmem.

Reklama
Reklama