Opozycyjni radni dodają, że przewodniczący klubu KO sumiennie pilnuje, aby przedstawiciele jego klubu z szacunkiem wyrażali się o sprawach miejskich i nie dopuszcza do tego, by kneblowana była opozycja np. poprzez zamykanie dyskusji na sesjach.
– A przede wszystkim jest to rozsądny, inteligentny człowiek – podkreśla jeden z radnych PiS. – Przykład tego było widać podczas dyskusji o prohibicji w Warszawie, gdzie konsekwentnie wspierał projekt uchwały, nie zmieniając co chwilę zdania. Ważne, że jest odpowiedzialny za swoje słowa i nie ucieka się do argumentów, że „wyraził swoje prywatne zdanie”.
Z kolei przedstawiciele klubu Lewicy – Miasto Jest Nasze podkreślają otwartość przewodniczącego Szostakowskiego na dialog. – Gdy przychodzą mieszkańcy, zawsze znajdą miejsce na sali i zostaną wysłuchani – podkreśla jedna z radnych. – Przewodniczący klubu KO nigdy ich nie obraża i pilnuje, żeby nie robili tego również inni radni.
Budowę pomnika Jarosława Szostakowskiego wspierają oczywiście też radni z jego klubu. – To bardzo elegancki człowiek, szarmancki wobec kobiet – mówią radne byłej Nowoczesnej, a obecnie KO. – Jego zachowaniu nie można nic zarzucić, po prostu człowiek z klasą.
Warszawskie urzędy wspierają Jarosława Szostakowskiego
Radni podkreślają też niezależność Jarosława Szostakowskiego. – Mimo że współpracuje z Marcinem Kierwińskim, zawsze ma swoje zdanie i jest lojalny wobec swoich ludzi – mówi jeden z radnych. – Jest otwarty na logiczne argumenty, można z nim porozmawiać jak z normalnym człowiekiem, nigdy nie prezentuje postawy partyjnego aparatczyka.
Szostakowskiego chwalą też szeregowi urzędnicy. – To człowiek, który podchodzi z szacunkiem do wszystkich urzędników, nie wymusza żadnych decyzji, nie krzyczy i nie szantażuje nikogo – zapewnia jeden z nich. – Wszyscy go stawiamy jako wzór osoby, która nie zmusza nas do wykonywania partyjnych poleceń.
O pomyśle dowiedziały się też urzędy dzielnic. Szczególny zachwyt wzbudził on na Ochocie. – Jemu ten pomnik się po prostu należy – mówi przedstawiciel jednego z lokalnych ugrupowań. – To człowiek honoru. Podczas konstruowania umowy koalicyjnej umówił się z nami na pewne rzeczy i słowa dotrzymał – podkreśla,
Przedstawiciel opozycji na Pradze-Półnic
Budowę pomnika popierają też radni Pragi-Północ. – Kojarzymy Jarosława Szostakowskiego jako człowieka prawdomównego, uczciwego i dotrzymującego słowa – mówi przedstawiciel opozycyjnego klubu. – Jego „tak” to jest „tak”, a „nie” to „nie”. Nigdy nikogo nie oszukał.
Czy pomnik szefa klubu radnych KO zostanie wybudowany? Decyzja zapadnie na najbliższej Radze Warszawy, choć trudno się spodziewać jakiegokolwiek sprzeciwu.