Pasażerowie korzystający z Mazowieckiego Portu Lotniczego Warszawa-Modlin od lat wskazywali na ten sam dotkliwy problem. Ostatnie pociągi w stronę stolicy odjeżdżały przed północą. Powodowało to, że osoby lądujące późnym wieczorem zostawały bez dostępu do transportu publicznego. Sytuacja stawała się szczególnie trudna w przypadku opóźnień lotów. Podróżni byli wtedy zmuszeni do wielogodzinnego oczekiwania na terminalu lub korzystania z alternatyw w postaci kosztownych taksówek. Przewoźnik oficjalnie zapowiedział jednak koniec tych niedogodności.
Koniec komunikacyjnej luki pod Warszawą
Dotychczasowa oferta przewozowa pozostawiała pasażerów w trudnym położeniu między północą a godziną czwartą rano. W tym czasie na torach panowała cisza, a terminal lotniska stawał się komunikacyjną wyspą. Dla wielu osób lądujących po godzinie 23:00 jedyną opcją pozostawał transport kołowy. Wybór ten wiązał się z wysokimi kosztami, które często przewyższały cenę samego biletu lotniczego. Nocna taryfa w taksówkach oraz dynamiczne cenniki w popularnych aplikacjach przewozowych sprawiały, że powrót do domu kosztował nawet kilkaset złotych. Nowa decyzja Kolei Mazowieckich ma na celu całkowite wyeliminowanie tego zjawiska i przywrócenie pasażerom poczucia przewidywalności.
Nocny rozkład Kolei Mazowieckich z lotniska w Modlinie
Nowy schemat połączeń opiera się na dwóch kluczowych kursach, które zostaną uruchomione pod koniec marca.