4°C
1023.1 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Pomnik radnego KO na Pradze? „Jemu się to po prostu należy”

Jarosław Szostakowski, przewodniczący KO w Radzie Warszawy

Jarosław Szostakowski, przewodniczący KO w Radzie Warszawy

Foto: mat. pras.

Nietypową decyzję mają podjąć na najbliższej sesji radni Warszawy. Planują uhonorować jednego ze swoich kolegów... pomnikiem. Ideę popierają wszystkie kluby radnych.

Pomysł zrodził się podczas dyskusji o cokole stojącym na pl. Wileńskim. Kiedyś stał tam pomnik „Czterech śpiących, trzech walczących”, obecnie miasto nie ma pomysłu, co mogłoby się tam znaleźć.

– Jeden z radnych PiS rzucił pomysł, by monumentem uhonorować szefa klubu KO Jarosława Szostakowskiego – opowiada jedna z radnych. – Zdziwiliśmy się, bo rzadko kiedy w taki sposób honorowane są osoby jeszcze żyjące, ale szybko się okazało, że ten pomysł wzbudził entuzjazm.

Radni PiS chcą uhonorować Jarosława Szostakowskiego

Radni PiS zaproponowali, by uhonorować przewodniczącego Szostakowskiego za jego oddanie samorządowi i skłonność do dialogu.

– Przewodniczący Szostakowski w żaden sposób nie przenosi polityki krajowej na sesje Rady Warszawy, wyraźnie oddziela sprawy partyjne od miejskich – tłumaczyli wówczas rajcowie opozycji. – Nawet w kampanii prezydenckiej przedkładał sprawy miasta i jego mieszkańców nad bieżącą politykę. Wszystkie kwestie były dyskutowane poważnie i wyczerpująco, z pełnym szacunkiem do opozycji i mieszkańców miasta.

Reklama
Reklama

Opozycyjni radni dodają, że przewodniczący klubu KO sumiennie pilnuje, aby przedstawiciele jego klubu z szacunkiem wyrażali się o sprawach miejskich i nie dopuszcza do tego, by kneblowana była opozycja np. poprzez zamykanie dyskusji na sesjach.

– A przede wszystkim jest to rozsądny, inteligentny człowiek – podkreśla jeden z radnych PiS. – Przykład tego było widać podczas dyskusji o prohibicji w Warszawie, gdzie konsekwentnie wspierał projekt uchwały, nie zmieniając co chwilę zdania. Ważne, że jest odpowiedzialny za swoje słowa i nie ucieka się do argumentów, że „wyraził swoje prywatne zdanie”.

Z kolei przedstawiciele klubu Lewicy – Miasto Jest Nasze podkreślają otwartość przewodniczącego Szostakowskiego na dialog. – Gdy przychodzą mieszkańcy, zawsze znajdą miejsce na sali i zostaną wysłuchani – podkreśla jedna z radnych. – Przewodniczący klubu KO nigdy ich nie obraża i pilnuje, żeby nie robili tego również inni radni.

Budowę pomnika Jarosława Szostakowskiego wspierają oczywiście też radni z jego klubu. – To bardzo elegancki człowiek, szarmancki wobec kobiet – mówią radne byłej Nowoczesnej, a obecnie KO. – Jego zachowaniu nie można nic zarzucić, po prostu człowiek z klasą.

Warszawskie urzędy wspierają Jarosława Szostakowskiego

Radni podkreślają też niezależność Jarosława Szostakowskiego. – Mimo że współpracuje z Marcinem Kierwińskim, zawsze ma swoje zdanie i jest lojalny wobec swoich ludzi – mówi jeden z radnych. – Jest otwarty na logiczne argumenty, można z nim porozmawiać jak z normalnym człowiekiem, nigdy nie prezentuje postawy partyjnego aparatczyka.

Reklama
Reklama

Szostakowskiego chwalą też szeregowi urzędnicy. – To człowiek, który podchodzi z szacunkiem do wszystkich urzędników, nie wymusza żadnych decyzji, nie krzyczy i nie szantażuje nikogo – zapewnia jeden z nich. – Wszyscy go stawiamy jako wzór osoby, która nie zmusza nas do wykonywania partyjnych poleceń.

O pomyśle dowiedziały się też urzędy dzielnic. Szczególny zachwyt wzbudził on na Ochocie. – Jemu ten pomnik się po prostu należy – mówi przedstawiciel jednego z lokalnych ugrupowań. – To człowiek honoru. Podczas konstruowania umowy koalicyjnej umówił się z nami na pewne rzeczy i słowa dotrzymał – podkreśla,

Przedstawiciel opozycji na Pradze-Półnic

Kojarzymy Jarosława Szostakowskiego jako człowieka prawdomównego, uczciwego i dotrzymującego słowa

Budowę pomnika popierają też radni Pragi-Północ. – Kojarzymy Jarosława Szostakowskiego jako człowieka prawdomównego, uczciwego i dotrzymującego słowa – mówi przedstawiciel opozycyjnego klubu. – Jego „tak” to jest „tak”, a „nie” to „nie”. Nigdy nikogo nie oszukał.

Czy pomnik szefa klubu radnych KO zostanie wybudowany? Decyzja zapadnie na najbliższej Radze Warszawy, choć trudno się spodziewać jakiegokolwiek sprzeciwu.

Reklama
Reklama