Jak napisał sekretarz miasta Maciej Fijałkowski w odpowiedzi na interpelację radnej Marty Szczepańskiej, jeszcze w 2017 roku na terenie stolicy funkcjonowało ok. 15 tys. pozaklasowych pieców na paliwa stałe. Do końca 2025 roku ich liczba spadła do 1266, co oznacza likwidację aż 92 proc. tego typu urządzeń.
W zasobie prywatnym pozostaje obecnie 1203 adresów z „kopciuchami”, w tym 858 z urządzeniami bezklasowymi oraz 345 z kotłami klasy 3 i 4. W mieszkaniach komunalnych problem jest już znacznie mniejszy – zostały 63 takie źródła ciepła, podczas gdy w 2018 roku było ich ponad 2 tys.
Zainteresowanie programem „Czyste Powietrze” maleje, a mieszkańcy coraz częściej odkładają decyzje inwestycyjne
Wymiana pieców na energooszczędne
Jak podkreślają władze miasta, najłatwiejsze przypadki zostały już rozwiązane. Pozostałe dotyczą sytuacji, w których wymiana pieców napotyka poważne bariery. Chodzi przede wszystkim o problemy prawne, takie jak nieuregulowany stan własności nieruchomości, ale także o ograniczenia techniczne – wiele budynków wymaga kosztownych modernizacji instalacji, zanim możliwe będzie zamontowanie nowoczesnego ogrzewania.