Do zatrzymania doszło w godzinach popołudniowych w jednym ze sklepów przy ulicy Mickiewicza. Uwaga pracowników drogerii skupiła się na mężczyźnie, który usiłował przejść przez linię kas bez płacenia za towar.

Dzięki analizie wcześniejszych zdarzeń policjanci mogli przypisać zatrzymanemu serię kradzieży

Po wezwaniu na miejsce patrolu policji okazało się, że 30-latek ukrył aż 26 flakonów markowych perfum. Wartość towaru, który próbował wynieść podczas tej jednej wizyty, oszacowano na ponad 6 tys. zł. Zatrzymany trafił prosto do komisariatu przy ulicy Rydygiera.

To nie była jego pierwsza wizyta w tym sklepie

Podczas zbierania materiałów dowodowych funkcjonariusze ustalili, że ten sam mężczyzna odwiedził drogerię miesiąc wcześniej. Wtedy jego łupem padło 8 flakonów perfum oraz inne drobne artykuły, w tym akcesoria kosmetyczne i intymne. Dzięki analizie wcześniejszych zdarzeń policjanci mogli przypisać mu serię kradzieży, które łącznie naraziły sklep na stratę ponad 7600 złotych.

Konsekwencje i dalsze kroki prawne

Mężczyzna usłyszał już oficjalny zarzut kradzieży. Zgodnie z polskim prawem za taki czyn grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Całe postępowanie toczy się pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Żoliborz, która przeanalizuje zgromadzony przez policjantów materiał. Sprawa pokazuje, że nowoczesne systemy zabezpieczeń w połączeniu z czujnością personelu skutecznie utrudniają wynoszenie drogocennych towarów bez zapłaty.