Plany rozbiórki jednego z najbardziej rozpoznawalnych warszawskich biurowców z okresu PRL zostały czasowo zablokowane. Konserwator zabytków wszczął procedurę, która może na nowo określić przyszłość 50-letniego Intraco.
Plany wyburzenia warszawskiego wieżowca Intraco zostały wstrzymane. Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków formalnie uruchomił procedurę wpisu budynku do rejestru zabytków, co – mimo prawomocnego pozwolenia inwestora na rozbiórkę – czasowo blokuje jakiekolwiek prace ingerujące w obiekt. Informacje w tej sprawie podaje propertynews.pl.
Reklama
Reklama
Postępowanie rozpoczęło się z początkiem stycznia i ma potrwać około dwóch miesięcy. Do tego czasu los jednego z symboli architektury lat siedemdziesiątych pozostaje otwarty.
Rozbiórka Intraco pod znakiem zapytania
Intraco, charakterystyczny wieżowiec zlokalizowany na warszawskim Muranowie, od lat budzi emocje wśród architektów, urbanistów i mieszkańców. Choć inwestor – Grupa Polski Holding Nieruchomości – dysponuje prawomocnym pozwoleniem na rozbiórkę, decyzja konserwatora skutecznie wstrzymała realizację tych planów.
Ten widok nie odejdzie tak szybko, jak było się można, jeszcze niedawno, spodziewać. Decyzja konserwatora zabytków zabezpiecza Intraco na jakiś czas.
Foto: Shutterstock
Reklama
Reklama
Reklama
Wszczęcie procedury wpisu do rejestru zabytków oznacza, że do momentu jej zakończenia właściciel nie może podejmować żadnych działań wpływających na bryłę ani substancję budynku. Tymczasowa ochrona obowiązuje niezależnie od faktu, że Intraco nie figurowało dotąd ani w rejestrze zabytków, ani w wojewódzkiej czy gminnej ewidencji.
Konserwator zapowiada szybką decyzję
Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków Marcin Dawidowicz zapowiedział sprawne procedowanie sprawy. Jak informuje propertynews.pl, decyzja w sprawie ewentualnego wpisu do rejestru zabytków ma zapaść w ciągu około dwóch miesięcy.
Do tego czasu Intraco pozostaje objęte ochroną tymczasową. Ostateczne rozstrzygnięcie zdecyduje, czy charakterystyczny biurowiec zostanie zachowany i zaadaptowany, czy też ustąpi miejsca nowej inwestycji.
Intraco przez 50 lat swojej obecności mocno wpisał się w krajobraz miasta. Wymiana elewacji przeprowadzona w 1998 roku nadała mu nowej elegancji
Foto: Shutterstock
Presja społeczna i głos mieszkańców
Impulsem do uruchomienia procedury był m.in. wniosek złożony przez stowarzyszenie Obrońcy Zabytków Warszawy. Organizacja zwracała uwagę na historyczną i architektoniczną wartość Intraco oraz sprzeciw części mieszkańców Muranowa wobec jego wyburzenia.
Dyskusja wokół przyszłości budynku wpisuje się w szerszą debatę o ochronie architektury powojennego modernizmu i granicach ingerencji w zabudowę z okresu PRL.
Właścicielem Intraco jest Grupa Polski Holding Nieruchomości, która od ponad roku zapowiadała rozbiórkę obiektu i realizację w jego miejscu nowego, energooszczędnego biurowca. Planowany budynek miałby 23 piętra i osiągałby wysokość 107 metrów.
PHN podkreśla, że rozumie emocje społeczne towarzyszące sprawie, jednak w ocenie spółki brak jest formalnych i merytorycznych podstaw do objęcia Intraco ochroną konserwatorską. Holding wskazuje, że po gruntownym remoncie elewacji w 1998 roku budynek znacząco odbiega od pierwotnej koncepcji architektonicznej.
W miejsce wyburzonego oryginalnego Intraco inwestor planuje postawić biurowiec o podobnej wysokości, lecz znacząco innej szerokości oraz liczbie pięter
Foto: mat. pras.
PHN: potencjał modernizacji został wyczerpany
Zdaniem PHN dalsze użytkowanie Intraco, nawet przy znaczących nakładach finansowych, nie pozwoliłoby na spełnienie współczesnych standardów technicznych, bezpieczeństwa i efektywności energetycznej. Spółka powołuje się na przeprowadzone ekspertyzy techniczne oraz analizy ekonomiczne i użytkowe.
Jak podkreślał wiceprezes PHN Jacek Krawczykowski, decyzje dotyczące przyszłości nieruchomości muszą uwzględniać nie tylko kwestie architektoniczne, lecz także realia finansowe oraz odpowiedzialność wobec partnerów i interesariuszy.
Wpis Intraco do rejestru zabytków oznaczałby definitywny koniec planów rozbiórki i konieczność adaptacji budynku. Odmowa – otworzyłaby drogę do nowej inwestycji. Stawką jest nie tylko przyszłość jednego wieżowca, ale także sposób, w jaki Warszawa będzie traktować dziedzictwo powojennego modernizmu.