Pułapka administracyjna dla właścicieli mieszkań
„Wyborcza” opisała sytuację pana Aleksandra, który zakupił dwa mieszkania na krakowskim Kazimierzu. Mężczyzna opowiada o trudnościach, z jakimi mierzą się obecnie drobni inwestorzy. Mimo chęci uregulowania statusu lokali i poniesienia kosztów opinii kominiarskich oraz sanitarnych, mężczyzna odbił się od urzędniczego muru. Magistrat odmówił mu wpisu do ewidencji z powodu braku numeru NIP.
Pan Aleksander nie prowadzi bowiem działalności gospodarczej i rozlicza się z urzędem skarbowym za pomocą ryczałtu. Taka forma opodatkowania najmu prywatnego jest w Polsce w pełni legalna, jednak krakowskie przepisy o ewidencji obiektów noclegowych zdają się nie przystawać do obecnych realiów prawno-podatkowych.
Warszawscy radni naciskają na ratusz
Sukcesy krakowskich urzędników w tropieniu niezarejestrowanych lokali zainspirowały Warszawiaków. Radny Jan Mencwel złożył interpelację do prezydenta Rafała Trzaskowskiego, w której wprost powołuje się na krakowskie wzorce. Autor dokumentu nazywa działania tamtejszego magistratu dobrymi praktykami i domaga się jasnych deklaracji od warszawskiego ratusza.
Radny pyta o dotychczasowe efekty kontroli w stolicy oraz o plany na pozostałą część 2026 roku. Kluczowym pytaniem pozostaje wskazanie konkretnej jednostki miejskiej, która miałaby zostać oddelegowana do przeczesywania ofert na portalach typu Airbnb.
Biznes czy najem prywatny
Głównym punktem spornym pozostaje granica między okazjonalnym najmem a regularną działalnością gospodarczą. Urzędnicy coraz częściej wskazują, że oferowanie turystom więcej niż jednego mieszkania wykracza poza ramy najmu prywatnego. Istotnym wskaźnikiem jest tutaj ustawowy próg przychodów, który w 2026 roku wynosi nieco ponad dziesięć tysięcy złotych na kwartał.
Przekroczenie tej kwoty nakłada na właściciela obowiązek rejestracji firmy. Samorządy wykorzystują ten zapis, aby wymusić na wynajmujących profesjonalizację usług, co wiąże się z wyższymi podatkami i koniecznością spełnienia rygorystycznych wymogów przeciwpożarowych czy sanitarnych.
Nadchodząca rewolucja w przepisach krajowych
Obecne działania miast to jedynie przedsmak głębokich zmian systemowych zapowiadanych przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Nowelizacja ustawy ma wprowadzić centralny rejestr wszystkich obiektów oferujących noclegi, a brak wpisu będzie karany grzywną w wysokości nawet pięćdziesięciu tysięcy złotych.
Największe emocje budzi jednak prawo do tworzenia stref całkowicie wolnych od najmu krótkoterminowego, które wejdzie w życie w 2029 roku. Wspólnoty mieszkaniowe zyskają potężne narzędzie w postaci możliwości blokowania turystycznego wykorzystania lokali w swoich blokach oraz nakładania na ich właścicieli znacznie wyższych opłat eksploatacyjnych.
Przyszłość rynku nieruchomości w stolicy
Skala zjawiska w Polsce jest ogromna, a liczbę mieszkań przeznaczonych pod wynajem turystyczny szacuje się na sto tysięcy lokali. W samym Krakowie jest ich około ośmiu tysięcy, a Warszawa pod tym względem nie ustępuje stolicy Małopolski.
Właściciele obawiają się, że nowe restrykcje wyeliminują z rynku osoby prywatne, pozostawiając przestrzeń jedynie dla dużych firm zarządzających portfelami setek apartamentów.
Z drugiej strony mieszkańcy centrów miast coraz głośniej domagają się spokoju i ograniczenia zjawiska wyludniania dzielnic historycznych. Odpowiedź warszawskiego ratusza na interpelację radnego Mencwela pokaże, czy stolica jest gotowa na otwartą wojnę z nielegalnym najmem.