Sobotnie popołudnie w podwarszawskim lesie zamieniło się w dramatyczną walkę o przetrwanie. Grupa trzech osób dorosłych - dwie kobiety oraz mężczyzna - wybrała się na spacer ścieżkami Kampinoskiego Parku Narodowego. Choć wyprawa miała być rutynową formą rekreacji, po zapadnięciu zmroku sytuacja gwałtownie wymknęła się spod kontroli. Utrata orientacji w terenie w połączeniu z drastycznie spadającą temperaturą sprawiła, że turyści znaleźli się w pułapce, z której nie byli w stanie wydostać się o własnych siłach.
Akcja poszukiwawcza w puszczy
Gdy informacja o zaginięciu dotarła do służb, w Komendzie Powiatowej Policji dla Powiatu Warszawskiego Zachodniego ogłoszono natychmiastowy alarm. Skala zagrożenia, wynikająca z panujących warunków atmosferycznych, wymusiła zaangażowanie znacznych sił i środków. Do akcji w trudnym, leśnym terenie skierowano nie tylko funkcjonariuszy z lokalnej jednostki, ale również wsparcie z Oddziału Prewencji Policji w Warszawie. W kluczowych sektorach parku pojawili się przewodnicy z psami tropiącymi, których zadaniem było jak najszybsze nawiązanie kontaktu z zaginionymi. W działania włączyli się także strażacy z Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej, a w gotowości czekały zespoły ratownictwa medycznego, przygotowane na udzielenie pomocy osobom w stanie hipotermii.
Dramatyczny finał poszukiwań
Służby ratunkowe pracowały pod ogromną presją czasu, mając świadomość, że każda minuta na mrozie działa na niekorzyść poszukiwanych. Choć od momentu zgłoszenia do odnalezienia grupy minęło niewiele czasu, a pomoc dotarła na miejsce niemal natychmiast, finał działań okazał się tragiczny. Po dotarciu do poszkodowanych ratownicy podjęli intensywne czynności reanimacyjne wobec starszej z kobiet, której stan był krytyczny. Niestety, mimo ogromnego wysiłku lekarzy i funkcjonariuszy, jej życia nie udało się uratować. Towarzyszący jej mężczyzna znajdował się w stanie silnego wychłodzenia organizmu. Został on bezzwłocznie przetransportowany do szpitala, gdzie trafił pod opiekę specjalistów.