-5.2°C
1027.5 hPa
Życie Warszawy
Reklama

Żoliborz żegna symbol Cytadeli. „Wioślarz” nie wróci do parku

Publikacja: 16.01.2026 08:00

Rzeźba z Parku Fosa po ataku wandali

Rzeźba z Parku Fosa po ataku wandali

Foto: facebook.com / Jan Sajdak

Symbol żoliborskiego Parku Fosa, rzeźba „Wioślarz”, oficjalnie znika z mapy Warszawy. Po brutalnym akcie wandalizmu autor dzieła, Jan Sajdak, podjął decyzję o zabraniu resztek instalacji i ogłosił, że kultowa postać nie wróci już nad dolinę Drny.

Warszawski Żoliborz stracił jeden ze swoich najbardziej charakterystycznych punktów orientacyjnych. Instalacja, która przez ponad pięć lat wpisywała się w krajobraz okolic Cytadeli, stała się ofiarą niezrozumiałej agresji. Choć natura powoli upominała się o materiały, z których powstała rzeźba, to nie czas, a brutalna siła ludzkich rąk przypieczętowała jej los. Dziś, gdy emocje po zdarzeniu nieco opadły, znamy już konkretne plany twórcy co do przyszłości instalacji.

„Wioślarz” z Cytadeli ofiarą wandali

Pierwsze sygnały o zniknięciu „Wioślarza” pojawiły się 6 stycznia. Początkowo zdezorientowani mieszkańcy oraz aktywiści ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze podejrzewali kradzież, jednak rzeczywistość okazała się jeszcze smutniejsza. Dzięki czujności relacjom internautów, którzy spacerowali w tej okolicy, udało się precyzyjnie zawęzić czas ataku. Jeszcze o godzinie 8 rano „Wioślarz” stał nienaruszony, by zaledwie kilka godzin później zostać odnaleziony – mocno pokiereszowany rzucony w śniegu.

Diagnoza artysty

Autor dzieła, Jan Sajdak, osobiście udał się na miejsce, aby ocenić stan rzeźby. Artysta podjął natychmiastową decyzję o zabezpieczeniu resztek i zabraniu ich z terenu parku. Oględziny potwierdziły najczarniejszy scenariusz: „Wioślarz” został pozbawiony stóp oraz rąk, co jednoznacznie wskazuje na celowe działanie osób trzecich.

Jednocześnie twórca podszedł do sprawy z dużą dozą dystansu, zauważając, że wykonana z cienkiej wikliny konstrukcja była już mocno naruszona przez ząb czasu i spróchniała pod wpływem zmiennych warunków atmosferycznych.

Reklama
Reklama

Urbanistyka silniejsza niż sztuka? Dlaczego rzeźba nie wróci

Choć wielu mieszkańców liczyło na szybką renowację i powrót „Wioślarza” na jego stały posterunek, Jan Sajdak rozwiał te nadzieje. Przeszkodą okazuje się nie tylko stan techniczny wikliny, ale przede wszystkim planowane zmiany urbanistyczne. W miejscu, w którym dotychczas „płynęła” postać, ma powstać nowa kładka, co czyni powrót instalacji w to konkretne miejsce niemożliwym.

Artysta przypomniał przy tym o samej filozofii land artu, która zakładała, że dzieło ma swój cykl życia i nie jest wieczne. O ile jednak naturalna dezintegracja materiału wpisywała się w ten proces, o tyle prymitywny wandalizm brutalnie go przyspieszył i pozbawił godnego zakończenia.

Przyszłość Parku Fosa i nowe projekty

Obecnie resztki rzeźby czekają na rozmrożenie ze skuwającego je lodu i zbitego śniegu, co pozwoli autorowi na spokojną ocenę, czy jakiekolwiek elementy konstrukcji będą mogły zostać wykorzystane w przyszłości. Mimo smutnego finału tej historii, Jan Sajdak nie żegna się z Żoliborzem na zawsze.

Artysta nadzieję, że gdy kurz po nadchodzących inwestycjach budowlanych w parku opadnie, uda mu się zrealizować nowy projekt, który na nowo zdefiniuje tę przestrzeń.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama